7 września 1980: Niedziela przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na niedzielę 7 września 1980 r. Dziś warto obejrzeć premierową emisję serialu Z biegiem lat, z biegiem dni.

Program 1

06:20 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Uprawa roślin (sem. 3)

06:50 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Hodowla zwierząt

07:20 Radiowo-Telewizyjna Szkoła Średnia — Nasze spotkania

07:40 „Nowoczesność w domu i zagrodzie”

08:10 Emerytury dla rolników

08:20 „Telewizjada” — sport dla wszystkich

08:55 Program dnia

09:00 Dla młodych widzów: „Teleranek” — w programie m. in.: „Niezwykła piątka” — film TV angielskiej

10:20 „Antena”

10:55 „Duma o Ukrainie” — film dokumentalny Mirosława Gronowskiego o Republice Ukraińskiej

11:50 Dziennik Telewizyjny

12:10 Rolnicze rozmowy

12:40 Dla dzieci — „Przygody Sindbada” – „Przygoda w diamentowej dolinie” — film animowany

13:05 Telewizyjny Koncert Życzeń Muzyki Poważnej

13:50 Zapisane kamerą

14:20 Losowanie Dużego Lotka

14:35 Poczet Aktorów Polskich

15:25 „W świecie dzikich zwierząt”

15:50 „Pogoda dla bogaczy” — ostatni odcinek serialu TV USA

16:40 „Sandokan” — odc. VI filmu przygodowego TV włoskiej

18:00 IV Festiwal Interwizji Sopot ’80 — Konkurs Wytwórni Fonograficznych

19:00 Wieczorynka

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:10 „Z biegiem lat, z biegiem dni…” — odc. 1 filmu fabularnego TP. Reż. – Andrzej Wajda, Edward Kłosiński. Występują: Izabela Olszewska, Anna Polony, Bolesław Nowak, Jerzy Bińczycki, Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Jerzy Radziwiłowicz i inni.

21:15 Sportowa niedziela

21:35 IV Festiwal Interwizji Sopot ’80 — Konkurs Organizacji Telewizyjnych

Program 2

09:50 „Krótkofalowcy” — program wojskowy

10:25 „Pogoda dla bogaczy” — ostatni odcinek serialu

12:10 Teatr Telewizji: Kornel Filipowicz „Pyłek w oku”. Reż. – Jerzy Wójcik. Występują: Grzegorz Heromiński, Bogusław Sochnacki, Piotr Krukowski, Ryszard Dembiński, Roman Kłosowski i inni.

13:20 „Wielka gra” — teleturniej

14:20 „Raca – moja miłość” — komedia obyczajowa CSRS

15:45 Wulkany świata — „Erebus”

16:45 Stanisław Grochowiak — sylwetka poety

17:25 I liga piłki nożnej

19:05 Wiersze i piosenki Stanisława Grochowiaka

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:10 Telewizyjny music hall

21:05 Panorama Jazzu Polskiego — Extra Ball

21:45 „W starym kinie”

Wojtek ogląda dziś serial „Z biegiem lat, z biegiem dni…”

W niedzielny wieczór 7 września 1980 roku po „Dzienniku” Telewizja Polska zaprosiła widzów na premierę serialu „Z biegiem lat, z biegiem dni…”. Tytuł ten już od pierwszych zapowiedzi brzmiał intrygująco. W czasach, gdy na ekranach dominowały produkcje współczesne albo historyczne o bardziej monumentalnym charakterze, pojawił się cykl kameralny, opowiadający o losach krakowskich rodzin mieszczańskich Chomińskich i Dulskich.

Twórcy sięgnęli do klasyki Młodej Polski i literatury międzywojennej, komponując mozaikę z utworów Bałuckiego, Zapolskiej, Kisielewskiego, Przybyszewskiego, Boya-Żeleńskiego, Dąbrowskiej czy Juliusza Kadena-Bandrowskiego. Sam fakt zebrania w jednym projekcie tylu różnych autorów robił wrażenie, a widzowie mogli czuć, że obcują z dziełem o ambicjach wykraczających poza standardowy serial obyczajowy.

Pierwszy odcinek od razu rzucał widza w realia dawnego Krakowa. Janina Chomińska, żona urzędnika bankowego, oraz jej siostra Aniela, narzeczona Felicjana Dulskiego, próbują nadać sens codzienności, która toczy się w zaniedbanym mieście, gdzie czas płynie leniwie i monotonnie. Odskocznią są zabytki, malowidła Matejki i patriotyczne uroczystości, jakie jeszcze mogły odbywać się pod liberalnym okiem cesarza Franciszka Józefa. Ale prawdziwe życie bohaterek nie ma w sobie nic z romantycznego uniesienia. Nawet zaplanowany wieczorek taneczny, który miał być wydarzeniem towarzyskim i symboliczną zmianą w ich życiu, kończy się serią kłótni i kompromitujących wpadek.

Dziś serial „Z biegiem lat, z biegiem dni…” jawi się jako jedna z ambitniejszych prób telewizji tamtego czasu, by stworzyć ekranową panoramę polskiego mieszczaństwa i jego uwikłań. Melancholijny ton serialu dobrze oddawał klimat epoki, gdy w powietrzu wisiały zmiany, lecz codzienność wciąż była ciężka i nieco przytłaczająca.

Dla widzów z września 1980 roku była to propozycja nieoczywista, wymagająca skupienia, wciągająca bardziej atmosferą i psychologią postaci niż szybką akcją. Ale może właśnie dlatego serial ten tak mocno zapisał się w pamięci, bo pokazał, że telewizja potrafi być również przestrzenią refleksji, a nie tylko rozrywki.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *