Program 1
06:25 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Język polski
06:55 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Chemia
07:25 Telewizyjny Kurs Rolniczy
08:00 „Przypominamy, radzimy”
08:10 Nowoczesność w domu i zagrodzie
08:35 „Bieg po zdrowie”
08:55 Program dnia
09:00 Dla młodych widzów — „Teleranek”
10:30 „Antena” — informacja o programie telewizyjnym
11:05 „Król areny” — komediodramat radziecki (dubbing)
12:15 Dziennik Telewizyjny
12:35 „Ludzie naszej wsi”
12:50 Słynne symfonie Mozarta (I) — Symfonia C-dur Nr 28 KV 200
13:30 Z kamerą wśród zwierząt
14:00 „Nie tylko dla pań”
14:30 Dla dzieci — Stanisław Grochowiak „Bestia i piękna”
15:35 Losowanie Toto-Lotka
15:50 „Piosenki przyjaciół”
16:30 Refleksje obywatelskie
16:45 Lektury „Pegaza”
17:00 „Tele-Echo”
17:45 Sprawozdawczy magazyn sportowy
19:15 Wieczorynka
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:20 Bajka dla dorosłych — „Dobrana para”
20:25 „Eneida” — odc. 1
21:25 „Przeboje świata” — program muzyczny
21:55 Informacyjny magazyn sportowy
Program 2
13:15 Program dnia
13:20 „Rok w przyrodzie” — film dokumentalny TV Bratysława, poświęcony ochronie środowiska naturalnego
13:45 „Z różnych stron świata” — zespół pieśni i tańca okręgu Cottbus (NRD)
14:05 „Z bratnich anten” — Urania, cz. IV — program TV NRD o perspektywach rozwoju ludności, w świetle danych naukowych o świecie współczesnym
14:35 Dla młodych widzów — „Przy kominku”
15:35 Wojskowy Film Dokumentalny: „Pro memoria” — film poświęcony pamięci poległych w bojach o wyzwolenie ziem polskich żołnierzy Armii Radzieckiej
16:00 „Daj szczęściu szansę” — program TV NRD
17:10 „Świat, obyczaje, polityka”
17:40 Filmy Janusza Morgensterna: „Jowita”. Występują: Daniel Olbrychski, Barbara Kwiatkowska, Kalina Jędrusik, Ignacy Gogolewski, Anna Pleskaczewska, Zbigniew Cybulski i inni.
19:20 Wieczorynka
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:20 „Portret z autografem” — śpiewa Enriquetta Tares, solistka Opery Berlińskiej
21:00 Pasje malarskie prof. Kazimierza Wyki
21:15 „Hans Belmler” — odc. 1 filmu seryjnego prod. NRD
Wojtek ogląda dziś film „Jowita”
W niedzielny wieczór 9 lutego 1975 roku Telewizja Polska sięgnęła po kino z wyższej półki. W ramach cyklu „Filmy Janusza Morgensterna” pokazano „Jowitę” – jeden z najbardziej niepokojących i wieloznacznych filmów polskiej kinematografii lat 60., ekranizację powieści Stanisława Dygata „Disneyland”.
To film, który od początku gra z widzem w subtelną, ale bezlitosną grę. Marek Arens, grany przez młodego, magnetycznego Daniela Olbrychskiego, jest człowiekiem sukcesu: sportowiec, architekt, ulubieniec środowiska. A jednak już w pierwszych minutach czuć, że pod tą fasadą kryje się pustka. Bal przebierańców i tajemnicza dziewczyna z zakrytą twarzą – Jowita – uruchamiają proces, którego nie da się zatrzymać. Fascynacja szybko przeradza się w obsesję, a poszukiwanie idealnego obrazu kobiety staje się ważniejsze niż sport, kariera i zdrowy rozsądek.
Morgenstern buduje ten świat z niezwykłą precyzją. Relacja Marka z Agnieszką (w tej roli Barbara Kwiatkowska) jest chłodna, wyrafinowana i podszyta manipulacją. To ona wciąż przywołuje postać Jowity, podsyca mit, który stopniowo przejmuje kontrolę nad bohaterem. Równolegle pojawia się galeria wyrazistych postaci drugiego planu: trener grany przez Zbigniewa Cybulskiego, zirytowany odpływaniem Marka w stronę własnych fantazji, oraz żona trenera (w tej roli Kalina Jędrusik) – fascynująca, zmysłowa i boleśnie świadoma jednostronności swoich uczuć do Marka.
„Jowita” jest filmem o rozpadzie tożsamości. Sport przestaje mieć znaczenie, realne relacje tracą sens, a granica między prawdą i projekcją zaciera się coraz bardziej. Symboliczna postać Loli Fiat 1100, w którą wciela się Iga Cembrzyńska, staje się dla Marka kluczem do rozwiązania zagadki – choć w rzeczywistości prowadzi go jeszcze głębiej w otchłań własnych lęków i urojeń. Scena w hotelu Cracovia, jedna z najmocniejszych w filmie, pokazuje, jak daleko potrafi zaprowadzić człowieka obsesja ubrana w pozory miłości.
Finał rozgrywający się na wzgórzu wawelskim ma w sobie gorzką ironię. Bohater, już jako więzień, dowiaduje się prawdy. Okazuje się, że Jowita była od początku bliżej, niż przypuszczał, a jego tragedia nie wynikała z braku wiedzy, lecz z nieumiejętności odróżnienia pragnienia od rzeczywistości.
Emisja „Jowity” w połowie lat 70. przypominała, że Telewizja Polska potrafiła w niedzielny wieczór zaproponować widzom kino wymagające, psychologicznie gęste i dalekie od jednoznacznych odpowiedzi. To film, który nie daje ukojenia ale zostaje w głowie na długo.
Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!







