5 kwietnia 1976: Poniedziałek przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na poniedziałek 5 kwietnia 1976 r. Dziś warto obejrzeć kultową dobranockę PRL – Bajki z mchu i paproci.

Program 1

10:00 „Nauka chodzenia” — V odc. serialu Telewizji Polskiej „Ile jest życia” (kolor)

10:55 „Izba tonów” — VI odc. serialu Telewizji Polskiej „Ile jest życia” (kolor)

12:45 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Język polski (17) – Julian Tuwim „Pieśń o białym domu” (Łódź)

13:25 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Matematyka (27) – Wzory skróconego mnożenia cz. 1 (Wrocław)

13:55 Przerwa

15:50 Nauczycielski Uniwersytet Radiowo-Telewizyjny — Pedagogika – Funkcje środków dydaktycznych w procesie kształcenia

16:25 Program dnia

16:30 Dziennik (kolor)

16:40 „Obiektyw” — program województw: poznańskiego, gorzowskiego, kaliskiego, konińskiego, leszczyńskiego, pilskiego i zielonogórskiego

17:00 Dla dzieci — „Zwierzyniec” (kolor)

17:40 Echo stadionu (kolor)

18:00 „Marzenia a rzeczywistość” — III (ostatni) odc. historycznego serialu Telewizji Węgierskiej (kolor)

19:00 „Szare na złote” – Mam pomysł!

19:20 Dobranoc — „Bajki z mchu i paproci”

19:30 Dziennik (kolor)

20:15 Wiadomości sportowe (kolor)

20:25 „Nadziei za grosze” — VII odc. serialu Telewizji Polskiej „Ile jest życia” (kolor)

21:15 Świadkowie” (kolor). Próba wyjaśnienia wraz z telewidzami ważnych a nierozwikłanych spraw z ich osobistej przeszłości.

21:45 Dziennik (kolor)

22:00 Wieczorny gość — Jan Kobuszewski. Scenariusz: Jacek Janczarski. Reż. Irena Sobierajska. Recital piosenkarski Jana Kobuszewskiego przeplatany dialogami aktorskimi z udziałem Ewy Borowik i Czesława Roszkowskiego.

22:30–22:50 „Konfrontacje”. Inspiracją programu był list telewidza. Analiza wniesionej sprawy interwencyjnej stała okazją do ukazania właściwych i niewłaściwych postaw społeczno-moralnych.

Program 2

16:50 Język niemiecki — kurs podstawowy (21) – „Sprechen Sie Deutsch”

Dzień węgierski na antenie Telewizji Polskiej — Program prowadzą Eszter Tomasi i Bogumiła Wander

17:20 Program dnia

17:25 „Węgierskie spotkania”

17:50 „Z folklorem na ty” (cz. 1) — występ węgierskich zespołów ludowych (kolor)

18:00 „Węgierskie meble ludowe” — reportaż filmowy (kolor)

18:20 „Polak, Węgier, dwa bratanki” — reportaż filmowy

18:50 „Z folklorem na ty” (cz. 2)

19:20 Dobranoc

19:30 Dziennik (kolor)

20:15 Wiadomości sportowe (kolor)

20:20 „Balaton północny” — dokumentalny film węgierski (kolor)

20:40 „O Węgrach bliżej” — program publicystyczny

21:05 Węgierska Tele-dyskoteka

21:45 Zakończenie

21:50 Sprawozdawczy magazyn sportowy

22:35 „24 godziny”

22:45 Język angielski w nauce i technice — kurs dla zaawansowanych (26) – „The Scientist Speaks”

23:15 Nauczycielski Uniwersytet Radiowo-Telewizyjny — Matematyka – Wprowadzenie do nauki o ułamkach (cz. I)

Wojtek ogląda dziś „Bajki z mchu i paproci”

Dzieci wracają ze szkół, dorośli z pracy, w sklepach standardowe kolejki, a w powietrzu wisi jeszcze niedzielny zapach pieczonego kurczaka, o ile ktoś miał szczęście go zdobyć. W telewizji dzieje się jednak całkiem sporo jak na 1976 rok.

Tego dnia w programie 2 gościła telewizja węgierska, co nie było niczym niezwykłym. W tamtych latach wymiana kulturalna między krajami bloku wschodniego kwitła. Węgierskie filmy i seriale miały w Polsce niemałe grono odbiorców, a niektóre tytuły do dziś wspominane są z nostalgią. Ale dla młodszej widowni liczyło się co innego – ich wieczorny rytuał.

Na „Jedynce” jak zwykle w porze dobranocki pojawiła się bajka. Tym razem „Bajki z mchu i paproci” – czyli przygody Żwirka i Muchomorka. Kto dorastał w latach 70. i 80., ten dobrze pamięta tych dwóch leśnych skrzatów. Animacja, choć prosta, miała w sobie magię. Te delikatnie poruszające się figurki, uroczy Muchomorek i jego psotny druh Żwirek – to była kwintesencja bajkowego ciepła tamtych czasów.

Co ciekawe, „Bajki z mchu i paproci” były produkcją czechosłowacką, a kraj ten miał prawdziwy talent do tworzenia animacji o niezwykłym klimacie. Żwirek i Muchomorek nie byli tak dynamiczni jak amerykańskie postacie z kreskówek Hanna-Barbera, ale ich przygody wypełniały dziecięce wieczory spokojem i fantazją.

W tamtych czasach telewizja była czymś więcej niż tylko tłem dla codziennych zajęć – była wydarzeniem. Bajka przed snem to nie był przypadkowy wybór z dziesiątek kanałów, lecz chwilowy kontakt z magicznym światem, na który czekało się cały dzień. W świecie, gdzie codzienność bywała szara i przewidywalna, to właśnie te krótkie momenty wypełniały dziecięcą wyobraźnię barwami.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *