7 lipca 1984: Sobota przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na sobotę 7 lipca 1984 r. Dziś warto obejrzeć odcinek serialu telewizyjnego Sylwestra Chęcińskiego – Droga.

Program 1

08:25 Program dnia

08:30 Tydzień na działce

09:00 Dla młodych widzów — Kino „Teleferii”: „Brat Jerzy” i „Hetmański ordynans” — I i II odc. filmu TVP z serii „Przygody pana Michała”

10:00 Teatr Telewizji: „Historia dramatu polskiego” — Tadeusz Różewicz „Śmieszny staruszek”

10:50 „Wyspa na skraju świata” i „Dziesięć lat w życiu miasta” — dokumentalne filmy CSRS z cyklu „Podróże bez biletu”

11:35 Olsztyńskie spotkania zamkowe: „Śpiewajmy poezję” (III)

12:00 Wszystko o pocztówce — z cyklu: „Hobby”

12:30 Telewizyjny Koncert Życzeń dla honorowych dawców krwi

13:00 Poradnik rolniczy

13:30 Kroniki lat pierwszych

14:15 „Operacja kurska” — wojskowy film dokumentalny

15:15 Wiadomości

15:30 W świecie ciszy

16:00 „Musisz wypić to do dna” — odc. I filmu obyczajowego TVP z serii „Droga”. Reż. – Sylwester Chęciński. Występują: Wiesław Gołas, Zygmunt Malanowicz, Maciej Damięcki, Edward Linde-Lubaszenko, Anna Nehrebecka i inni.

17:00 „Przewiały wiatry” — film dokumentalny TVP

17:45 Lista przebojów — propozycje lipcowe

18:10 Losowanie Toto Lotka

18:20 „Pegaz” — magazyn kulturalny

19:00 Dla dzieci — Dobranoc

19:10 Z kamerą wśród zwierząt — „Wakacyjne spotkania”

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Syndykat zbrodni” — film sensacyjny prod. USA. Reż. – Alan J. Pakula. Występują: Warren Beatty, Hume Cronyn, William Daniels i inni.

21:40 „Między polem, a stołem” — magazyn rolniczy

22:05 „Na żywo”

22:35 Wiadomości sportowe

23:00 Kino nocne: „Okna czasu” — film fantastyczno-naukowy prod. węgierskiej. Reż. – Tamás Fejér. Występują: Beata Tyszkiewicz, Krystyna Mikołajewska, Miklós Gábor, Heidemarie Wenzel i inni.

Program 2

10:00 „Syndykat zbrodni” — film sensacyjny prod. USA

15:20 Wiadomości

15:30 Dla dzieci i młodzieży: „5 – 10 – 15”

17:05 „Wideoteka”

17:30 „Tu telewizja z Kudowy” — reportaż

18:15 „Gwiazdy in spe” — konkurs amatorów na najlepiej wykonanej pieśń Stanisława Moniuszki

18:30 Kronika (Szczecin, Koszalin, Słupsk i Piła)

19:00 1500 sekund wielkiego sportu

19:30 Dziennik Telewizyjny (dla niesłyszących)

20:00 „Plaża objazdowa nr 4” — program rozrywkowy

20:45 Ekspres reporterów

21:00 „Próba generalna” — program słowno-muzyczny

21:40 Tydzień w polityce — komentuje Karol Szyndzielorz

21:50 Kino dorosłych: „Lucilla” — cz. III ostatnia filmu fabularnego prod. RFN

23:00 Muzyka na dobranoc

Wojtek ogląda dziś serial „Droga”

Lato 1984 roku. Wakacje w pełni, słońce wysoko, powietrze ciężkie od lipcowego skwaru, a Wojtek… zamiast na rowerze czy z kolegami nad rzeką, zasiadł przed telewizorem. I nie, nie z lenistwa. Po prostu uznał, że wakacje to idealny moment, by nadrobić telewizyjne zaległości. Bo czyż można przejść obojętnie obok pierwszego odcinka serialu „Droga”?

Choć premiera tej produkcji miała miejsce prawie dekadę wcześniej, to dla wielu z nas, którzy w połowie lat 70. mieli jeszcze mleko pod nosem – dopiero lata 80. były czasem prawdziwego odkrywania klasyki Telewizji Polskiej. Właśnie taką klasyką, jakby stworzoną specjalnie na wakacyjne powtórki, była „Droga” – seria epizodycznych opowieści osnuta wokół postaci sympatycznego kierowcy ciężarowego „Jelcza” – Mariana Szyguły, który przemierza Polskę wzdłuż i wszerz.

W roli głównej niezastąpiony Wiesław Gołas, który nawet jeśli milczał, mówił więcej niż niejeden bohater głośnych amerykańskich produkcji. Był swojski, prawdziwy, trochę zmęczony, ale pełen ciepła. Gołas w „Drodze” to człowiek z krwi i kości – nie idealny, nie pomnikowy, ale właśnie przez to bliski widzowi.

Kadr z serialu Droga

Droga

Głównym bohaterem serialu jest Marian Szyguła, kierowca bazy transportowej PKS. Można go określić jako nieudacznika zawsze gotowego pomagać innym.

Sobotnie popołudnia w PRL-u miały swój szczególny rytm. Gdy słońce przesuwało się nad dachami bloków, a z kuchni dochodziły jeszcze resztki zapachu niedawno zjedzonego schabowego, telewizor stawał się oknem do innej Polski – tej z ekranów, niekoniecznie kolorowej, ale jakże prawdziwej. I taka właśnie była „Droga”. Nie była to opowieść o bohaterach z pierwszych stron gazet, ale o ludziach z „drugiego planu”. Kierowca, rolnik, staruszka z przystanku. Każdy z nich miał swoją historię, a Gołas był tym, który wysłuchiwał – czasem milcząc, czasem dorzucając jakieś zdanie. Niby niewiele, a jednak zostawało w głowie na długo.

Wojtek dobrze zapamiętał to popołudnie. Może dlatego, że było ciche i spokojne. Może dlatego, że pierwszy raz zobaczył, jak bardzo serial telewizyjny może przypominać życie – nie to wykreowane na potrzeby scenariusza, ale to codzienne, pełne niedopowiedzeń i małych gestów.

Warto wrócić do tego serialu nie tylko z sentymentu. „Droga” przypomina, że czasem najważniejsze są spotkania – krótkie, przypadkowe, ale potrafiące zmienić bieg dnia. Albo przynajmniej wakacyjnego popołudnia, takiego jak 7 lipca 1984 roku.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *