20 marca 1984: Wtorek przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na wtorek 20 marca 1984 r. Dziś polecam obejrzeć serial czechosłowacki – Pod jednym dachem.

Program 1

06:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Uprawa roślin (sem. II) — Nawozy azotowe i fosforowe

06:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Historia (sem. II) — Blaski i cienie baroku

08:10 Historia (kl. VIII) — Nowa Polska w programie lewicy

09:00 Język polski (kl. VIII) — Spotkania – film i literatura

09:30 Film dla II zmiany: „Dziękuję państwu” — film fabularny

11:00 Plastyka (kl. II) — Jak to zmieścić?

12:00 Domowe przedszkole

12:50 Historia (kl. VIII i IV lic.) — Zamach majowy

13:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Hodowla zwierząt (sem. IV) — Mutacje i ich znaczenie dla rolnictwa

14:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Mechanizacja rolnictwa (sem. IV) — Mechanizacja zbioru buraków (1)

15:25 Program dnia

16:00 U przyjaciół

16:30 DT — wiadomości

16:40 Dla młodych widzów: „Akademia muzyczna”

17:00 Dla dzieci: „Michałki”

17:30 „Pod jednym dachem” (11) — „Ślub” – ostatni odcinek serialu CSRS

18:20 O żywieniu (8)

18:30 „Kram” — magazyn konsumenta

19:00 Dobranoc — „Ślimak Maciuś”

19:10 „Teatr nasz własny” — reportaż

19:30 Dziennik

20:00 Publicystyka

20:15 „Dziękuję państwu” — film fabularny

22:00 DT — komentarze

22:25 Sąd nad rzeczywistością — Sektor prywatny w gospodarce

23:05 DT — 24 godziny

Program 2

16:55 Program dnia

17:00 DT – Wiadomości — telefon „Dwójki”

17:10 Poza ziemią — Klub fantastyki

17:30 Lekcja — Młodzież 84 — „Moje radości, niepokoje, nadzieje”

18:00 Galerie świata: muzea Czechosłowacji — Galeria Morawska

18:30 Kronika

19:00 Przeboje „Dwójki”

19:10 „Skojarzenia” — teleturniej

19:30 Dziennik

20:00 Gorąca linia — Express reporterów

20:15 Salon muzyczny — Wrocław

21:15 DT – Wydarzenia — telefon „Dwójki”

21:30 Program muzyczny

21:50 Literatura i ekran — „Wychowanie pod Verdun” — cz. I i II filmu prod NRD

Wojtek ogląda dziś serial „Pod jednym dachem”

Jest wtorek, 20 marca 1984 roku. Wojtek wraca do domu po całym dniu w szkole i jak co wieczór siada przed telewizorem. Nie ma zbyt wielkiego wyboru. Programów w końcu tylko dwa, ale czasem właśnie to ograniczenie sprawia, że człowiek daje szansę czemuś, co normalnie by ominął. I tak oto dzisiejszy wieczór należy do czechosłowackiego serialu „Pod jednym dachem”.

Nie oszukujmy się, czechosłowackie produkcje miały w Polsce swój specyficzny status. Trochę egzotyczne, ale jednocześnie swojskie. Rozumieliśmy prawie wszystko, nawet jeśli czasem jakieś słowo oznaczało coś innego niż w naszym języku. No i ta czechosłowacka muzyka w czołówkach – czy to seriali, czy bajka – zawsze miała w sobie coś, co zapadało w pamięć. Trochę melancholijna, trochę wesoła, idealnie wpasowana w PRL-owską rzeczywistość.

Serial „Pod jednym dachem” to w pewnym sensie taki czechosłowacki odpowiednik polskiego „Domu” – rodzinne perypetie, życiowe dramaty, a wszystko osadzone w codzienności lat 70. i 80. Bohaterowie (Evžen i Bohumil) spierają się o szafę grającą, walczą z trudami życia, rozwiązują problemy, a my, widzowie, śledzimy ich losy z zaciekawieniem. W końcu niezależnie od granic państwowych problemy są podobne – kolejki, kłopoty z mieszkaniem, wieczne remonty i wielkie plany, które zwykle kończą się skromniejszymi realizacjami.

Wojtek ogląda i zastanawia się czy u nas w Polsce ludzie mają lepiej, gorzej, czy może tak samo? Sąsiedzi z południa w swoich filmach zawsze wydawali się odrobinę bardziej uśmiechnięci, jakby mniej zmęczeni rzeczywistością. Może to przez ten ich język, może przez lekką nutkę absurdu, którą tak kochają w swoich komediach? A może po prostu potrafią podejść do życia z większym dystansem?

Po odcinku zostaje w głowie czechosłowacka melodia „Když máš v chalupě orchestrion”, kilka zabawnych zwrotów i to dziwne uczucie, że choć wszystko było inne, to jednak takie samo. Wojtek przeciąga się, patrzy na zegar i wie, że jutro znowu musi wstać rano, żeby pójść do szkoły. A w telewizji, tak jak zawsze, coś będzie do obejrzenia. Wtorkowy wieczór minął pod jednym dachem – zarówno w telewizji, jak i w domu.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *