17 lutego 1985: Niedziela przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na niedzielę 17 lutego 1985 r. Dziś warto obejrzeć dobranockę – D’Artagnan i trzej muszkieterowie.

Program 1

06:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Język polski (sem. IV)

06:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Mechanizacja rolnictwa (sem. IV)

07:00 Wszechnica rodziny wiejskiej

07:20 Alarm przeciwpożarowy trwa

07:45 „Po gospodarsku”

08:15 Program dnia

08:20 „Tydzień”

09:00 „Teleranek” i film prod. rumuńskiej pt. „Frań” (4)

10:30 DT — wiadomości

10:35 „Decydujący front” – „Zwycięstwo pod Stalingradem” — film dokumentalny

11:25 Poranek symfoniczny — gra Wielka Orkiestra Symfoniczna PRiTV w Katowicach pod dyr. Tibora Pusztal (USA)

12:25 „Siedem anten” — magazyn publicystyczno-rozrywkowy

13:15 „Kraj za miastem” — To było tak niedawno

13:35 Telewizyjny Koncert Życzeń

14:20 Teatr Młodego Widza: Aleksander Fredro „Bajki czyli obrazki z dziecinnego pokoju”

15:00 DT — wiadomości

15:15 „Tam, gdzie rośnie wanilia” (6) — Tropem Majów

16:00 „Trzej weterani” — baśń filmowa prod. CSRS

17:35 „Skarbiec” — program historyczny

18:18 Poznań — starówka 1945-1984

18:20 „Antena” — informacje o programie telewizyjnym

19:00 Dobranoc — „D’Artagnan i trzej muszkieterowie”

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Szogun” (8) — film prod. amerykańsko-japońskiej

20:55 Klub międzynarodowy

21:30 Sportowa Niedziela

22:15 DT — wiadomości

22:20 35 lat Estrady Śląskiej (2)

Program 2

08:55 Film dla niesłyszących: „Trzej weterani”

10:30 „Żołnierska powinność” — wojskowy program dokumentalny

Niedziela w „Dwójce”

11:00 DT — wiadomości

11:10 Gimnastyka przy muzyce

11:20 Bliżej natury

11:50 Gość „Dwójki”

12:00 Kwadrans z hejnałem

12:15 „Potyczki rodzinne”

13:05 Kalejdoskop filmowy „Kino-Oko”

13:55 „Wielka gra” — teleturniej

15:00 Kino familijne

15:50 Studio Sport — Mistrzostwa Świata w kolarstwie przełajowym

16:15 „Jutro poniedziałek” — magazyn rodzinny

16:40 Koncert Billy Joela (2)

17:35 „Wagner” (2) — węgierski film biograficzny

18:30 W świecie magii i szaleństwa — Czysty jak złoto?

19:00 „Spór o Boya” — program publicystyczny z okazji 100-lecia debiutu

19:30 Dziennik Telewizyjny (dla niesłyszących)

20:00 Studio Sport

21:00 Kinematograf — To jest to

21:40 DT — wiadomości

21:45 Wielkie filmy małego ekranu: „Saga rodu Palliserów” (3) — film prod. angielskiej

Wojtek ogląda dziś dobranockę „D’Artagnan i trzej muszkieterowie”

Niedzielny wieczór, 17 lutego 1985 roku, godzina 19:00. W wielu domach to był ten moment, kiedy kolacja schodziła na dalszy plan, a dzieci – i nie oszukujmy się, także część dorosłych – siadały przed telewizorem. Wieczorynka była świętością. Tego dnia telewizja zaproponowała coś, co już po kilku minutach wciągało bez reszty: „D’Artagnan i trzej muszkieterowie” w wersji zwierzęcej, czyli animowaną opowieść o D’Artagnanie, Atosie, Portosie i Aramisie.

Choć w czołówce wyraźnie słyszeliśmy słowa „film produkcji hiszpańskiej”, prawda była nieco bardziej egzotyczna. Serial powstał bowiem w koprodukcji japońsko-hiszpańskiej, a w Japonii funkcjonował pod tytułem „Wanwan Sanjushi”. To zresztą tłumaczy charakterystyczny styl animacji – europejska historia, ale podana w sposób typowy dla japońskich seriali rysunkowych tamtych lat.

Była to luźna adaptacja powieści Alexandra Dumasa, przeniesiona do świata antropomorficznych zwierząt. Zwierzęta zachowywały się jak ludzie, nosiły stroje z epoki, pojedynkowały się, knuły intrygi i wypowiadały wielkie słowa o honorze, przyjaźni i lojalności. Dla dzieci była to barwna przygoda, dla starszych – sprytna, uproszczona wersja klasyki.

Historia zaczynała się klasycznie. Młody D’Artagnan, wysłany przez ojca do Paryża, wyruszał w drogę na trening do pana Treville. Towarzyszył mu wierny koń Sandy, a pierwsze minuty serialu szybko uczyły, że świat nie jest miejscem przyjaznym dla naiwnych. Na drodze bohatera pojawiał się tajemniczy jeździec, nazwany przez D’Artagnana „Czarnym Wąsikiem”. Była zniewaga, pościg, pojedynek i gorzka porażka młodego bohatera, pokonanego nie siłą, lecz sprytem i oszustwem przeciwnika.

W Paryżu też nie było łatwiej. D’Artagnan poznawał piękną Juliet, wdawał się w bójkę z muszkieterami, która – jak to w takich historiach bywa – stawała się początkiem prawdziwej przyjaźni. Atos, Portos i Aramis szybko przestawali być rywalami, a stawali się braćmi broni. Od tej chwili motto „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” przestawało być pustym hasłem, a zaczynało wyznaczać rytm całego serialu.

Na drugim planie czaiło się zło – Kardynał Richelieu, zagorzały przeciwnik króla, mistrz intryg i manipulacji. Jego celem było skompromitowanie królewskiej gwardii i samego monarchy, by samemu sięgnąć po władzę. Towarzyszył mu czarny kruk – irytująca, zapadająca w pamięć maskotka, która działała na nerwy niemal tak samo skutecznie jak sam Richelieu czy wszechobecny „Czarny Wąsik”.

Dziś ta bajka może wydawać się prosta, momentami naiwna, ale w 1985 roku idealnie trafiała w klimat niedzielnego wieczoru. Była przygodą, humorem i lekcją o przyjaźni podaną w lekkiej, kolorowej formie. I dokładnie tego wtedy od wieczorynki oczekiwano.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *