25 maja 1986: Niedziela przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na niedzielę 25 maja 1986 r. Dziś w Kinie Teleranka warto obejrzeć serial – Siedem życzeń.

Program 1

07:25 Wszechnica rodziny wiejskiej

07:50 „Po gospodarsku” — magazyn spraw wiejskich

08:15 „Tydzień”

08:55 Program dnia

09:00 Dla młodych widzów: „Teleranek” oraz w kinie Teleranka: „Siedem Życzeń” — „Spojrzenie Faraona”

10:30 DT – wiadomości

10:35 Dzieje zamków — Królewskie rezydencje w dolinie Loary

11:30 „Linda” — „Oskar wie” — film węgierski

12:45 Siedem anten

13:25 Zajechał wóz do…

13:55 Klub sześciu kontynentów — „Droga śmierci”

14:40 Ludzie naszej epoki — generał Karol Świerczewski

15:00 DT – wiadomości

15:05 Teatr dla dzieci i młodzieży — „O słońcu, księżycu i wietrze”

15:55 Zajechał wóz do…

16:25 Studio 1

17:50 Zajechał wóz do…

18:20 Antena

19:00 Wieczorynka

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Powrót do Edenu” (2) — australijski serial filmowy

20:45 „Pegaz” — magazyn aktualności kulturalnych

21:30 Sportowa niedziela

22:05 Kalejdoskop

22:35 „Od dzisiaj mówię: stop” — śpiewa Anna Jurksztowicz

23:10 DT – wiadomości

23:15 Piosenka na dobranoc

Program 2

10:40 Film dla niesłyszących: „Powrót do Edenu” (2) — australijski serial filmowy

11:35 Krótkofalowcy

11:55–22.50 Niedziela w „Dwójce”

12:00 Kwadrans z hejnałem

12:15 DT – wiadomości

12:20 „Jutro poniedziałek” — magazyn rodzinny

12:50 Kino familijne: „Na obcej ziemi”

13:40 Kraków (1)

15:00 Publicystyka kulturalna

16:00 „Jak rozwiązany snop” — serial węgierski

17:05 Kraków (2)

17:30 Kalejdoskop filmowy „Kino–Oko”

18:20 Baletowa premiera w Teatrze Wielkim w Warszawie

19:00 Kraków (3)

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Stereo i w kolorze” — recital Eleny Obrazcowej

21:00 Kraków (4)

21:30 Wielkie filmy małego ekranu: „Chłopi”

22:20 Wieczorne wiadomości

22:25 Kraków (5)

Wojtek ogląda dziś serial „Siedem życzeń”

Niedzielny poranek, 25 maja 1986 roku. Dzień nie mógł się rozpocząć inaczej jak od „Teleranka”. Tego dnia w „Kinie Teleranka” leci drugi odcinek, jak się później okazało, ulubionego serialu Wojtka – „Siedem życzeń”. Wojtek oglądał ten serial z wypiekami na twarzy. Historia Darka i jego czarnego kota Rademenesa była czystym cudem. Nie jakimś tam abstrakcyjnym cudem zza oceanu, tylko naszym, swojskim.

Czarny kot, który mówi ludzkim głosem i spełnia życzenia? No proszę was, czego więcej mogło chcieć dziecko w PRL-u? Może jeszcze oryginalną gumę Donald? A tak poza tym – ten kot był wszystkim dla wielu dzieciaków z tamtego okresu.

Wojtek przyznaje bez wstydu: próbował rozmawiać z kotami. Nie raz. I nie dwa. Wierzył, że jeśli jeden z nich odezwie się głosem pana Macieja Zembatego, to jego życie nabierze sensu. Życzenia miał Wojtek bardzo przemyślane. Po pierwsze: nigdy więcej klasówek z matematyki. Po drugie: żeby mama kupiła mi Atari. A po trzecie… żeby „Siedem życzeń” leciało codziennie.

W PRL-u magia telewizji miała inną definicję. Nie było tej magii w efektach specjalnych, lecz w tym, że coś budziło wyobraźnię. „Siedem życzeń” było oknem na świat, w którym możliwe było wszystko, nawet przyjaźń z egipskim kotem. I choć dziś Wojtek wie, że to była fikcja, to tamte niedziele miały w sobie coś, czego nie da się odtworzyć żadnym dekoderem ani platformą streamingową – miały czar.

Dziś, gdy Wojtek wraca do tamtych chwil, widzi chłopaka ubranego w dres z trzema paskami, który przykleja się do kineskopu telewizora, marząc, że może tym razem kot do niego przemówi. I chyba czasem Wojtek wciąż czeka na to, że jakiś kot spojrzy na niego inaczej. Bo może jeszcze zostało Wojtkowi jedno życzenie?

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *