15 marca 1984: Czwartek przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na sobotę 15 marca 1984 r. Dziś warto obejrzeć kultowy serial czechosłowacki – Arabella.

Program 1

06:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Chemia, sem. II (powt.) – Węgiel i krzem

06:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Matematyka, sem. II (powt.) – Tożsamości trygonometryczne (2)

08:10 Zoologia, kl. VII — Ryby

09:30 Film dla II zmiany — „Śmierć utalentowanego szewca” — film prod. CSRS

11:00 Język polski, kl. VIII — Spotkania — Jarosław Iwaszkiewicz

12:50 Muzyka, kl, I — Forma muzyczna

13:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Uprawa roślin, sem. IV — Roślinność użytków zielonych

14:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Fizyka, sem. IV — Promieniotwórczość

16:00 Paragraf „X”

16:30 DT — Wiadomości

16:40 Dla młodych widzów: „O mnie, o tobie, o nas” oraz odcinek filmu CSRS z serii „Arabella”

17:30 „Patrol”

17:55 „Rzemieślnicy”

18:05 „Interstudio”

18:30 „Sonda”

19:00 Dobranoc — „Miś Uszatek”

19:10 „Światowid” — magazyn reporterów międzynarodowych

19:30 Dziennik

20:00 „Fakty, wydarzenia, aluzje”

20:15 „Śmierć utalentowanego szewca” — powtórzenie filmu prod. CSRS

21:40 „Echa festiwali” — Sopot

22:25 „Pegaz” — magazyn kulturalny

23:05 DT – 24 godziny

Program 2

16:55 Program dnia

17:00 DT – Wiadomości — telefon „Dwójki”

17:10 „Spróbuj sam”

17:20 „To się nadaje do telewizji”

18:00 „Krajobrazy kultury”

18:30 „Kronika” — program lokalny

19:10 „Pobocza sportu” — Ćwierć miliona

19:30 Dziennik

20:00 „Gorąca linia” — Ekspres reporterów

20:15 Filharmonia „Dwójki” — Leonard Bernstein

21:40 „Obrona Sokratesa” — Wychowanie

22:05 Kino młodych — „Murmurando” — polska komedia obyczajowa

Wojtek ogląda dziś serial „Arabella”

W czwartkowe popołudnie 15 marca 1984 roku znowu wchodzimy do świata magii, baśni i niezwykłych przygód. Czechosłowacki serial „Arabella” przyciągał Wojtka jak magnes, zabierając do krainy, w której rzeczywistość i fantazja splatają się w nierozerwalną całość. Jakież to było inne od szarej codzienności PRL-u.

Całe gromady młodych telewizów śledziły z zapartym tchem losy pięknej Arabelli, poczciwego Petra i całej galerii bajkowych postaci, z których każda miała w sobie coś wyjątkowego. A dorośli? Oni też oglądali, choć może nie przyznawali się do tego głośno. Bo któż nie chciałby mieć w szufladzie zaczarowanego dzwoneczka, który spełnia wszystkie życzenia?

„Arabella” to jeden z tych seriali, które udowadniały, że czechosłowacka kinematografia potrafiła stworzyć coś więcej niż tylko kolejną dziecięcą produkcję. Była w tym baśniowa subtelność, humor, a czasem nawet delikatna groteska – jak choćby w postaci czarnoksiężnika Rumburaka, który swoim zawadiackim uśmiechem budził zarówno grozę, jak i sympatię. Nie sposób było go nie lubić, mimo że przecież stał po tej złej stronie.

Telewizja w czasach PRL często serwowała widzom produkcje zza południowej granicy i trzeba przyznać, że nasi czechosłowaccy sąsiedzi mieli w tej dziedzinie prawdziwy talent. „Arabella”, „Latający Czestmir” czy „Pan Tau” – te tytuły były dowodem na to, że w telewizji można pokazać bajkę w zupełnie nowy, świeży sposób. Daleki od schematycznych animacji Disneya, ale równie urzekający.

Kiedy „Arabella” gościła na ekranach radzieckich Rubinów dzieci na podwórkach przez kolejne dni bawiły się w czarodziei, władców baśniowych krain i dzielnych rycerzy. W tamtych czasach telewizja nie była codzienną papką informacyjną – była pewnego rodzaju świętem. A każda kolejna emisja tego serialu stawała się małą podróżą do świata, w którym choć na chwilę można było uwierzyć w magię.

Dziś może się wydawać, że tamte historie były naiwne, że efekty specjalne odstawały od współczesnych standardów. Ale czyż nie o to chodzi w dobrej bajce? O to, by budzić emocje, uruchamiać wyobraźnię i pozwalać nam choć na chwilę poczuć się częścią zaczarowanego świata?

W marcu 1984 roku telewizja znów podarowała nam kawałek dziecięcej radości. I choć dzwoneczek Arabelli był tylko rekwizytem, to magia, którą roztaczał, wciąż tkwi w pamięci Wojtka.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *