Studio 2 – fenomen telewizji PRL, który zmienił wolne soboty

Poznaj historię legendarnego programu Studio 2 z czasów PRL. Kultowy program, który zmienił polską telewizję i wolne soboty widzów.

„Studio 2” to program, który na stałe wpisał się w krajobraz telewizyjny PRL. Dla wielu widzów był czymś więcej niż zwykłą audycją — stanowił stały element sobotniego rytuału, łączący rozrywkę, sport, kulturę i reportaż. Nowatorska formuła, charyzmatyczni prowadzący i niepowtarzalna atmosfera sprawiły, że „Studio 2” szybko zdobyło ogromną popularność i lojalną publiczność. Jak narodził się ten wyjątkowy program? Co można było w nim zobaczyć? I dlaczego jego duch przetrwał znacznie dłużej niż sama emisja? Odpowiedzi znajdziesz w tym artykule.

Początki „Studia 2” – rewolucja na ekranie

Lata 70. to czas intensywnego rozwoju Telewizji Polskiej. W 1970 roku uruchomiono drugi kanał – TVP2 – z założeniem, że będzie koncentrować się głównie na treściach edukacyjnych i kulturalnych. Jednak już w połowie dekady, wraz z otwarciem Polski na zachodnie technologie, zaczęto eksperymentować z nowymi formatami telewizyjnymi. Efektem tej zmiany był debiut programu „Studio 2”, który po raz pierwszy pojawił się na antenie 30 listopada 1974 roku.

Początkowo emitowany na TVP2, już po kilku tygodniach – 4 stycznia 1975 – został przeniesiony do TVP1, znacznie bardziej popularnej i dostępnej stacji. Zbiegło się to z wprowadzeniem tzw. wolnych sobót (pierwsza sobota miesiąca). Ta szybka decyzja była wyraźnym sygnałem, że mamy do czynienia z telewizyjnym przełomem.

Za powstaniem „Studia 2” stał Mariusz Walter – twórca, redaktor naczelny i wizjoner, który chciał stworzyć coś więcej niż tylko program – chciał zbudować telewizyjne wydarzenie. Towarzyszyła mu Bożena Walter, jego żona, która wkrótce stała się nie tylko współtwórczynią, ale i ikoną programu. Jej profesjonalizm, urok osobisty i umiejętność prowadzenia programu na żywo sprawiły, że szybko zyskała sympatię widzów.

Współautorem sukcesu był również Eugeniusz Pach – doświadczony realizator i organizator, który zadbał o to, by pomysł Waltera mógł zaistnieć w realiach ówczesnej telewizji.

„Studio 2” było prawdziwym fenomenem. Wielogodzinny blok nadawany na żywo, łączący rozrywkę, publicystykę, rozmowy z gośćmi i najnowsze wydarzenia – coś, czego wcześniej w polskiej telewizji nie było. Szybko okazało się, że widzowie pokochali ten format. W czasie emisji programu ulice pustoszały, a „Studio 2” stało się obowiązkowym punktem dnia dla milionów Polaków.

Oprócz Bożeny Walter, program współprowadziło wielu znakomitych prezenterów, których twarze i głosy stały się rozpoznawalne w całym kraju. Wśród nich byli: Edward Mikołajczyk, Tomasz Hopfer (zastąpiony w 1976 roku przez Tadeusza Sznuka), Krystyna Sienkiewicz, Krystyna Loska, a w późniejszym okresie także Anna Lubowska i Janusz Wieczorek. Dzięki ich obecności „Studio 2” zyskało rangę telewizyjnego wydarzenia z najwyższej półki.

Mozaika tematów i stylów – co można było zobaczyć w „Studiu 2”?

Jednym z największych atutów „Studia 2” była jego niezwykła różnorodność. Program łączył ambitne treści kulturalne z rozrywką na światowym poziomie, proponując ofertę, która przyciągała przed telewizory widzów o bardzo różnych zainteresowaniach i w różnym wieku.

W ramach tego wielogodzinnego bloku można było zobaczyć wywiady z wybitnymi postaciami świata kultury, sztuki i nauki, reportaże społeczne, programy publicystyczne, a także lżejsze formy – kabaret, koncerty i bloki muzyczne. To była prawdziwa mozaika – dynamiczna, żywa, zaskakująca.

Jednym z największych magnesów dla publiczności były filmy i seriale zagraniczne – w czasach PRL-u rzadkość sama w sobie. Dzięki „Studiu 2” polscy widzowie mogli zobaczyć takie tytuły jak „Lolita”, „Układ”, „Barbarella”, „Kabaret”, „Powiększenie”, „Śmierć w Wenecji”, „Klute”, „Z zimną krwią”, „Wielka ucieczka” czy „Pamiętnik szalonej gospodyni”. Niezwykle popularny był także serial science fiction „Kosmos 1999”, który rozbudzał wyobraźnię i dostarczał emocji porównywalnych z najlepszymi produkcjami Zachodu.

Nie brakowało też oryginalnych cykli autorskich. Widzowie pokochali „Magazyn pana Manna”, prowadzony przez Wojciecha Manna, z niebanalnym podejściem do muzyki. Ekologia również znalazła swoje miejsce – m.in. w programie „Bliżej natury” Andrzeja Skarżyńskiego oraz w unikatowym magazynie „Pieszo bliżej” promującym życie bez samochodu. Dziś to tematy wyjątkowo aktualne, ale w latach 70. były absolutnym novum. Innymi cyklicznymi pozycjami programowymi były m.in.: „Właśnie leci kabarecik” – program rozrywkowy Olgi Lipińskiej, program publicystyczny „Świadkowie”, „Progi i bariery” – widowisko publicystyczne, czy Kalejdoskop filmowy „Kino-Oko”, w którym emitowano seriale naukowe i filmy dokumentalne.

Stałym elementem była również rubryka „Korespondent TV ZSRR przedstawia”, w której radziecki reporter pokazywał materiały zza wschodniej granicy. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się relacje z wytwórni Sojuzmultfilm – skąd pochodził m.in. kultowy „Wilk i Zając”. Choć dziś ta część programu może budzić mieszane uczucia, ale wówczas była jedną z niewielu okazji do zaglądnięcia za kulisy radzieckiej kultury.

Kulminacją atrakcji były występy zachodnich gwiazd muzyki, które – mimo żelaznej kurtyny – udało się zaprosić do Polski. Absolutnym wydarzeniem był koncert zespołu ABBA, wyemitowany 13 listopada 1976 roku. Ulice opustoszały, a miliony Polaków chłonęły każdy dźwięk, każdy gest. Występ zespołu na żywo w studiu miesiąc wcześniej mogła obejrzeć grupa około 100 osób. To był pierwszy, i ostatni, występ zespołu w Polsce.

W kolejnych latach „Studio 2” gościło także inne znane zespoły: The Manhattan Transfer (1977), 10cc (1979), Suzi Quatro (1979), Eruption (1979), Afric Simone (1978), Pussycat oraz radziecką diwę – Ałłę Pugaczową. Dzięki takim wydarzeniom „Studio 2” nie tylko edukowało i bawiło, ale też budowało pomost między Polską a światem.

Przykładowa ramówka „Studia 2”

Choć „Studio 2” nie miało sztywnego scenariusza i każda jego edycja różniła się od poprzedniej, to pewne elementy powracały cyklicznie, tworząc rozpoznawalny rytm programu. Były w nim stałe punkty – transmisje sportowe, reportaże, muzyka na żywo, rozrywka i rozmowy z gośćmi. Właśnie ta różnorodność sprawiała, że „Studio 2” było jedyne w swoim rodzaju i chętnie oglądane przez całe rodziny.

Aby jeszcze lepiej oddać mozaikowy charakter „Studia 2”, warto przyjrzeć się konkretnej ramówce – na przykład z soboty 28 czerwca 1975 roku. Tego dnia „Studio 2” emitowane było w Programie 1 od godziny 15:00 i zaoferowało widzom niemal dziesięć godzin różnorodnych treści: od sportu, przez muzykę i reportaż, aż po kino amerykańskie i westerny.

15:00Omówienie programu. Nowa akcja „Studia 2” – Karta pływacka, jakże aktualna w trwającym już sezonie wakacyjnym. Na basenach Legii w Warszawie odbędą się pokazy prawidłowego pływania, sprawności ratowników oraz egzaminy kandydatów, którzy na apel TV zgłoszą się w czasie trwania programu, by zdobyć Kartę Pływacką. Akcję prowadzi Marek Grot.

15:05Mistrzostwa świata w kajakarstwie górskim – cz. I zawodów.

15:25 – „Śpiewa Chris Doerk” – rozrywkowy program telewizji NRD. Program składa się z dwóch sekwencji baletowych zatytułowanych „Love Story” i „Paryskie tango”. Bezpośrednio po programie gościć będą w studiu realizatorzy TV NRD, którzy przybyli do Warszawy, żeby zapoznać się ze sposobem przygotowywania „Studia 2”.

15:40Mistrzostwa świata w kajakarstwie górskim – cz. II zawodów.

15:55Śpiewa szwedzki zespół „ABBA”.

16:05Wyścigi konne na Służewcu (cz. I) – Gonitwa o Puchar „Studia 2”. Niezwykle widowiskowa impreza, którą relacjonuje Jan Ciszewski.

16:15XIII Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu – Premiery (1). Dwukrotnie w trakcie trwania „Studia 2” słuchać będziemy piosenek z XIII Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu.

17:00 – Medale, porażki, rekordy. Magazyn Tomasza Hopfera poświęcony najważniejszym wydarzeniom sportowym na świecie.

17:45Wyścigi konne na Służewcu (cz. II).

18:00„Komisarz Ironside” – amerykański serial kryminalny — odcinek pt. „Tajemnice skradzionego obrazu”.

18:50Rodzinny koncert. Propozycje Bożeny Walter spędzania wolnego czasu na wspólnym muzykowaniu.

19:05„Ludzie, którzy tworzą fakty”. Magazyn Edwarda Mikołajczyka zawiera reportaż Stefana Truszczyńskiego „Kabina”. Zwycięzcą jednego z wydań „Progów i barier” został Andrzej Dąbski, konstruktor wieży do podwodnych wierceń. Ponieważ na torze wodnym do Świnoujścia trzeba było postawić tzw. bramownice, zdarzyła się okazja wypróbowania w praktyce konstrukcji inż. Dąbskiego. Ponieważ nie znalazło się przedsiębiorstwo, które podjęłoby się tej próby – ryzyko wzięła na siebie Telewizja. Reportaż jest filmową relacją z tej próby. Red. Truszczyński zrealizował ten film wraz z operatorem Józefem Bakalarskim w zupełnie niecodziennych warunkach: 16 metrów pod powierzchnią Bałtyku.

19:20Dobranoc — „Jak rozbójnik Rumcajs palił fajkę”.

19:30Monitor.

20:15„Goście Karela Gotta”. Czechosłowacki program rozrywkowy z udziałem Urszuli Sipińskiej i Nadii Urbankovej.

20:30Balet na wodzie.

20:40Wiadomości sportowe.

20:45„Gość wieczoru”. Gość wieczoru w „Studiu 2” – Stanisław Sapieha – opowie o Kenii i swoim niezwykłym zawodzie Wielkiego Łowczego Safari.

21:05„Czterdziestolatek” – odcinek 7 pt. „Judym, czyli czyn społeczny”.

22:00Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu – Premiery (2).

22:40 – „Strzały o zmierzchu” – amerykański western w reżyserii Sama Peckinpaha.

00:15 – „Tańczy Sabat” – film baletowy. Program „Studia 2” zakończy występ zespołu tańca nowoczesnego.

00:25Dobranoc. Andrzej Mikulski z Akademii Medycznej, specjalista w dziedzinie psychologii snu odpowie na pytania telewidzów i życzyć nam będzie „dobrej nocy!”.

Zmiana formuły i schyłek emisji w latach 80.

Wraz z początkiem lat 80. „Studio 2” zaczęło tracić swoją dotychczasową świeżość. Zmieniono scenografię, pojawili się nowi prowadzący, a sam program coraz bardziej odchodził od pierwotnej, otwartej formuły. Istotnym momentem, który odcisnął piętno na charakterze audycji, był wybuch stanu wojennego w grudniu 1981 roku. Ostatnie przed jego ogłoszeniem wydanie „Studia 2” poprowadziła Anna Lubowska – miało to miejsce 12 grudnia, dzień przed wprowadzeniem nadzwyczajnych środków przez władze PRL.

Ania, Ania! Dostaliśmy telefon: „Macie trzydzieści sekund, natychmiast schodzicie z wizji”. Nie mogliśmy cię uprzedzić, nie wiadomo, co się stało. Wychodzimy na korytarz, ten słynny, którym biegła Krystyna Janda w „Człowieku z marmuru”, a tu na schodach stoją żołnierze. Ale że w Studio 1 często spotykaliśmy „krakowiaków i górali”, to pomyślałam, że znowu aktorzy w kostiumach przechadzają się po budynku. Rzuciłam do tyłu: „Teatr Telewizji”. Wszyscy gruchnęli śmiechem. Ale po minach mężczyzn w mundurach zorientowaliśmy się, że to nie jest teatr.

— Igor Rakowski-Kłos „Dzień przed. Czym żyliśmy 12 grudnia 1981” – Wydawnictwo Znak

Po odejściu Mariusza Waltera z Telewizji Polskiej, które nastąpiło w konsekwencji stanu wojennego, „Studio 2” kontynuowano, ale bez jego wizji i kierownictwa program zaczął wyraźnie tracić na popularności. Widzowie coraz częściej dostrzegali spadek dynamiki oraz wyraźną przewagę materiałów archiwalnych nad premierową treścią. Zmieniały się też priorytety – program skręcił w stronę lekkiej rozrywki, coraz rzadziej podejmując ambitniejsze tematy.

Po latach obecności na antenie TVP1, pod koniec swojego istnienia „Studio 2” przeniesiono do TVP2. Ostatnie wydanie wyemitowano 26 czerwca 1983 roku kończąc pewną epokę w historii telewizji. Trudno jednak mówić o całkowitym końcu – duch „Studia 2” przetrwał jeszcze przez jakiś czas w programów rozrywkowych, takich jak „Sobota w Dwójce” czy „Niedziela w Dwójce”.

Dziedzictwo „Studia 2”

„Studio 2” wywarło trwały wpływ na polską kulturę telewizyjną. Jako pierwszy wielogodzinny blok programowy w historii rodzimej telewizji, przecierał szlaki dla nowych formatów, jednocześnie podnosząc standardy produkcji i realizacji. Było nie tylko oknem na świat, ale też zwierciadłem ówczesnych aspiracji i zainteresowań społeczeństwa.

Dla wielu widzów „Studio 2” stało się jednym z jaśniejszych punktów w często szarej codzienności PRL-u. Wspomnienia tych, którzy dorastali z tym programem, przepełnione są nostalgią i emocjami, co najlepiej świadczy o jego wyjątkowym miejscu w świadomości zbiorowej.

To także w „Studiu 2” swoje pierwsze kroki stawiali dziennikarze, prezenterzy, reżyserzy i realizatorzy, którzy później na lata związali się z Telewizją Polską. Zdobyte tu doświadczenie i wypracowane standardy miały niebagatelny wpływ na rozwój dziennikarstwa telewizyjnego w Polsce.

Nie sposób pominąć również muzyki tytułowej — rozpoznawalnego fragmentu utworu „Cięcie” zespołu SBB. Ten charakterystyczny motyw dźwiękowy na stałe zapisał się w pamięci widzów i do dziś budzi silne emocje u tych, którzy pamiętają sobotnie popołudnia z „Dwójką”.

„Studio 2” było programem wyjątkowym na wielu płaszczyznach — od formy i treści, po osobowości prowadzących. Stało się fenomenem medialnym, który w czasach ograniczonego kontaktu ze światem zewnętrznym dawał namiastkę otwartości, swobody i nowoczesności. Choć jego emisję zakończono ponad czterdzieści lat temu, „Studio 2” wciąż pozostaje symbolem epoki – epoki, w której telewizja potrafiła być więcej niż tylko nośnikiem informacji – była doświadczeniem wspólnotowym, towarzyszem codzienności i źródłem inspiracji.

Od autora

Pisząc ten tekst wracałem myślami do czasów, w których sobotnie popołudnia miały swój rytuał — w tle leciało „Studio 2”, a życie domowe na chwilę zwalniało tempo. Dziś ten program to nie tylko fragment historii polskiej telewizji, ale także część moich wspomnień, emocji i opowieści z czasów, gdy telewizję oglądało się razem, a nie osobno.

Mam nadzieję, że ten artykuł pozwolił choć na moment wrócić do tamtej atmosfery. Jeśli i Ty masz związane ze „Studiem 2” wspomnienia, podziel się nimi w komentarzu — bo historia telewizji to także (a może przede wszystkim) historia widzów.

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *