17 czerwca 1980: Wtorek przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na wtorek 17 czerwca 1980 r. Dziś warto obejrzeć amerykańską kreskówkę – Królik Bugs przedstawia.

Program 1

09:00 Kino Teleferii — „Podróż za jeden uśmiech” — film fabularny TP — odc. 3 pt. „Babciu ratunku”, odc. 4 pt. „Grzybobranie”

13:25 Telewizyjne Technikum Rolnicze, Radiowo-Telewizyjna Szkoła Średnia — Fizyka (sem. 2)

14:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Mechanizacja rolnictwa

15:10 Program dnia

15:15 Telewizyjny Klub Seniora

15:45 „Obiektyw” — program województw gdańskiego i elbląskiego

16:05 Dziennik Telewizyjny

16:20 „Wakacje w kręgu rodziny”

16:45 „Interstudio”

17:10 „Królik Bugs przedstawia” — film animowany TV USA

17:35 Mistrzostwa Europy w piłce nożnej — CSRS – Holandia — transmisja z Mediolanu. W przerwie meczu ok. 18:30 — Dobranoc.

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:10 „Pani Bovary to ja” — polski film fabularny. Reż. – Zbigniew Kamiński. Występują: Jadwiga Jankowska-Cieślak, Tomasz Grochoczyński, Jadwiga Kuryluk, Barbara Winiarska, Krystyna Janda i inni.

21:30 „Sonda” — „Bariera”

22:00 „Poglądy” — program publicystyczny

22:15 Dziennik Telewizyjny

22:30 „Trybuna literacka”

Program 2

10:05 „A jeśli to miłość” — radziecki film fabularny

11:50 Dziennik Telewizyjny

12:05 Historia olimpiad — Montreal 1976

16:55 Program dnia

17:00 „Ocalić od zapomnienia” — „Sprawa do załatwienia”

17:30 Program morski

18:00 „Paweł i Wirginia” — film fabularny francusko-szwajcarski (odc. 1)

18:30 Klub Jazzowy Studia Gama — „Jazz w klubie”

19:10 Panorama — magazyn informacyjny

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:10 Historia olimpiad — Montreal 1976

21:05 „Bal w muzeum” — reportaż o Muzeum Historycznym w Łodzi

21:20 24 godziny

21:35 „Wtorek melomana”

Wojtek ogląda dziś serial animowany „Królik Bugs przedstawia”

Za oknami czerwcowe słońce w pełni, ale wielu młodych widzów wybiera chłód pokoju i blask kineskopu. A wszystko dlatego, że o godzinie 17:10 Królik Bugs zaprasza do swojego świata. Wojtek nie czeka przecież na byle jaką kreskówkę, a to nie jest zwykły królik.

Dla dziecka żyjącego w czasach PRL to było jak okienko do innego świata. Świata, w którym postacie mówiły szybko, z amerykańskim rozmachem, a żarty czasem wymykały się logice, ale dzięki temu były jeszcze śmieszniejsze. „Królik Bugs przedstawia” to składanka klasycznych kreskówek z wytwórni Warner Bros., a dokładnie z serii Looney Tunes i Merrie Melodies. Nie były to jednak zwyczajne bajki. To był kabaret animacji, z kultowymi postaciami, które do dziś zna niemal każdy: Kaczor Daffy, kot Sylwester, ptaszek Tweety, Świnka Porky, Speedy Gonzales, no i oczywiście sam Bugs Bunny – zawsze z marchewką w łapie, zawsze z ironicznym uśmiechem i pytaniem: „Co jest, doktorku?”.

Dla dorosłych ten program był czasem niezrozumiały, może nawet zbyt amerykański. Ale dla dzieci to było objawienie. Dynamiczna animacja, slapstickowy humor, znakomita muzyka i tempo, do którego nie przyzwyczaiły nas ani Rumcajs, ani Miś Uszatek. A jednak jedno drugiemu nie przeszkadzało. Można było kochać i jedno, i drugie. Tak samo jak można było słuchać i Mieczysława Fogga i Abby. PRL miał swoje własne reguły zderzania kultur.

„Królik Bugs przedstawia” to był też swego rodzaju kompromis. Bo choć amerykański, to przecież bezpieczny, zabawny, pozbawiony polityki i przyjemnie uniwersalny. W czasach, gdy telewizja nadawała zaledwie kilkanaście godzin dziennie, każdy taki program był wydarzeniem. A Bugs – choć z Zachodu – był naszym bohaterem tak samo, jak Koziołek Matołek.

I może właśnie dlatego, gdy dziś Wojtek przypadkiem trafia na jego perypetie na YouTube czy w telewizji, czuje ten sam dreszcz, co wtedy w czerwcu 1980 roku, na chwilę przed kolacją. Marchewka już gotowa. Bugs czeka.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *