8 kwietnia 1989: Sobota przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na sobotę 8 kwietnia 1989 r. Dziś warto obejrzeć komedię Józefa Gębskiego – Filip z konopi.

Program 1

07:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Matematyka (sem. IV) — Granica niewłaściwa funkcji w punkcie

07:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Język polski (sem. IV) — Władysław Reymont: „Chłopi” – epicki obraz wsi

08:00 „Tydzień na działce”

08:20 „Na zdrowie” — program rekreacyjny

08:55 Program dnia

09:00 Kino najmłodszych: „Złotowłosa” — film prod. CSRS

10:30 DT – wiadomości

10:40 „Stare, nowe, najnowsze”

11:05 „Azymut” — magazyn wojskowy

11:35 Telewizyjny Koncert Życzeń

12:05 „Wędrówki dalekie i bliskie” — „Piotr Parler – artysta i jego dzieło” — film dokumentalny

12:30 Telewizyjny Teatr Prozy — Fiodor Dostojewski „Bracia Karamazow”. Reż. – Jerzy Krasowski. Wykonawcy: Władysław Hańcza, Stanisław Zaczyk, Ignacy Gogolewski, Andrzej Nardelli, Marta Lipińska i inni.

15:15 Komedie, komedie, komedie… — „Filip z konopi”. Reż. – Józef Gębski. Wykonawcy: Jerzy Bończak, Magda Wołłejko, Filip Gębski.

16:35 Losowanie Dużego Lotka

16:45 „Flesz”

17:15 Teleexpress

17:30 „Portrety” — „Gdybym sam nie poszedł, kto poszedłby ze mną” — (prof. Rudolf Ranoszek) —film dokumentalny

18:00 Kulisy „Okrągłego stołu” — reportaż

18:30 „Butik”

19:00 Dobranoc — „Jeż Kleofas”

19:10 Z kamerą wśród zwierząt —”Dymorfizm”

19:30 Dziennik

20:05 „Walet karowy” — komedia sensacyjna prod. USA-RFN. Reż. – Don Taylor. Wykonawcy: George Hamilton, Joseph Cotten, Marie Laforet, Liii Palmer, Zsa Zsa Gabor.

21:50 „Tydzień w polityce”

22:00 Telewizyjny przegląd sportowy oraz Mistrzostwa Świata w tenisie stołowym — Dortmund ’89

22:40 „Jazz w smokingach” — program rozrywkowy

23:25 DT – wiadomości

23:35 Kino sensacji: „Mściciele” (2) — „Blask ognia” — serial japoński

00:15 Zakończenie programu

Program 2

14:55 Powitanie

15:00 Małe kino: „Miasta świata” — „Bruksela” — film dokumentalny

15:30 „5–10–15” — program dla dzieci i młodzieży

17:00 „Akcja O.P.E.N.” — film fabularny

18:00 Telerama

18:30 „Wielka gra” — teleturniej

19:15 Studio Sport — Puchar Wiosny w gimnastyce artystycznej

20:00 „Dziewczyna miesiąca” — program rozrywkowy

20:45 „Perkusja, fortepiany…” — program muzyczny

21:30 Panorama dnia

21:45 „Raj odłożony na później” (11 – ostatni) — „Dziedzictwo Simcoyów” — serial angielski

22:40 Komentarz dnia

22:45 „W labiryncie” (14) — serial TP (powtórzenie)

Wojtek ogląda dziś komedię „Filip z konopi”

Sobotnie popołudnie przed telewizorem mogło oznaczać wiele rzeczy, ale tego dnia Telewizja Polska zaproponowała widzom komedię „Filip z konopi” w reżyserii Józefa Gębskiego. Wyprodukowany w 1981 roku film miał swoją premierę w 1983 roku.

Głównym bohaterem jest architekt Andrzej Leski (w tej roli Jerzy Bończak), który wraz z żoną Krystyną (Magdalena Wołłejko) mieszka w warszawskim wieżowcu na osiedlu Wawrzyszew. Ich życie toczy się wśród identycznych mieszkań i sąsiadów, w satyrycznej wersji PRL-owskiej rzeczywistości. W filmie wystąpili także Bożena Dykiel jako gosposia Jańcia oraz Wiesław Gołas w roli fryzjera Czesława.

Film kręcono na warszawskich Bielanach, m.in. przy kościele św. Marii Magdaleny oraz na cmentarzu przy ul. Wólczyńskiej 64. W produkcji udział wzięli członkowie Kabaretu Tey, co dodało filmowi komediowego charakteru. ​

„Filip z konopi” nie jest dziełem przełomowym, ale ma swój urok. Lekka narracja, satyryczne spojrzenie na PRL-owską codzienność i postacie, które balansują na granicy groteski, sprawiają, że film wciąż może bawić – choć dziś raczej jako świadectwo epoki niż jako pełnoprawna komedia. Można dostrzec tu echa Barei, choć film Gębskiego nie ma tej samej błyskotliwości i celności co „Miś” czy „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?”.

Wiosną 1989 roku, gdy Polska stała u progu historycznych zmian, seans „Filipa z konopi” mógł być dla widza chwilą wytchnienia. Być może niektórzy zastanawiali się, czy świat absurdów, w którym ugrzązł bohater, już wkrótce odejdzie do przeszłości. Inni po prostu śmiali się z kolejnych perypetii Leskiego, nie przejmując się tym, co czeka ich kraj w najbliższych miesiącach.

Dzisiaj „Filip z konopi” to ciekawostka – nieco zapomniana, ale warta przypomnienia, jeśli ktoś chce poczuć klimat tamtych lat. Bo choć czasy się zmieniają, to pewne sytuacje i postawy pozostają ponadczasowe. W końcu, jak mówi przysłowie – „wyskoczył jak Filip z konopi”.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *