30 marca 1974: Sobota przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na sobotę 30 marca 1974 r. Dziś warto obejrzeć kultową dobranockę PRL – Dziwny świat kota Filemona.

Program 1

06:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Język polski

07:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Chemia

08:55 Informator TV Katowice

09:05 „Rodzina Straussów” — angielski film seryjny — odc. VIII (ostatni) pt.: „Adela” (kolor)

10:00 Filmy z Marleną Dietrich: „Siedmiu grzeszników” – amerykański film fabularny

12:00 Dla szkół — Biologia (kl. IV lic.) – Pochodzenie i ewolucja człowiekowatych

13:45 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Chemia

14:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Język polski

15:00 Program dnia

15:05 „Na opolskiej ziemi” (z Katowic)

15:20 Redakcja Szkolna zapowiada

15:35 Telereklama

15:50 „Wiadomości dnia” — magazyn TV Katowice

16:00 Dziennik Telewizyjny (kolor)

16:10 Dla dzieci: „Sobótka” (kolor)

16:30 Dla młodzieży: „Bilet”

17:10 Nie tylko dla pań

17:35 „Ex libris” — nowości wydawnicze

17:50 „Rodzina Straussów” — angielski film seryjny — odc. VIII (ostatni) pt. „Adela” (kolor)

18:45 „Godzina Orfeusza” (nr 53) — magazyn muzyczny (kolor)

19:20 Dobranoc — „Dziwny świat kota Filemona” (kolor)

19:30 Monitor (kolor)

20:20 Filmy z Marleną Dietrich: „Siedmiu grzeszników” — film fabularny prod. USA

21:45 Piosenki Bogusława Klimczuka

22:40 Dziennik Telewizyjny (kolor)

23:00 Wiadomości sportowe

23:20 „Canzonissima” — włoski program rozrywkowy

Program 2

16:50 Program dnia

16:55 „Ludzie nauki” — prof. dr. Marian Mięsowicz

17:25 „Kapelmistrz ma głos” — koncert orkiestry dętej

18:00 Transmisja półfinałów Mistrzostw Polski w boksie (z Gdańska)

19:20 Dobranoc

19:30 Monitor (kolor)

20:20 „Wesele Figara” — opera Wolfganga Amadeusza Mozarta (kolor). W przerwie ok. 22.00 — 24 godziny

23:25 Program na niedzielę

Wojtek ogląda dziś „Dziwny świat kota Filemona”

Sobotni wieczór, 30 marca 1974 roku. Blask kineskopu telewizora, zapach domowej kolacji i to uczucie, że kolejny tydzień właśnie się kończy. Ostatnim punktem dnia dla najmłodszych widzów była dobranocka, a tego dnia w telewizji emitowano „Dziwny świat kota Filemona”.

Każdy, kto dorastał w tamtych latach, znał tego małego naiwnego kociaka i jego statecznego doświadczonego towarzysza – Bonifacego. Animacja, choć prosta w formie, kryła w sobie głębokie treści. Był to bowiem serial o odkrywaniu świata, o dorastaniu i o tym, że życie nie zawsze jest takie, jakim się początkowo wydaje. Filemon uczył się świata metodą prób i błędów, a Bonifacy – kot z doświadczeniem – patrzył na niego z wyrozumiałym pobłażaniem, choć niekiedy też z lekką irytacją.

W tamtych czasach, gdy wybór bajek był ograniczony, każda dobranocka miała w sobie coś wyjątkowego. Nie było przytłaczającej ilości bodźców, tak jak dziś. Oglądanie bajki było momentem skupienia, a każda historia zostawiała w pamięci małego widza ślad – czasem przestrogę, czasem lekcję na przyszłość.

Tego dnia Filemon znów wpadał w pułapkę swojej własnej ciekawości. Może próbował zaprzyjaźnić się z groźnym psem, a może odkrywał, że mleko nie płynie samo do miseczki? Niezależnie od fabuły, przesłanie było jasne – świat jest pełen tajemnic, ale to dzięki własnym doświadczeniom uczymy się w nim poruszać.

Patrząc na tą dobranockę z perspektywy czasu trudno nie dostrzec, jak bardzo różniła się od współczesnych animacji. Dobranocka ta była powolna, momentami niemal medytacyjna, a jednak miała w sobie coś magnetycznego. Dzieci oglądały Filemona z zapartym tchem, a rodzice z sympatią przysłuchiwali się dialogom.

„Dziwny świat kota Filemona” był jedną z tych dobranocek, które nie tylko bawiły, ale i uczyły. Może właśnie dlatego mimo upływu lat ta dobranocka zapadła w pamięć tym, którzy tamtego wieczoru siedzieli przed telewizorami, czekając na kolejną przygodę małego białego kotka.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *