29 czerwca 1979: Piątek przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na piątek 29 czerwca 1979 r. Dziś warto obejrzeć program Teleferie i serial dla młodzieży pt. Karino.

Program 1

09:00 Kino „Teleferii” — „Karino” — film TP odc. 4 pt. „Przyjaciel” (kolor). Reż. Jan Batory. Występują: Claudia Rieschel, Tadeusz Schmidt, Karol Strasburger, Zdzisław Maklakiewicz, Stefan Czyżewski i inni.

16:00 „Obiektyw” — program województw: łódzkiego, kieleckiego, piotrkowskiego, radomskiego, sieradzkiego, tarnobrzeskiego

16:20 Dziennik (kolor)

16:30 „Klinika zdrowego człowieka” — program oświatowy

16:55 Magazyn motoryzacyjny (kolor)

17:25 „Dzień dobry w kręgu rodziny” (kolor)

18:00 „Z życia wzięte” — odc. pt. „Nie obchodzi cię to co robię?” — film TV CSRS (odcinek ostatni)

19:00 Dobranoc (kolor)

19:10 „Siódemka”

19:30 Wieczór z Dziennikiem (kolor)

20:15 XVII Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu — koncert Przeboje 35-lecia (kolor)

21:35 Dziennik (kolor)

21.55 XVII Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu — Premiery

Program 2

16:55 „Ex libris” — program publicystyki kulturalnej

17:25 Poradnik turysty

17:55 „Poradnik domowy” (kolor)

18:25 Klub Jazzowy Studia Gama (kolor)

19:10 Wiadomości (Łódź)

19:30 Wieczór z Dziennikiem (kolor)

20:15 Premiera w Dwójce: „Portki dzielnego rycerza”

22:00 24 godziny

22:10 Poradnik zmotoryzowanego turysty

22:20 Teatr Wspomnień: „Obrachunki boyowskie”. Reż. Adam Hanuszkiewicz. Obsada: Zdzisław Mrożewski, Andrzej Szczepkowski, Andrzej Łapicki, Gustaw Holoubek, Igor Śmiałowski, Leszek Ostrowski, Seweryn Butrym.

Wojtek ogląda dziś serial „Karino”

Piątek, 29 czerwca 1979 roku. Dla milionów dzieci i nastolatków w całej Polsce ten czas oznaczał koniec szkoły. Świadectwa rozdane, może nawet z czerwonym paskiem, a może z ulgą, że już po wszystkim. Jedni wracali do domu dumni, drudzy woleli przemknąć chyłkiem. Ale wszyscy czuli to samo: wakacje właśnie się zaczęły. A wraz z nimi poczucie całkowitej wolności od klasówek z matematyki i prac domowych.

W tamtych czasach nie było internetów, Netfliksów ani smartfonów. Ale była telewizja, która w letnie dni potrafiła być zaskakująco wakacyjna, nawet jak na tamte czasy. „Teleferie” – tak nazywał się programowy cykl, który latem ściągał dzieciaki przed ekran. Bywało różnie, raz ciekawiej, raz mniej, ale zawsze coś się działo. A kiedy pogoda zawiodła – bo wiadomo, deszczowe lato to klasyka PRL-u – telewizor stawał się wakacyjnym towarzyszem, który nigdy słońca nie szczędził.

Tego konkretnego dnia na ekranie pojawił się kolejny odcinek serialu „Karino”. Koń z charakterem i serial z rozmachem. Dziś trochę zapomniany, wtedy – naprawdę popularny nie tylko wśród młodzieżowej widowni. „Karino” to nie była tylko historia konia. To była opowieść o pasji, o ludziach związanych z wyścigami, o emocjach i ambicjach, o walce o własne marzenia. O koniach mówiło się wtedy więcej niż dziś. W czasach bez gier komputerowych, dzieciaki potrafiły marzyć, że zostaną dżokejami.

Wakacyjny rytm dopiero się rozkręcał. Jeszcze nie było upałów, jeszcze nie było kolonii i rodzinnych wczasów w Mielnie lub u babci na wsi, ale to wszystko było tuż-tuż. Wojtek pamięta, jak pachniały zeszyty dopiero co wyjęte z tornistra. Pachniały wolnością, bo przez dwa miesiące miały pozostać na boku.

Ten dzień – zwyczajny, jakich wiele – miał w sobie coś z magii. Może dlatego, że był początkiem. A początki zawsze zapamiętuje się najdłużej.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *