18 lipca 1987: Sobota przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na sobotę 18 lipca 1987 r. Dziś po Dzienniku warto obejrzeć film Barbary Sass pt. Dziewczęta z Nowolipek.

Program 1

08:25 Program dnia

08:30 Tydzień na działce

09:00 Dla młodych widzów: „Kordzik” – cz. I radzieckiego filmu fabularnego z cyklu: „Timur i inni”

10:30 DT – Wiadomości

10:40 „Stare, nowe, najnowsze” — program muzyczny

11:40 „Piłkarska kadra czeka” — program edukacyjno-sportowy

12:00 „Piosenki znad jeziora” — warsztaty estradowe

12:20 „Krąg” — specjalne wydanie magazynu harcerskiego

12:50 „Gorący lipiec” — reportaż z przeszłości

13:20 „W świecie ciszy” — program dla niesłyszących

13:50 „Po grunwaldzkim zwycięstwie” — program wojskowy

14:20 Wędrówki dalekie i bliskie: „W Królestwie Bhutanu” — dokumentalny film prod. francuskiej

15:20 Antologia dramatu powszechnego — Gaston Armand de Caillavet, Robert de Flers, Étienne Rey „Ładna historia”

16:45 Telewizyjna lista przebojów muzyki poważnej

17:15 Teleexpress

17:30 Losowanie Toto Lotka

17:40 „Polska w świecie”

18:50 Dla dzieci — Dobranoc

19:00 Z kamerą wśród zwierząt

19:20 „Magnes”

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Dziewczęta z Nowolipek” — film fabularny prod. polskiej wg. powieści Poli Gojawiczyńskiej. Reż. Barbara Sass. Występują: Marta Klubowicz, Ewa Kasprzyk, Maria Ciunelis, Izabela Orkisz, Lidia Korsakówna, Franciszek Pieczka, Iga Cembrzyńska i inni.

21:25 „Czas” — program publicystyczny

22:05 7 dni na świecie

22:10 Sportowe rytmy tygodnia i Uniwersjada w Zagrzebiu

23:05 DT – Wiadomości

23:15 Kino nocne: „Karawan” — horror prod. USA. Reż. George Bowers. Występują: Trish Van Devere, Joseph Cotten, David Gautreaux, Donald Hotton.

00:55 Zakończenie programu

Program 2

14:55 Powitanie

15:00 „Wielka forsa” — film fabularny prod. CSRS

16:15 „Oblęgorek odrodzony” — reportaż

16:30 Kurs pływania na desce

16:40 Studio Sport — Uniwersjada w Zagrzebiu

17:15 Dla dzieci — „Przygody naszych uIubieńców”

18:00 „Kronika” — program lokalny (Szczecin, Koszalin, Słupsk i Piła)

18:30 Teatr Telewizji — Adam Mickiewicz „Pan Tadeusz” – księga VI – „Zaścianek”

19:15 Haim Topol — wywiad z bohaterem filmu „Skrzypek na dachu”

19:30 „Alfa i omega”

20:00 XXVI Festiwal Moniuszkowski w Kudowie Zdroju

21:00 „W pracowni Janusza Stannego”

21:30 Panorama dnia

21:45 „Sława” — odc. IV serialu obyczajowego USA

22:30 Portrety intymne — Scott Fitzgerald

23:00 Wieczorne wiadomości

23:05 Anegdoty teatralne Igora Śmiałowskiego

Wojtek ogląda dziś film „Dziewczęta z Nowolipek”

Wojtek nie przepadał za Dziennikiem Telewizyjnym, ale tego wieczoru cierpliwie wysiedział do końca. Wiedział, że zaraz po nim pojawi się film, którego tytuł brzmiał znajomo – „Dziewczęta z Nowolipek”. Już kiedyś coś o nim czytał. Że oparty na powieści Poli Gojawiczyńskiej. Że wyreżyserowała go Barbara Sass. Że kobiecy, ale nie tylko dla kobiet.

Wojtek lubił takie filmy – osadzone w konkretnym miejscu, w konkretnej epoce, pokazujące zwykłych ludzi z ich marzeniami i dramatami. A tu – Warszawa międzywojnia, ulice biedne, ale pełne życia. Cztery dziewczyny — Franka, Kwiryna, Bronka i Amelka, które chcą czegoś więcej niż to, co daje im codzienność: bieda, ograniczenia, patriarchalna mentalność. Pragną się uczyć, pracować, kochać i mieć prawo do swoich własnych decyzji.

Film Barbary Sass nie był łatwy ani przyjemny w klasycznym sensie. To nie była lekka sobotnia rozrywka. Ale Wojtek nie szukał tym razem tego rodzaju wytchnienia. Patrzył na bohaterki i ich losy z rosnącym podziwem. W każdej z nich było coś z buntowniczki, coś z ofiary i coś z nadziei. Sass nie osładzała rzeczywistości. Pokazywała ją taką, jaka była – surową, czasem niesprawiedliwą, ale niepozbawioną światła.

Wojtek został z tym filmem jeszcze długo po napisach końcowych. Czuł, że obejrzał coś ważnego. Bo „Dziewczęta z Nowolipek” to nie tylko historia o kobietach z przedwojennej Warszawy. To film o tym, jak trudno wyrwać się z ciasnych ram losu i jak wielką odwagą jest chcieć czegoś więcej.

Czy jako chłopak z końcówki PRL-u Wojtek w pełni rozumiał wtedy, co właściwie ogląda? „Dziewczęta z Nowolipek” wydawały mu się najpierw po prostu „filmem o dziewczynach”. A jednak coś go zatrzymało przed ekranem.

Z wiekiem Wojtek wraca do tego filmu nie jak do opowieści o kobiecej sile, ale jak do lustra – trochę krzywego, ale prawdziwego. Bo w każdej z tych dziewcząt było coś, czego Wojtek sam wtedy nie potrafił nazwać: pragnienie wolności, bunt przeciwko zaszufladkowaniu, potrzeba bycia kimś poza narzuconą mu rolą.

Dziś Wojtek myśli, że Nowolipki były miejscem, w którym dojrzewała świadomość, nie tylko ta kobieca. I choć film Barbary Sass powstał pół wieku po przedstawionych w nim wydarzeniach, to jego siła nie zmalała ani trochę. Może właśnie dlatego, że każdy z nas ma gdzieś swoje własne Nowolipki i próbuje się z nich wydostać.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *