Program 1
08:25 Program dnia
08:30 Tydzień na działce
09:00 Dla młodych widzów — Kino „Teleferii”: „Brat Jerzy” i „Hetmański ordynans” — I i II odc. filmu TVP z serii „Przygody pana Michała”
10:00 Teatr Telewizji: „Historia dramatu polskiego” — Tadeusz Różewicz „Śmieszny staruszek”
10:50 „Wyspa na skraju świata” i „Dziesięć lat w życiu miasta” — dokumentalne filmy CSRS z cyklu „Podróże bez biletu”
11:35 Olsztyńskie spotkania zamkowe: „Śpiewajmy poezję” (III)
12:00 Wszystko o pocztówce — z cyklu: „Hobby”
12:30 Telewizyjny Koncert Życzeń dla honorowych dawców krwi
13:00 Poradnik rolniczy
13:30 Kroniki lat pierwszych
14:15 „Operacja kurska” — wojskowy film dokumentalny
15:15 Wiadomości
15:30 W świecie ciszy
16:00 „Musisz wypić to do dna” — odc. I filmu obyczajowego TVP z serii „Droga”. Reż. – Sylwester Chęciński. Występują: Wiesław Gołas, Zygmunt Malanowicz, Maciej Damięcki, Edward Linde-Lubaszenko, Anna Nehrebecka i inni.
17:00 „Przewiały wiatry” — film dokumentalny TVP
17:45 Lista przebojów — propozycje lipcowe
18:10 Losowanie Toto Lotka
18:20 „Pegaz” — magazyn kulturalny
19:00 Dla dzieci — Dobranoc
19:10 Z kamerą wśród zwierząt — „Wakacyjne spotkania”
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:00 „Syndykat zbrodni” — film sensacyjny prod. USA. Reż. – Alan J. Pakula. Występują: Warren Beatty, Hume Cronyn, William Daniels i inni.
21:40 „Między polem, a stołem” — magazyn rolniczy
22:05 „Na żywo”
22:35 Wiadomości sportowe
23:00 Kino nocne: „Okna czasu” — film fantastyczno-naukowy prod. węgierskiej. Reż. – Tamás Fejér. Występują: Beata Tyszkiewicz, Krystyna Mikołajewska, Miklós Gábor, Heidemarie Wenzel i inni.
Program 2
10:00 „Syndykat zbrodni” — film sensacyjny prod. USA
15:20 Wiadomości
15:30 Dla dzieci i młodzieży: „5 – 10 – 15”
17:05 „Wideoteka”
17:30 „Tu telewizja z Kudowy” — reportaż
18:15 „Gwiazdy in spe” — konkurs amatorów na najlepiej wykonanej pieśń Stanisława Moniuszki
18:30 Kronika (Szczecin, Koszalin, Słupsk i Piła)
19:00 1500 sekund wielkiego sportu
19:30 Dziennik Telewizyjny (dla niesłyszących)
20:00 „Plaża objazdowa nr 4” — program rozrywkowy
20:45 Ekspres reporterów
21:00 „Próba generalna” — program słowno-muzyczny
21:40 Tydzień w polityce — komentuje Karol Szyndzielorz
21:50 Kino dorosłych: „Lucilla” — cz. III ostatnia filmu fabularnego prod. RFN
23:00 Muzyka na dobranoc
Wojtek ogląda dziś serial „Droga”
Lato 1984 roku. Wakacje w pełni, słońce wysoko, powietrze ciężkie od lipcowego skwaru, a Wojtek… zamiast na rowerze czy z kolegami nad rzeką, zasiadł przed telewizorem. I nie, nie z lenistwa. Po prostu uznał, że wakacje to idealny moment, by nadrobić telewizyjne zaległości. Bo czyż można przejść obojętnie obok pierwszego odcinka serialu „Droga”?
Choć premiera tej produkcji miała miejsce prawie dekadę wcześniej, to dla wielu z nas, którzy w połowie lat 70. mieli jeszcze mleko pod nosem – dopiero lata 80. były czasem prawdziwego odkrywania klasyki Telewizji Polskiej. Właśnie taką klasyką, jakby stworzoną specjalnie na wakacyjne powtórki, była „Droga” – seria epizodycznych opowieści osnuta wokół postaci sympatycznego kierowcy ciężarowego „Jelcza” – Mariana Szyguły, który przemierza Polskę wzdłuż i wszerz.
W roli głównej niezastąpiony Wiesław Gołas, który nawet jeśli milczał, mówił więcej niż niejeden bohater głośnych amerykańskich produkcji. Był swojski, prawdziwy, trochę zmęczony, ale pełen ciepła. Gołas w „Drodze” to człowiek z krwi i kości – nie idealny, nie pomnikowy, ale właśnie przez to bliski widzowi.

Droga
Głównym bohaterem serialu jest Marian Szyguła, kierowca bazy transportowej PKS. Można go określić jako nieudacznika zawsze gotowego pomagać innym.
Sobotnie popołudnia w PRL-u miały swój szczególny rytm. Gdy słońce przesuwało się nad dachami bloków, a z kuchni dochodziły jeszcze resztki zapachu niedawno zjedzonego schabowego, telewizor stawał się oknem do innej Polski – tej z ekranów, niekoniecznie kolorowej, ale jakże prawdziwej. I taka właśnie była „Droga”. Nie była to opowieść o bohaterach z pierwszych stron gazet, ale o ludziach z „drugiego planu”. Kierowca, rolnik, staruszka z przystanku. Każdy z nich miał swoją historię, a Gołas był tym, który wysłuchiwał – czasem milcząc, czasem dorzucając jakieś zdanie. Niby niewiele, a jednak zostawało w głowie na długo.
Wojtek dobrze zapamiętał to popołudnie. Może dlatego, że było ciche i spokojne. Może dlatego, że pierwszy raz zobaczył, jak bardzo serial telewizyjny może przypominać życie – nie to wykreowane na potrzeby scenariusza, ale to codzienne, pełne niedopowiedzeń i małych gestów.
Warto wrócić do tego serialu nie tylko z sentymentu. „Droga” przypomina, że czasem najważniejsze są spotkania – krótkie, przypadkowe, ale potrafiące zmienić bieg dnia. Albo przynajmniej wakacyjnego popołudnia, takiego jak 7 lipca 1984 roku.
Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!







