14 czerwca 1987: Niedziela przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na niedzielę 14 czerwca 1987 r. Dziś warto obejrzeć kultowy film przygodowy – W pustyni i w puszczy.

Program 1

07:20 Program dnia

07:25 „Wszechnica rodziny wiejskiej”

07:50 „Po gospodarsku” — magazyn spraw wiejskich

08:20 „W pustyni i w puszczy” (2) — film prod. polskiej. Reż. – Władysław Ślesicki. Występują: Tomasz Mędrzak, Monika Rosca, Stanisław Jasiukiewicz, Edmund Fetting, Zygmunt Hobot, Zygmunt Maciejewski.

09:55 Transmisja mszy świętej z placu Defilad w Warszawie na zakończenie Kongresu Eucharystycznego

12:55 Telewizyjny Koncert Życzeń

13:40 Teatr dla dzieci: Jan Wilkowski wg. Kazimierza Przerwy–Tetmajera „O zwyrtale muzykancie”. Reż. – Joanna Piekarska.

14:35 „Tryptyk himalajski” (3) — „Trony bogów”

15:05 Maria Callas

16:05 „Antena”

17:00 Teleexpress

17:10 Transmisja z pożegnania papieża Jana Pawła II

18:20 „Muzyka na instrumenty”

19:00 Dobranoc — „Czarnoksiężnik z krainy Oz”

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Ostatnie dni Pompejów” (3) — serial włoski. Reż. – Mario Bonnard. Występują: Steve Reeves, Christine Kaufmann, Fernando Rey i inni.

21:30 „Pegaz” — magazyn kulturalny

22:10 „Klub międzynarodowy”

22:40 „Loża”

22:55 Sportowa niedziela

23:25 DT – wiadomości

Program 2

09:20 „Przegląd tygodnia” (dla niesłyszących)

09:55 Film dla niesłyszących: „Ostatnie dni Pompejów” (3) — serial włoski

11:25 „Peryskop” — wojskowy program publicystyczny

11:55 Niedziela w Dwójce — „Powitanie”

12:00 „Kwadrans z hejnałem”

12:15 „Jutro poniedziałek”

12:45 „Młode talenty w Filharmonii Narodowej” — Dimitris Sgouros (fortepian)

13:35 „Zwierzęta świata” – „Zoo w San Diego” — francuski film przyrodniczy

14:00 „Wideoteka”

14:45 „Melpomena ’70” — aktorska twarz Gombrowicza

15:25 „Hendersonowie” (10) — serial australijski

16:10 „Kino–Oko”

17:00 „Kodeks Behema”

17:15 „Ryszard Gruszczyński o sobie”

18:00 Godzina z Michałem Bajorem

19:00 „Wywiady Ireny Dziedzic”

19:30 „Będzie las” (1) — program publicystyczny

20:00 Studio Sport

20:55 „Będzie las” (2) — program publicystyczny

21:30 Panorama dnia

21:45 „Blisko, coraz bliżej” (10) – „Witajcie w domu” — serial TP

23:05 Wieczorne wiadomości

Wojtek ogląda dziś film „W pustyni i w puszczy”

Niedziela, 14 czerwca 1987 roku. Za oknem zieleń już w pełnym rozkwicie, powietrze pachnie początkiem wakacji, a w radiu po raz kolejny „Lato z Radiem” wygrywa polkę „Dziadek”. Ale tego ranka Wojtek nie biegnie na trzepak, nie grzebie przy rowerze, nie idzie też po lody na patyku. Bo dziś – zamiast słońca i podwórka – wybiera afrykańską pustynię.

Telewizja Polska z właściwym sobie wyczuciem niedzielnego rytmu serwuje film, który dla wielu był czymś więcej niż ekranizacją lektury. „W pustyni i w puszczy” z 1973 roku z niezapomnianym Tomaszem Mędrzakiem i Moniką Roscą był jak paszport do dziecięcej wyobraźni. Otwierał drzwi do świata dalekiego, egzotycznego, gdzie białe dzieci porwane przez Arabów potrafiły odnaleźć siłę, odwagę i mądrość większą niż niejeden dorosły.

Dla Wojtka to był moment osobisty. Bo choć Staś Tarkowski żył w zupełnie innych realiach, to jednak coś ich łączyło: to samo poczucie odpowiedzialności, ta sama dziecięca walka o sprawiedliwość i to samo pragnienie, by coś znaczyć w świecie, który z reguły nie pyta dzieci o zdanie. Może właśnie dlatego ten film tak poruszał. Bo na chwilę pozwalał poczuć się kimś ważniejszszym niż tylko uczniem z podwórka.

A do tego ta muzyka — dramatyczna, rozległa jak afrykańskie przestrzenie, pełna napięcia, jakby za oknem czaił się lew, a nie sąsiad wynoszący śmieci. Zdjęcia, których dziś nie powstydziłby się niejeden zachodni film przygodowy. I dialogi, które choć znało się na pamięć, i tak chłonęło z otwartymi oczami.

„W pustyni i w puszczy” był też swoistą kroniką dzieciństwa pokolenia lat 70. i 80. Oglądało się go w szkołach, rozgrywało w zabawach na trzepaku, a Staś i Nel stali się na chwilę bardziej realni niż niejedna osoba z rodziny.

Wojtek wstał dziś wcześniej, mimo że to niedziela. Zrobił sobie kakao, siadł z kocem na wersalce i przez półtorej godziny znów był dzieckiem. Nie uczniem, nie synem, nie mieszkańcem PRL-u. Był Stasiem, albo przynajmniej jego cichym towarzyszem, kroczącym przez piaski pustyni i dżunglę afrykańskiej przygody.

I choć po filmie trzeba było wrócić do rzeczywistości – do odrabiania lekcji, do nastrojów dorosłych i do kolejnego dnia w realiach Polski Ludowej – to ta niedziela z 1987 roku na długo pozostała z Wojtkiem jako dzień, w którym dzieciństwo przypomniało, że jeszcze ma coś do powiedzenia.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *