29 grudnia 1988: Czwartek przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na czwartek 29 grudnia 1988 r. Dziś warto obejrzeć serial sensacyjny – Dempsey i Makepeace na tropie.

Program 1

08:30 „Domator” — Nasza poczta

08:35 Domowe przedszkole

09:00 „Teleferie” — Kino najmłodszych: „Cudowna podróż” (14) — serial prod. austriackiej, Kino TDC: „Kłamiesz, Melito” (4) — serial prod. jugosłowiańskiej

10:00 DT – wiadomości

10:10 „Dempsey i Makepeace na tropie” (5) — „Kierowca” — serial prod. angielskiej

11:00 „Domator” — Rady na życzenie

13:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Produkcja roślinna (sem. III) — Biologia i wymagania uprawowe roślin strączkowych

14:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Produkcja zwierzęca (sem. III) — Lęgi i wychów ptactwa domowego

16:00 Rolniczy film oświatowy — „Czynniki wzrostu i rozwoju zwierząt”

16:20 DT – wiadomości oraz program dnia

16:25 Teleferie z Dropsem

17:15 Teleexpress

17:30 „Poligon” — wojskowy program publicystyczny

17:55 Telewizyjny film dokumentalny: „Pająk Meta-Menardi latr. 1804”. Reż. – Andrzej Walter

18:20 Sonda — „Jak w uchu”

18:50 Dobranoc — „Jak myszka znalazła przyjaciela”

19:00 „10 Minut”

19:10 „Teraz” — tygodnik gospodarczy

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:05 „Dempsey i Makepeace na tropie” (5) — „Kierowca” — serial prod. angielskiej. W rolach głównych: Michael Brandon, Glynis Barber, Ray Smith.

21:00 „Pegaz” — aktualności kulturalne

21:50 „Szaleństwa Maxa” — film prod. francuskiej

22:00 „Wokół wielkiej sceny” — magazyn operowy

22:50 DT – wiadomości

Program 2

17:25 Program dnia

17:30 Rodzice i dzieci: Konflikt – Chłopiec nie dla ciebie (cz. II)

18:00 Program lokalny

18:30 „Magazyn 102”

19:00 „Muppet Show, czyli rewia gwiazd” — Elton John

19:30 „Puls” — Alergia, choroba XX wieku

20:00 „Ballada o drodze” — program rozrywkowy

21:00 Ekspres reporterów

21:30 Panorama dnia

21:45 Studio teatralne „Dwójki”: Bogusław Schaeffer „Scenariusz dla trzech aktorów”. Reż. – Stanisław Zajączkowski. Występują: Andrzej Grabowski, Mikołaj Grabowski, Jan Peszek.

23:10 Komentarz dnia

Wojtek ogląda dziś serial „Dempsey i Makepeace na tropie”

Czwartkowy wieczór w drugiej połowie lat 80. miał w telewizji swój żelazny punkt. Po „Dzienniku”, kolacji i krótkiej chwili krzątania się po mieszkaniu przychodził czas na serial sensacyjny. 29 grudnia 1988 roku Wojtek zasiadł przed telewizorem, by obejrzeć brytyjską produkcję „Dempsey i Makepeace na tropie”, serial, który w tamtym czasie idealnie wpisywał się w zapotrzebowanie na dynamiczną akcję i lekko zachodni powiew normalności.

Fabuła była prosta jak drut i właśnie w tej prostocie tkwiła jej siła. James Dempsey, porucznik nowojorskiej policji, wplątany w aferę korupcyjną, zostaje zdradzony przez własnego partnera. Podczas akcji dochodzi do tragedii. Dempsey zabija człowieka, który go wrobił, a na niego samego zostaje wydany wyrok śmierci. Ameryka przestaje być dla niego bezpieczna. W ramach programu ochrony świadków oraz wymiany funkcjonariuszy trafia do Londynu, co oznacza nie tylko zmianę miejsca pracy, ale też bolesne zderzenie z zupełnie innym światem.

Nowy Jork zostaje za plecami, a przed nim otwiera się uporządkowana, pełna konwenansów brytyjska rzeczywistość. Dempsey zostaje przydzielony do elitarnej jednostki londyńskiej policji S.I.10 i zaczyna współpracę z sierżant Harriet Makepeace, policjantką niezwykle piękną, twardą i nieznoszącą nonszalancji. Amerykańska brawura i brytyjska powściągliwość od pierwszych minut zderzają się ze sobą, rodząc konflikty, uszczypliwości i całkiem sporo humoru.

Iskrzy nie tylko na gruncie zawodowym. Między bohaterami szybko pojawia się wyraźny pociąg fizyczny, którego jedynie Dempsey w ogóle nie próbuje maskować. Makepeace pozostaje chłodna i zdystansowana, co tylko dolewa oliwy do ognia. Z odcinka na odcinek, z każdą kolejną sprawą kryminalną, oboje zaczynają jednak tworzyć coraz lepiej rozumiejący się duet, w którym różnice charakterów przestają przeszkadzać, a zaczynają działać na korzyść.

Dla widza w Polsce końcówki lat 80. „Dempsey i Makepeace na tropie” był czymś więcej niż tylko kolejnym serialem sensacyjnym. To był kawałek Zachodu z londyńskimi ulicami, amerykańskim luzem i dynamiką, jakiej w rodzimych produkcjach próżno było wtedy szukać. I była to idealna propozycja na czwartkowy wieczór, gdy rok 1988 chylił się ku końcowi, a przed ekranem można było na chwilę zapomnieć o rzeczywistości za oknem.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *