14 sierpnia 1981: Piątek przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na piątek 14 sierpnia 1981 r. Dziś warto obejrzeć komedię Antoniego Krauze – Party przy świecach.

Program 1

09:00 Teleferie Najmłodszych — „Graj w zielone”

09:30 Kino „Teleferii” — „Pan Tau” — serial prod. czechosłowacko-niemieckiej

16:55 Program dnia

17:00 Dziennik

17:50 „W kręgu rodziny”

17:55 Wesołe melodie (7)

18:20 „Skarbiec” — tygodnik historyczny

18:50 Dobranoc — „Makowa panienka”

19:05 „Czarne i białe” — reportaż

19:30 Dziennik

20:00 Monitor rządowy

20:20 „Przyjaciele” — odc. 3 pt. „Praca” — serial TP. Reż. – Andrzej Kostenko. Występują: Michał Anioł, Andrzej Golejewski, Jan Jurewicz, Wojciech Machnicki, Edward Bukowian, Mariusz Gorczyński, Marian Opania, Bogusław Sar i inni.

21:55 „Listy o gospodarce”

22:40 Dziennik

22:55 „Party przy świecach” — polska komedia obyczajowa. Reż. – Antoni Krauze. Występują: Halina Wyrodek, Wiesław Wójcik, Barbara Rachwalska, Tomasz Zaliwski, Ewa Ziętek, Marian Dziędziel, Jan Himilsbach, Grażyna Korin, Tadeusz Wojtych, Mieczysław Kobek.

Program 2

18:55 Program dnia

19:00 Panorama

19:30 Dziennik

20:00 „Godzina z Pakistanem”

21:00 „30 minut z architekturą”

21:30 „24 godziny”

21:40 Pegaz młodych

22:10 „Pieśń wiecznie żywa” — film dokumentalny prod. CSRS

Wojtek ogląda dziś film „Party przy świecach”

Piątkowy wieczór 14 sierpnia 1981 roku był dla wielu widzów zapowiedzią małego święta – wolnej soboty, która pozwalała bez wyrzutów sumienia posiedzieć dłużej przed telewizorem. A „Jedynka” tego dnia przygotowała tego dnia coś w sam raz na takie leniwe oglądanie – komedię Antoniego Krauze „Party przy świecach”. Film, w którym zderzają się marzenia o lepszym życiu z szarą codziennością PRL-u, ale w sposób lekki, inteligentny i podszyty humorem, jakiego dziś w kinie ze świecą szukać.

Historia Niuńka i Aniołka to w gruncie rzeczy opowieść o tym, jak bardzo chcemy wypaść dobrze w oczach innych i jak często gotowi jesteśmy nagiąć rzeczywistość, żeby osiągnąć ten efekt. Zamiana skromnego M-2 na luksusowe mieszkanie szefa, pełna lodówka, wystawne przyjęcie… wszystko po to, by kuzyni ze wsi zobaczyli „jak to się w mieście żyje”. A potem nagle gaśnie światło, sąsiad w szlafroku i milicjanci, którzy gaszą nie tylko imprezowe nastroje, ale i marzenia gospodarzy.

„Party przy świecach” nie jest farsą oderwaną od realiów – przeciwnie, to komedia podszyta celną obserwacją. Dialogi Jana Himilsbacha, żywe i naturalne, mają w sobie coś, co sprawia, że nawet dziś brzmią prawdziwie. Nie są ugrzecznione, nie ma w nich „wyższej kultury” – to mowa zwykłych ludzi, których pragnienia, kompleksy i poczucie humoru wciąż są nam bliskie.

Dziś ten film można oglądać z lekkim sentymentem, bo przypomina czasy, w których sukces mierzyło się posiadaniem pralki Frania lub telewizora Rubin oraz wizytą krewnych z prowincji. A jednocześnie z nutą refleksji – bo czy naprawdę tak wiele się od tamtej pory zmieniło?

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *