17 maja 1983: Wtorek przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na wtorek 17 maja 1983 r. Dziś warto obejrzeć czechosłowacki serial – Kobieta za ladą.

Program 1

06:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Język polski (sem. II) — Znaczenie twórczości Adama Mickiewicza

06:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Matematyka (sem. II) — Układy nierówności liniowych

09:30 Film dla 2 zmiany: „Kobieta za ladą” (1) — „Anna podejmuje pracę” — czechosłowacki serial obyczajowy

11:00 Opowieści Szymona Kobylińskiego (kl. II) — Dwa Michały

11:55 Historia (kl. III i VI lic.) — Polskie państwo w latach wojny

13:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Fizyka (sem. IV) — Akceleratory

14:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Hodowla zwierząt (sem. IV) — Organizacja hodowli zwierząt

14:30 Historia (kl. III i IV lic.) — Narodziny II Rzeczypospolitej

15:00 Start po indeks

15:40 Kwadrans z „Artelem” — Giełda

15:55 Program dnia

16:00 Dla dzieci — „Michałki”

16:30 XXXVI Wyścig Pokoju

17:25 Dziennik Telewizyjny

17:45 Program publicystyczny

18:05 „Interstudio”

18:35 Rolnicze rozmowy

18:50 Dobranoc — „Opowiadania w dolinie Muminków”

19:05 „Z krzyżem Grunwaldu w herbie”

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:15 „Kobieta za ladą” (1) — „Anna podejmuje pracę” — czechosłowacki serial obyczajowy

21:05 Anna German — życie i pieśń

22:05 „Kram” — magazyn konsumenta

22:35 Dziennik — 24 godziny

22:55 Kronika Wyścigu Pokoju

Program 2

17:30 „Jak jeździmy” — raport i ulic Warszawy

17:40 „W Ursusie do przodu” — program publicystyczny

18:05 Majowy kiermasz

18:15 „Młode talenty” — reportaż filmowy

18:25 „Ulica Żelazna” — felieton filmowy

18:35 „Król Jan Sobieski” — mecenas sztuki

18:50 „Jak jeździmy?” (cz. 2)

19:00 Program lokalny

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Jak jeździmy?” (cz. 3)

20:10 „Dźwignia” — program publicystyczny

20:30 „Cocktail” — program rozrywkowy

20:40 Majowy kiermasz (cz. 2)

20:50 „Jedziemy na Bermudy?” — program publicystyczny

21:10 „Optymista” — felieton filmowy

21:20 „Czy to zawód?” — reportaż filmowy

21:35 „Jak jeździmy?” (cz. 4)

21:45 „Odpowiedź” (1) — węgierski film społeczno-obyczajowy

Wojtek ogląda dziś czechosłowacki serial „Kobieta za ladą”

Wtorek, 17 maja 1983 roku. W ramówce pojawiła się nowość – pierwszy odcinek czechosłowackiego serialu „Kobieta za ladą”. Wojtek włączył go trochę z ciekawości, bo – nie oszukujmy się – w telewizji akurat nie było nic ciekawszego. A potem? Potem oglądał już każdy kolejny odcinek. Trochę z przyzwyczajenia, a trochę dlatego, że główna bohaterka była łudząco podobna do pani Krystyny z osiedlowego sklepu „Społem”.

Anna Holubová, rozwiedziona kobieta zaczynająca nowe życie w wielkim domu towarowym, nie miała łatwego życia, ale miała w sobie ciepło i spokój. Zupełnie jak pani Krystyna – ta prawdziwa, zza naszej lady. Ten sam uśmiech, ta sama charakterystyczna fryzura, i ten sam gest, gdy z szeleszczącego papieru wydobywała paczkę herbaty „Madras” lub kawy „Inka”.

W czasach, gdy po masło trzeba było stać w kolejce, a po mięso przychodzić przed otwarciem sklepu, nie lada, ale ludzie za ladą decydowali o jakości codzienności. Pani Krystyna, choć nie grała w żadnym serialu, była dla wielu sąsiadów postacią pierwszoplanową. Umiała pocieszyć, doradzić, czasem coś „odłożyć pod ladę”, a kiedy trzeba – pokiwać głową z troską i zrozumieniem.

I tak się złożyło, że czeska aktorka z telewizji i kobieta z osiedlowego sklepu połączyły się w głowie Wojtka w jedną postać, której losy śledził z zainteresowaniem i sympatią. Nie tyle dla fabuły mającej na celu pokazać pozytywne warunki życia w okresie realnego socjalizmu, ile dla wspomnienia tamtej konkretnej twarzy, znajomego głosu i klimatu sklepu, który dziś już nie istnieje.

Bo telewizja PRL-u miała to do siebie, że nawet przez ekran potrafiła przywołać rzeczy bliskie – pod warunkiem, że człowiek wiedział, gdzie ich szukać.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *