9 września 1971: Czwartek przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na czwartek 9 września 1971 r. Dziś warto obejrzeć premierowy odcinek serialu Przygody psa Cywila.

Program 1

08:15 Matematyka w szkole — Warunki rozwoju matematycznej aktywności ucznia (Kraków)

09:55 Język polski dla klas V i VI — Nasz dzień powszedni (Warszawa)

12:45 Język polski dla klas I-IV licealnych — Poezja miłosna (Warszawa)

16:25 Telereklama (Łódź)

16:30 Dziennik Telewizyjny (Warszawa)

16:40 Dla młodych widzów: „Ekran z bratkiem” — w programie m. in. „Trudne dzieciństwo” — film z cyklu „Przygody psa Cywila” (Warszawa). Reż. – Krzysztof Szmagier. Występują: Krzysztof Litwin, Wojciech Pokora, Henryk Bąk, Elżbieta Borkowska, Józef Pieracki, Zofia Czerwińska, Piotr Fronczewski.

17:45 „Czy nowoczesność” (Katowice)

18:15 Wiadomości dnia (Łódź)

18:50 „Płomień nad zieloną wyspą” — z cyklu „Telewizyjny Atlas Świata” (Warszawa)

19:15 Przypominamy, radzimy… (Warszawa)

19:20 Dobranoc (Warszawa)

19:30 Dziennik Telewizyjny (Warszawa)

19:50 Program filmowy (Warszawa)

20:50 Polska Kronika Filmowa (Warszawa)

21:00 „Proroczy sen” — film fabularny prod. angielskiej (Warszawa)

21:50 Rozmowy o książkach (Warszawa)

22:10 Dziennik Telewizyjny (Warszawa)

Wojtek ogląda dziś „Przygody psa Cywila”

W czwartkowe popołudnie 9 września 1971 roku dzieciaki mogły zobaczyły coś zupełnie nowego. W programie „Ekran z bratkiem” prowadzonym przez Macieja Zimińskiego oprócz pogawędek i kącików tematycznych można było zawsze obejrzeć jakiś fajny film. Tego dnia Telewizja Polska po raz pierwszy wyemitowała serial, który szybko wszedł do kanonu PRL-owskiej popkultury – „Przygody psa Cywila”.

Był to czas, gdy w polskich domach telewizor wciąż bywał luksusem, a każda nowa produkcja dla młodego widza – prawdziwym wydarzeniem. Ale „Przygody psa Cywila” nie był zwykłą bajką czy lekkim filmem przygodowym dla młodzieży. Siła tego serialu tkwiła w tym, że potrafił połączyć kilka światów: familijną opowieść, kryminał i kino akcji. Dzięki temu równie chętnie oglądali go uczniowie, jak i ich rodzice, a nieraz także dziadkowie.

W centrum fabuły serialu znalazła się relacja pomiędzy młodym milicjantem, sierżantem Walczakiem, a jego owczarkiem niemieckim Cywilem. Krzysztof Litwin stworzył postać, która wywoływała uśmiech i sympatię: trochę niezdarny, trochę flegmatyczny, ale w gruncie rzeczy poczciwy i pełen oddania. A Cywil? Cóż, szybko okazało się, że to on jest największą gwiazdą serialu. Inteligentny, odważny, lojalny, pies, którego chciało się mieć w domu, choćby w postaci zdjęcia wyciętego z gazety.

Kadr z serialu Przygody psa Cywila

Przygody psa Cywila

Głównymi bohaterami serialu jest sierżant MO Walczak oraz jego pies Cywil. Film obfituje w elementy sensacyjne, ale ukazuje też przyjaźń człowieka i psa.

Patrząc dziś na „Przygody psa Cywila”, trudno nie dostrzec, że produkcja ta miała także swoją ideologiczną warstwę. Milicja Obywatelska przedstawiana była jako skuteczna, sprawiedliwa i życzliwa wobec ludzi. Widzowie mieli zobaczyć w niej nie narzędzie władzy PRL, lecz zespół dzielnych stróżów prawa rozwiązujących skomplikowane sprawy i dbających o bezpieczeństwo obywateli.

Jednak dla młodych widzów w latach 70. liczyło się przede wszystkim to, że oto pojawił się serial inny niż wszystkie. Serial, w którym milicjant był bardziej człowiekiem niż urzędnikiem, a pies kimś znacznie więcej niż tylko zwierzęciem. Dla wielu chłopaków (i niejednej dziewczyny) Cywil stał się symbolem dzieciństwa, uosobieniem marzeń o własnym wiernym przyjacielu i przygodach, które mogły czekać tuż za rogiem.

Wojtek ma do „Przygód psa Cywila” ogromny sentyment. To był serial, który naprawdę pobudzał dziecięcą wyobraźnię. Człowiek chciał natychmiast biegać z psem po podwórku i tropić złoczyńców. A choć z biegiem lat inaczej patrzy się na obraz Milicji Obywatelskiej, to jednak ta szczególna więź między człowiekiem a psem nadal pozostaje czymś ponadczasowym i pięknym.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *