17 sierpnia 1985: Sobota przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na sobotę 17 sierpnia 1985 r. Dziś warto obejrzeć kultową dobranockę PRL – Bolek i Lolek na wakacjach.

Program 1

08:25 Program dnia

08:30 „Tydzień na działce”

09:00 Teleferie i „Znak Orła” — odc. 8 i 9 filmu TP

10:00 Gdzieś na krańcach świata — „Przygoda z Nową Gwineą”

10:30 DT – wiadomości

10:40 Letni Przegląd Teatru TV — Zofia Nałkowska „Granica” cz. III

12:10 Na krawędzi słowa — cz. 2

12:30 Telewizyjny Koncert Życzeń dla honorowych dawców krwi

13:00 Poradnik rolniczy

13:30 Z potrzeby serca (2)

14:00 „W świecie ciszy” — program dla niesłyszących

14:30 Krzyż Grunwaldu dla Lipska nad Biebrzą — reportaż

15:00 DT – wiadomości

15:10 Studio Sport — Puchar Europy w lekkiej atletyce

16:20 „Wielka, miłość Balzaka” — odc. 3 pt. „Contessa” — film TP

17:20 Młodzieżowa Akademia Umiejętności

17:40 Z filmoteki 40-lecla — Portrety: „Słowo o Generale”

18:15 Losowanie Dużego Lotka

18:25 Świat z bliska — Stalag Gwatemala

19:00 Dobranoc — „Bolek i Lolek na wakacjach”

19:10 Warto było — Być obecnym

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Goście z Galaktyki Arkana” — film jugosłowiańsko-czechosłowacki

21:25 „Czas” — magazyn publicystyczny

21:55 DT – wiadomości

22:00 „Niepoprawna” — recital Elżbiety Adamiak

22:30 Studio Sport — wiadomości sportowe i Puchar Europy w lekkiej atletyce

23:00 Kino nocne: „Więzienie Alcatraz” (l) — film prod. USA

23:45 Piosenka na dobranoc

Program 2

Sobota w „Dwójce”

16:00 Powitanie, DT – wiadomości

16:05 Wideoteka

16:30 Podróże na szerokości 16 mm

17:00 U bieszczadzkich górali

18:30 Program lokalny

19:00 „Spektrum” — program popularnonaukowy

19:30 Dziennik Telewizyjny (dla niesłyszących)

20:00 Studio Sport — I liga piłki nożnej

20:50 Festiwal Chopinowski w Dusznikach

21:30 „Tydzień w polityce” — komentuje Karol Szyndzielorz

21:40 Krzysztof Szewczyk przedstawia: „Goście naszych estrad”

22:10 Literatura i ekran: „Musashi” (9) — odc. pt. „Zamęt w Nagasaki” — film TV japońskiej

22:55 DT – wiadomości

23:00 XXI Festiwal Jazz nad Odrą — Wrocław ’84

Wojtek ogląda dziś dobranockę „Bolek i Lolek na wakacjach”

Lato w PRL-u miało swój własny, niepodrabialny smak. Pachniało malinami, kurzem polnych dróg i wolnością, która choć ograniczona, w dziecięcych oczach była absolutna. A jeśli gdzieś w tle pojawiał się Bolek z Lolkiem, to można było mówić o pełni wakacyjnego szczęścia. Telewizja doskonale o tym wiedziała i właśnie w sierpniu 1985 roku zaproponowała najmłodszym (choć tak naprawdę i starszym) cykl „Bolek i Lolek na wakacjach”. Drugi już w historii serial o letnich przygodach niezmordowanych bohaterów.

To był czas, gdy wakacje nie potrzebowały katalogów biur podróży ani luksusowych hoteli. Wystarczyło marzenie, rower, czasem kolejowy bilet i trochę sprytu. Dokładnie jak u Bolka i Lolka, kiedy za zdobyte w skupie złomu pieniądze wyruszyli w świat. Każdy kolejny epizod to inny smak lata: od zapachu smażonych gofrów w lunaparku, przez aromat grzybów z lasu i znalezienie niewypałów, po chłód morskiej bryzy, gdy burza zaskakuje na tratwie.

W tym cyklu wszystko było możliwe — rycerze, żyrafa uciekająca z cyrku, pogoń za kłusownikiem, czy skarb ukryty w górskiej jaskini. A wszystko opowiedziane w rytmie prostym, ale jakże wciągającym. Może właśnie dlatego „Bolek i Lolek na wakacjach” nie starzeje się ani trochę. Bo wbrew pozorom to nie były tylko kreskówki dla dzieci. To była lekcja, że prawdziwa przygoda zaczyna się tam, gdzie kończy się wygoda.

Dziś, patrząc na ten sierpniowy wieczór 1985 roku, łatwo sobie wyobrazić rodziny zasiadające razem przed telewizorem — z otwartymi oknami mieszkań, z odgłosem cykających świerszczy za szybą. I nagle człowiek przypomina sobie, że kiedyś wystarczyło 10 minut rysunkowych przygód, żeby uwierzyć, że całe lato jest jeszcze przed nami.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *