30 sierpnia 1986: Sobota przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na sobotę 30 sierpnia 1986 r. Dziś warto obejrzeć komedię Jana Rybkowskiego – Inspekcja pana Anatola.

Program 1

08:25 Program dnia

08:30 Tydzień na działce

09:00 Kino Teleferii: „Domek na prerii” — film seryjny prod. USA

09:45 „Mongolia” — program publicystyczny

10:30 DT – wiadomości

10:40 „Stare, nowe, najnowsze” —program muzyczny

12:10 „W świecie ciszy” — program dla niesłyszących

12:40 Magazyn wędkarski

13:00 „Za kierownicą”

13:30 „Galeria 37 milionów” — Malarstwo Geno Małkowskiego

14:00 „Z Polski rodem” — magazyn polonijny

14:30 Zdrowie — wojskowy magazyn publicystyczny

15:00 DT – wiadomości

15:05 Antologia Dramatu Powszechnego — Artur Schnitzler „Literatura”. Reż. – Igor Przegrodzki. Występują: Halina Śmiela, Jerzy Schejbal, Bogdan Koca.

16:10 Telewizyjny Klub Młodych — Promocje

16:40 Studio Sport — Mistrzostwa Świata w jeździe na żużlu — w przerwie transmisji ok. 17:30 Losowanie Dużego Lotka

19:00 Dobranoc

19:10 Z kamerą wśród zwierząt — „Taneczne kroki”

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Zamienię mieszkanie” — komedia obyczajowa prod. kubańskiej

21:30 „Czas” — magazyn publicystyczny

22:00 „7 dni na świecie”

22:10 DT – wiadomości

22:20 Studio Sport — Mistrzostwa Europy w lekkiej atletyce

23:20 Kino Nocne: „Idzie morderca”

Program 2

16:25 Program dnia

16:30 Komedie siedmiu stolic: „Inspekcja pana Anatola” — film prod. polskiej. Reż. – Jan Rybkowski. Występują: Tadeusz Fijewski, Helena Makowska-Fijewska, Barbara Połomska, Aleksander Dzwonkowski, Zygmunt Chmielewski, Krystyna Sienkiewicz, Bogumił Kobiela i inni.

17:50 Publicystyka kulturalna

18:30 Program lokalny

19:00 „Na bezdrożach Amazonii” (4) – „Tajemnicza rzeka Xingu”

19:30 Dziennik Telewizyjny (dla niesłyszących)

20:00 Wielkie mecze

21:00 Góralskie tańce

21:30 Tydzień w polityce — komentuje Karol Szyndzielorz

21:40 „Moje szalone życie – legenda Errola Flynna” (2) — film prod. USA

22:40 Studio Hi-Fi — Anne Boel

23:10 Wieczorne wiadomości

23:15 Muzyka na dobranoc

Wojtek ogląda dziś film „Inspekcja pana Anatola”

Sobota, 30 sierpnia 1986 roku. Na antenie „Dwójki” w cyklu „Komedie siedmiu stolic” telewizja zaproponowała widzom trzecią część przygód poczciwego i trochę nieporadnego urzędnika – pana Anatola. Jan Rybkowski po raz kolejny przeniósł nas w świat, w którym zwykły człowiek staje się bohaterem najdziwniejszych przygód, a granica między urlopem a obowiązkami służbowymi praktycznie nie istnieje.

„Inspekcja pana Anatola” to film, w którym niewinny wyjazd do Paryżewa (brzmi egzotycznie, ale jest swojsko) zamienia się w pełną zamieszania komedię pomyłek. Oficjalnie nasz bohater przyjeżdża na zasłużony wypoczynek, lecz w rzeczywistości odgórne polecenie brzmi jasno: ma tropić szajkę złodziei kostiumów kąpielowych. Brzmi absurdalnie? Być może, ale właśnie na takich absurdach zbudowano humor tej serii.

Nie byłoby jednak Anatola bez jego charakterystycznej postawy: wiecznie zagubiony, a jednocześnie zaskakująco skuteczny. Tym razem przypadkowa zamiana walizek sprawia, że zostaje wzięty za amerykańskiego filmowca poszukującego dziewczyn do obsady filmu. Trzeba przyznać, że taka intryga mogła brzmieć jak szczyt egzotyki i pociągać swoją lekkością, zwłaszcza w powojennej Polsce, w której kino pełniło rolę wentylu bezpieczeństwa i namiastki wielkiego świata.

Trylogia o Anatolu była czymś więcej niż komedią sytuacyjną. To była opowieść o człowieku z biura, przeciętnym Kowalskim, który nagle zostaje wciągnięty w sprawy większe niż on sam. Być może właśnie dlatego te filmy bawiły, bo każdy mógł odnaleźć w Anatolu samego siebie wrzuconego w zbyt skomplikowaną rzeczywistość i próbującego ją okiełznać.

W 1986 roku powrót do „Inspekcji pana Anatola” był już czymś więcej niż zwykłą rozrywką. To był sentymentalny ukłon w stronę kina lat 50., które choć czarno-białe i często mocno osadzone w realiach tamtych czasów, wciąż potrafiło rozśmieszać i odprężać. A przecież w drugiej połowie lat 80. widzowie potrzebowali śmiechu jak mało kiedy.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *