9 kwietnia 1982: Piątek przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na piątek 9 kwietnia 1982 r. Dziś warto obejrzeć kultowy serial historyczny PRL – Czarne chmury.

Program 1

06:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze, Radiowo-Telewizyjna Szkoła Średnia — Wskazówki metodyczne

06:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Uprawa roślin – Nawożenie i zabiegi pielęgnacyjne na użytkach zielonych

08:05 Kino Teleferii — „Bokser” – „Turniej zielonych”

10:00 Dziennik Telewizyjny

14:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze, Radiowo-Telewizyjna Szkoła Średnia — Matematyka – równania trygonometryczne

15:25 Nauczycielski Uniwersytet Radiowo-Telewizyjny — Psychologiczne problemy zawodu nauczyciela – nauczycielskie stresy

15:55 Program dnia

16:00 Dla młodych widzów: „Krąg”

16:30 Dla dzieci: „Piątek z Pankracym”

17:00 Dziennik Telewizyjny

17:30 Wielkanoc w Dobrej — obrzędy i obyczaje na wsi podhalańskiej

17:50 „Czarne chmury” (10) — „Pościg” – ostatni odcinek serialu TVP. Reż. Andrzej Konic. Występują: Leonard Pietraszak, Ryszard Pietruski, Anna Seniuk, Elżbieta Starostecka, Mariusz Dmochowski, Edmund Fetting, Stanisław Niwiński i inni.

18:50 Dobranoc — „Podróże Skrzata Hajaszka”

19:00 Rolnicze rozmowy

19:10 Kino debiutów

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 Monitor rządowy

20:30 „Szpital na peryferiach” (11) — „Pogodzeni” – czechosłowacki serial obyczajowy

21:30 Maria Callas — film muzyczny

22:30 Dziennik Telewizyjny

22:50 Melodia na dobranoc

Program 2

16:55 Program dnia

17:00 Język rosyjski (lekcja 2)

17:30 Język francuski (lekcja 2)

18:00 Rok Karola Szymanowsklego — „Litania do Marii Panny”

18:15 „Z Polski rodem”

18:45 Bisy Eleny Obrazowej

19:00 Program lokalny

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 Muzyka Mozarta — gra Kwartet Wilanowski

20:10 „Kilka osób w jednym wieku” — reportaż filmowy

20:30 Tajemnice i sensacje malej kinematografii — „Tajemnice katedralnych podziemi”

21:20 Pieniądze czasów królowej Bony

21:30 „Piosenki z teatru” — śpiewają Małgorzata Rogacka i Tadeusz Kwaśniak

Wojtek ogląda dziś serial „Czarne chmury”

Na dworze wiosna jeszcze się nie rozkręciła na dobre, ale w telewizorze temperatura rosła z każdym kolejnym odcinkiem „Czarnych chmur”. To był jeden z tych seriali, na które się czekało jak na list od kogoś bardzo bliskiego. W tamtych czasach telewizja nie była jedynie przerywnikiem między kolejnymi obowiązkami dnia – była wydarzeniem. Widzowie potrafili dostosować swoje plany, żeby usiąść przed telewizyjnym ekranem punktualnie i nie uronić ani sekundy z ulubionych produkcji.

Dla Wojtka serial „Czarne chmury” był obowiązkowym punktem programu, bez względu na to, która to już była powtórka. Pełna przygód historia XVII-wiecznego żołnierza Krzysztofa Dowgirda walczącego z wrogami Rzeczypospolitej rozpalała wyobraźnię i pozwalała na chwilę przenieść się do świata magnatów, szlachty, pojedynków i zdradliwych intryg. Była w tym wszystkim jakaś surowość, autentyczność, jakby kurz bitewny z ekranu telewizora przenosił się do mieszkań widzów.

To, co dziś może wydawać się prostym kostiumowym serialem, wtedy miało zupełnie inną wagę. W czasach, gdy dostęp do zachodnich produkcji był ograniczony, a telewizja PRL musiała dostarczać widzom zarówno rozrywki, jak i wartościowych treści, „Czarne chmury” były idealnym wyborem zarówno dla dorosłych jak i młodszych widzów. Trochę historii, trochę przygody, dużo charakteru. Aktorstwo? Wyśmienite. Leonard Pietraszak jako pułkownik Krzysztof Dowgird i Ryszard Pietruski w roli jego kompana wachmistrza Kacpra Pilcha stworzyli duet, który zapadł w pamięć na lata.

Dzisiaj, w epoce serwisów streamingowych i seriali na żądanie, trudno wyobrazić sobie, że kiedyś tak bardzo przeżywało się kolejne odcinki telewizyjnych produkcji. Wojtek wiedział jednak jedno – w piątek o ustalonej godzinie świat musiał poczekać. Bo „Czarne chmury” to nie był zwykły serial. To była przygoda, której nie można było przegapić.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *