13 kwietnia 1983: Środa przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na środę 13 kwietnia 1983 r. Dziś warto obejrzeć kultowy serial PRL – Wojna domowa.

Program 1

06:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Fizyka

06:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Mechanizacja rolnictwa (sem. IV)

08:10 Dla szkół — Chemia (kl. VIII) – Wymiana jonowa

09:00 Dla szkół — Fizyka (kl. VI) – Śladami Archimedesa

09:30 Dla II zmiany: „Dzieci, jak to dzieci” — film fabularny prod. radzieckiej

11:00 Dla szkół — Muzyka (kl. I) – Ładnie śpiewamy

12:00 Reforma po starcie

13:30 Historia (sem. II) — Blaski i cienie baroku

14:00 Matematyka (sem. II) — Rachunek zdań

15:25 Nauczycielski Uniwersytet Radiowo-Telewizyjny — Matematyka

15:55 Program dnia

16:00 Dla młodych widzów: „Krąg” i „Tik-Tak”

17:00 Dziennik Telewizyjny

17:20 Losowanie Małego i Express Lotka

17:35 „Rzemiosło” — program „Artelu”

17:50 Ekran reporterów – „Glob”

18:35 Rolnicze rozmowy

18:50 Dla dzieci: Dobranoc

19:00 „Alaska – Jukon” — film podróżniczy

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:15 „Wszyscy i nikt” — polski dramat sensacyjny

22:00 Rocznik 1982 — program publicystyczny

22:30 24 godziny

Program 2

16:15 Program dnia

16:20 Język francuski — lekcja 26 kursu podstawowego

16:50 Język angielski — Iekcja 16 (powtórzenie)

17:20 „Wywiadówka” i „Dzień pierwszy” — odcinek III i IV filmu TVP z serii „Wojna domowa”. Reż. Jerzy Gruza.

18:20 „Ktoś mnie wołał, poznać chciał” — cz. II widowiska historycznego

19:00 Program lokalny

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Jurij Gagarin” — radziecki film biograficzny

20:50 „The Art Enscimble of Chicago” w Warszawie — występ zespołu jazzowego

21:30 „Poczet aktorów polskich” — Stanisław Jasiukiewicz

22:10 Spotkania z historią – Tragedia Getta — program dokumentalny

22:45 Kwadrans z „Artelem”

Wojtek ogląda dziś serial „Wojna domowa”

We środę, 13 kwietnia 1983 roku, telewizyjna „Dwójka” zaserwowała widzom gratkę dla miłośników polskiej komedii – podwójną dawkę kultowego serialu „Wojna domowa”. Dwa odcinki pod rząd to nie lada rarytas, zwłaszcza, że w tamtych czasach nie można było liczyć na powtórki w dowolnym momencie, a o DVD i VOD nikt nawet nie śnił. Jeśli przegapiło się emisję, pozostawało jedynie czekać na kolejną okazję.

„Wojna domowa” to nie tylko kultowa komedia, ale przede wszystkim uniwersalna opowieść o odwiecznym konflikcie pokoleń. Dziś podobne sytuacje można znaleźć w każdej rodzinie: dorośli, którzy nie rozumieją swoich nastoletnich dzieci, młodzież, dla której rodzice są uosobieniem nudy i staroświeckości. Tyle że w tym serialu wszystko to podano w wyjątkowo lekkiej, pełnej ciepła i humoru formie.

Trudno wyobrazić sobie sukces „Wojny domowej” bez fenomenalnej obsady. Irena Kwiatkowska jako matka Pawła, Kazimierz Rudzki w roli jego ojca, a do tego Krzysztof Musiał-Janczar jako zbuntowany nastolatek. Nie można zapomnieć o Alinie Janowskiej i Andrzeju Szczepkowskim jako sąsiadach – państwu Kamińskich, a także o Elżbiecie Góralczyk w roli uroczej Anuli. Każda z tych postaci miała swój niepowtarzalny styl, a razem tworzyły niezapomniany, ekranowy mikroświat.

Dla wielu widzów „Wojna domowa” to nie tylko zabawne dialogi i świetne aktorstwo, ale także podróż do czasów, gdy telewizja była czymś więcej niż tłem dla codziennych obowiązków. To serial, który w latach 60. oglądały całe rodziny, a w latach 80. wciąż bawił kolejne pokolenie Polaków. I choć minęły dekady, jego przekaz pozostaje aktualny – bo czy relacje między rodzicami a dziećmi kiedykolwiek naprawdę się zmienią?

Może właśnie dlatego ten serial nadal warto oglądać. Bo pokazuje nam, że mimo różnic, humor i ciepło rodzinnych relacji są ponadczasowe. I to jest wojna, w której każda ze stron – choć czasem narzeka – tak naprawdę nie może się bez siebie obejść.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *