26 maja 1979: Sobota przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na sobotę 26 maja 1979 r. Dziś warto obejrzeć kultowy serial historyczny Przygody pana Michała.

Program 1

06:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze, Radiowo-Telewizyjna Szkoła Średnia — Język polski: Znaczenie twórczości Mickiewicza

06:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze, Radiowo-Telewizyjna Szkoła Średnia — Matematyka (sem. 2): Układy nierówności liniowych

09:00 Dla szkół — Nauka o człowieku (kl. VIII): Zdrowie a środowisko

12:45 Telewizyjne Technikum Rolnicze, Radiowo-Telewizyjna Szkoła Średnia — Uprawa roślin (sem. 4): Sposób zakładania i prowadzenia doświadczeń

13:25 Telewizyjne Technikum Rolnicze, Radiowo-Telewizyjna Szkoła Średnia — Hodowla zwierząt (sem. 4): Organizacja hodowli zarodowej

13:55 Radzimy rolnikom (kolor)

14:05 „Radar” — program wojskowy

14:20 „Obiektyw” — program województw: łódzkiego, kieleckiego, piotrkowskiego, radomskiego, sieradzkiego, tarnobrzeskiego

14:40 Dziennik (kolor)

14:50 Dla dzieci — „Orbita” (kolor)

15:20 Studio 8

19:00 Dobranoc dla najmłodszych (kolor)

19:10 „Siódemka” (kolor)

19:30 Wieczór z dziennikiem (kolor)

20:45 Studio 8 (cd.) — „Na scenie życia” — odc. 5. filmu fabularnego prod. francuskiej. Reż. Jean Pignol. Występują: Jean Martinelli, Evelyne Ker, Rene Clermont, Marie Dea i inni. (kolor)

22:40 Kino Nocne: „Wyżej nie można sięgnąć” — film sensacyjny prod. USA

00:10 Gość Studia 8

00:20 Dobranoc Studia 8

Program 2

15:10 Program dnia

15:15 Panorama folkloru (kolor)

15:45 Kino Telewizji Dziewcząt i Chłopców — „Sekrety kina” — „Na skraju puszczy” — film fabularny prod. TV kanadyjskiej, odc. pt. „Spike” (kolor)

16:45 Dla młodych widzów — „Latający Holender”

17:15 Popołudnie wiedzy i fantazji (kolor)

18:15 „Janosik” — odc. 8 pt. „Zbójnickie prawa”. Reż. – Jerzy Passendorfer. Występują: Marek Perepeczko, Ewa Lemańska, Wiktor Sądecki, Marian Łącz, Witold Pyrkosz i inni. (kolor)

19:10 Panorama — magazyn informacyjny

19:30 Wieczór z dziennikiem (kolor)

20:15 Śpiewa Udo Juergens — program estradowy TV NRD

21:10 „Przygody pana Michała” — film seryjny prod. polskiej, w reż. Pawła Komorowskiego, odc. V pt. „Mąż Basi”, odc. VI pt. „Komendant stanicy”. Reż. Paweł Komorowski. Występują: Tadeusz Łomnicki, Magdalena Zawadzka, Barbara Brylska, Mieczysław Pawlikowski, Andrzej Łapicki, Daniel Olbrychski, Marek Perepeczko i inni.

22:05 „W kręgu czarnej magii” — program rozrywkowy (kolor)

Wojtek ogląda dziś serial „Przygody pana Michała”

Sobota, 26 maja 1979 roku. W powietrzu unosił się zapach akacji. Obchodziliśmy Dzień Matki, a w telewizorze – szabla błyska, konie parskają, a Skrzetuski i Ketling właśnie ruszają do boju o Rzeczypospolitą. Wieczorem telewizyjna „dwójka” zaserwowała widzom prawdziwą ucztę – aż dwa odcinki serialu „Przygody pana Michała” w reżyserii Pawła Komorowskiego.

Nie wiem, jak Wy, ale Wojtek zawsze miał słabość do tej wersji historii. Owszem, film kinowy „Pan Wołodyjowski” Jerzego Hoffmana był wielki, zrealizowany z rozmachem, z monumentalną nutą końca epoki i zapachem wielkiej historii. Ale to właśnie serial – historia podzielona na odcinki, bardziej kameralny, czarno-biały – pozwalał naprawdę poczuć się częścią świata Kmicica i Zagłoby. A właściwie – świata Michała Wołodyjowskiego, bo to on był przecież sercem tej opowieści.

Andrzej Łapicki gdzieś powiedział, że kamera filmowa pokazuje to, co chce, a kamera telewizyjna – to, co musi. I może właśnie dlatego postaci z serialu wydają się bliższe, swojskie, prawdziwsze. Pan Michał nie był tu legendą z pomnika, tylko człowiekiem z krwi i kości: odważny, ale i zmęczony, zamyślony, czasem melancholijny. Basia była bardziej dziewczęca, a mniej heroiczna. A Ketling… No cóż, prawdziwy dżentelmen z manierami, ale w wersji serialowej nawet on czasem zrzucał zbroję emocjonalną.

Serialowe „Przygody pana Michała” miały w sobie coś jeszcze – rytm codzienności PRL-u. Tę sobotę z 1979 roku Wojtek pamięta jako wieczór spokojny, spędzony bez pośpiechu. Najpierw kolacja, potem ciepły koc, zapach starego fotela i dwugłos rodziców w tle. A na ekranie historia – nie taka odległa, jak mogłoby się wydawać. Bo choć to siedemnastowieczne kostiumy i szable, to wartości były przecież te same, które i dziś coś dla nas znaczą: lojalność, przyjaźń, poczucie obowiązku.

I może dlatego „Przygody pana Michała” przetrwały próbę czasu. Nie tylko jako ekranizacja Sienkiewicza, ale jako sentymentalna podróż do czasów, gdy wieczorem wszystko się zatrzymywało, a w tle motyw muzyczny Wojciecha Kilara i brzęczenie starych kineskopów.

Dla Wojtka tamten wieczór był nie tylko spędzony z panem Michałem, ale również z ojcem, który poprawiał okulary i komentował coś pod nosem. I z mamą, która udawała, że nie płacze, patrząc na Basię Jeziorkowską. I choć dzisiaj to tylko sobota sprzed lat, to emocje wciąż są żywe. Bo niektóre seriale zostają z nami na zawsze.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *