11 maja 1983: Środa przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na środę 11 maja 1983 r. Dziś warto obejrzeć kultowy film czechosłowacki – Dobry wojak Szwejk.

Program 1

06:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Fizyka (sem. IV) — Energia jądrowa

06:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Hodowla zwierząt (sem. IV) — Zasady doboru par do rozpłodu

09:00 Fizyka (kl. VI) — Na dnie powietrznego oceanu

09:30 Film dla II zmiany: „Teheran 43” (2) — film wojenno- sensacyjny prod. ZSRR

11:00 Muzyka (kl. I) — Gramy na instrumentach

12:30 Reforma po starcie

13:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Chemia (sem. II) — Estry i tłuszcze

14:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Biologia (sem. II) — Płazy i gady

15:00 Nauczycielski Uniwersytet Radiowo-Telewizyjny — Czy wiedza wersyfikacyjna jest potrzebna

15:30 36. Wyścig Pokoju — etap 5

16:55 Program dnia

17:00 Dziennik Telewizyjny

17:20 Dla przedszkolaków: „Tik- Tak”

17:50 Losowanie Express Lotka i Małego Lotka

18:05 Publicystyka międzynarodowa

18:35 Rolnicza rozmowy

18:50 Dobranoc — „Przygody rozbójnika Rumcajsa”

19:05 „Teresa” — film dokumentalny

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:15 Wielka literatura na małym ekranie: „Dobry Wojak Szwejk” — adaptacja powieści Jarosława Haszka

22:15 Dziennik Telewizyjny

22:25 Program publicystyczny

22:55 Kronika Wyścigu Pokoju

Program 2

17:00 Język francuski (lekcja 80)

17:30 Program dnia

17:35 „Podziemia miast” — reportaż filmowy

17:55 „Wojna domowa” (9) — „Dzień Matki” — serial TP

18:35 „Jeden za wszystkich” — reportaż filmowy

18:55 Program lokalny

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Kukryniksy” — radziecki film dokumentalny o trzech rysownikach-malarzach pisma satyrycznego „Krokodyl”

20:50 Zespół The New Presentation Jana Ptaszyna-Wróblewskiego — program rozrywkowy

21:35 „Szkice pomorskie” — kuszenie opata

21:55 Mistrzostwa Europy w boksie

22:55 Kwadrans z „Artelem”

Wojtek ogląda dziś legendarny film „Dobry wojak Szwejk”

Telewizja „jedynka” zaserwowała widzowi dzień nie do podrobienia. Od rana fizyka, chemia, biologia, hodowla zwierząt i… zasady doboru par do rozpłodu. Na śniadanie — energia jądrowa, na obiad — estrowe reakcje chemiczne, a na podwieczorek wersyfikacja. Gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości, że wiedza w PRL-u była sprawą poważną — wystarczyło włączyć telewizor.

Ale prawdziwy deser zostawiono na wieczór. O 20:15, zaraz po „Dzienniku”, w ramach cyklu „Wielka literatura na małym ekranie”, pojawił się „Dobry wojak Szwejk” — czechosłowacka ekranizacja klasyki Jaroslava Haška. Za oknem pewnie wiało lub siąpiło, bo w maju w PRL-u pogoda potrafiła być tak samo przewrotna jak rzeczywistość społeczna.

Ale w telewizorze był Szwejk. Naiwny, prostoduszny, ale niegłupi. Człowiek, który pokonywał system, nie buntując się przeciwko niemu wprost, tylko konsekwentnie go obnażając. Szedł z prądem, ale tak niezręcznie, że się potykał.

Szwejk był jak idealny obywatel PRL-u. Z pozoru posłuszny, w rzeczywistości nieustannie kpiący. Jego „ja tylko wykonuję rozkazy” to przecież tekst znany z każdej kolejki po mięso, z każdej rozmowy z urzędnikiem. I choć akcja toczyła się w monarchii austro-węgierskiej, każdy widz wiedział, że to przecież o nas. O tych, co chcą przetrwać system nie walcząc z nim, lecz przeczekując go z uśmiechem.

A program telewizyjny z tego dnia? Też miał w sobie coś ze „szwejkowego” świata. Był poważny do przesady. „Reforma po starcie”, Publicystyka międzynarodowa, „Rolnicze rozmowy”, Losowanie Express Lotka, Kronika Wyścigu Pokoju. Nawet Rumcajs, rozbójnik o dobrym sercu, przypominał, że rzeczywistość bywa bajką na opak.

I tak wśród esejów o wersyfikacji, reportaży z peletonu i toto lotka, Szwejk pojawił się niczym duch zbiorowej ironii. Zmrużył oczy, poprawił czapkę i ruszył przez siebie, by jeszcze raz pokazać, że absurd da się pokonać tylko jednym — śmiechem. Bo śmiać się z rzeczywistości trzeba, szczególnie kiedy ta za bardzo przypomina kiepski żart.

Może dlatego Wojtek śmiał się tamtego wieczoru nie tylko z filmu, ale też z własnych wspomnień, kolejek, absurdów codzienności. Bo w PRL-u wszyscy mieli w sobie coś ze Szwejka — i chyba właśnie to nas ratowało.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *