25 listopada 1976: Czwartek przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na czwartek 25 listopada 1976 r. Dziś warto obejrzeć premierowy odcinek kultowego serialu 07 zgłoś się.

Program 1

10:00 „Iluminacja” — film. fab. prod. polskiej (kolor). Reż. – Krzysztof Zanussi. Występują: Stanisław Latałło, Monika Dzienisiewicz-Olbrychska, Małgorzata Pritulak i inni.

16:25 Program dnia

16:30 Dziennik (kolor)

16:40 „Obiektyw” — program województw białostockiego, bialskopodlaskiego, ciechanowskiego, chełmskiego, lubelskiego, łomżyńskiego, ostrołęckiego, płockiego, siedleckiego, skierniewickiego, suwalskiego, włocławskiego, zamojskiego

17:00 Dla młodych widzów — „Ekran z bratkiem”

18:00 „Wróciłem” — film dokumentalny o losach Polaków wyjeżdżających za granicę, pozostających tam i angażowanych często do współpracy z obcym wywiadem. Film opowiada o losach uciekiniera we Włoszech. Jego przeżycia, formy szantażu prowadzone przez wywiady państw zachodnich. (kolor)

18:25 „Piosenki Igora Stastienki” — program muzyczny (kolor)

18:50 „Radzimy rolnikom”

19:00 Dobranoc dla najmłodszych i program dla młodzieży

19:30 Wieczór z dziennikiem (kolor)

20:40 „07 zgłoś się” — film TP. Ambicją twórców tego serialu było ukazanie przekrojowego obrazu środowiska przestępczego. Poszczególne odcinki dotyczą różnego rodzaju przestępstw — od prymitywnych kradzieży kieszonkowych po zorganizowane podziemie gospodarcze. Sensacyjna fabuła, zręcznie skonstruowana, emocja i napięcie — oto cechy serialu. Ocena końcowa należy jednak do publiczności. Pierwszy odcinek zatytułowany „Major opóźnia akcję” został zrealizowany przez Krzysztofa Szmagiera.

21:40 „Pegaz” — magazyn aktualności kulturalnych (kolor)

22:25 Dziennik (kolor)

Program 2

16:00 Język rosyjski — lekcja 3, kurs podstawowy (kolor)

W odpowiedzi na wasze listy

16:30 Rozpoczęcie programu

16:40 „Szuflada Hanki Bielickiej” — film dokumentalny Haliny Miroszowej

17:00 Nasz gość w studio

17:10 Piosenki na zamówienie FSO

17:25 Nasz gość w studio

17:35 Informacyjny Magazyn Muzyczny

17:50 Nasz gość w studio

17:55 ABBA w „Studio 2”

18:40 Program lokalny

19:00 Dobranoc dla najmłodszych i program dla młodzieży

19:30 Wieczór z dziennikiem (kolor)

20:45 Samochodowa gala

21:25 „Balet na lodzie” — film dokumentalny

21:45 Nasz gość w studio

21:55 24 godziny (kolor)

22:05 „Właśnie leci kabarecik”

22:40 Język francuski — lekcja 35, kurs II stopnia

Wojtek ogląda dziś serial „07 zgłoś się”

Czwartkowy wieczór 25 listopada 1976 roku wyglądał jak wiele innych w polskich domach. Najpierw „Dziennik”, a zaraz po nim coś zupełnie nowego. Nikt jednak nie spodziewał się, że tego dnia, trochę niepozornie i bez wielkiej pompy, narodzi się legenda. Premierowy odcinek „07 zgłoś się” był w ramówce po prostu kolejną propozycją kryminalną. Dopiero z perspektywy czasu widać, jak ogromną furorę zrobił serial, który będzie powstawał przez kolejne 11 lat.

Pomysł na serię był prosty. Chciano oprzeć fabułę na popularnych w PRL-u zeszytach kryminalnych „Ewa wzywa 07”, które pochłaniały tysiące czytelników. Publikowali tam najlepsi: Jerzy Edigey, Zygmunt Zeydler-Zborowski, Andrzej K. Bogusławski i wielu innych. Nic dziwnego, że telewizja zwietrzyła w tym potencjał na dobry, trzymający w napięciu serial.

kadr z serialu 07 zgłoś się

07 zgłoś się

Serial opowiada o pracy funkcjonariuszy MO. Głównym bohaterem jest porucznik Sławomir Borewicz. Każdy odcinek to odrębna historia i kolejne śledztwo.

Równie ciekawie prezentowały się kulisy wyboru odtwórcy głównej roli. Typowano m.in. Piotra Fronczewskiego i Krzysztofa Chamca. Pierwszy z nich odmówił, drugi był chętny, ale reżyser Krzysztof Szmagier miał pewne wątpliwości. I wtedy zadecydował przypadek.

Kilka dni wcześniej w Telewizji Kraków wybuchła żarówka podczas programu „Bez togi”, prowadzonego przez młodego dziennikarza Bronisława Cieślaka. Szkło posypało się na prowadzącego, a ten nawet nie przerwał zdania. Szmagier, oglądając to, miał pomyśleć: „Ten facet ma coś w sobie”. Kilka dni później Cieślak, wyciągnięty z łóżka o poranku, zobaczył w drzwiach mężczyznę z teczką. To był Krzysztof Szmagier.

Sama nazwa serialu również przeszła metamorfozę. „07 zgłoś się”? Skąd inspiracja? Wcale nie Bond, choć dla wielu widzów przyszły porucznik stanie się kimś w rodzaju lokalnego i mniej eleganckiego 007. Numer 07 był w PRL-u wywoławczym radiowej dyspozytorni MO. Prosto, funkcjonalnie, bardzo z tamtych czasów.

Premierowy odcinek przeniósł widzów w świat gangów handlarzy dewizami, do którego pod przykrywką wnikał młody, jeszcze nieopierzony porucznik MO. Od tego momentu przez jedenaście lat obserwowaliśmy, jak pachnący Old Spice’em, chodzący w zachodnich jeansach i koszulkach Pumy Borewicz rozwiązuje jedną aferę za drugą.

Był inteligentny, pewny siebie, świetny w walce wręcz, miał cięty język i własne metody działania. Milicjant, którego ludzie po prostu lubili. A kobiety? Cóż, wystarczy przeczytać wspomnienia fanek, by wiedzieć, że dla porucznika Borewicza niejedna była gotowa „dać się pokroić”.

I tak to właśnie 25 listopada 1976 roku, niemal mimochodem, urodził się najbardziej kultowy milicjant PRL-u, bohater, którego przez lata cytowano, podziwiano, a niekiedy nawet naśladowano.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *