29 listopada 1987: Niedziela przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na niedzielę 29 listopada 1987 r. Dziś warto obejrzeć film o losach Stanisława Połanieckiego i Maryni Pławickiej – Marynia.

Program 1

06:00 TV kurs rolniczy

07:00 DT – Wiadomości

07:10 Wszechnica Rodziny Wiejskiej

07:30 „Po gospodarsku” — magazyn spraw wiejskich

08:00 DT – Wiadomości

08:10 „Tydzień” — magazyn rolniczy

08:55 DT – Wiadomości

09:00 Dla młodych widzów: „Teleranek” i „Alicja w krainie czarów” (2) — serial prod. angielskiej

10:30 DT – Wiadomości

10:40 „Arka Noego” (1): „Tętniąca życiem Patagonia, pozorna pustynia” — film przyrodniczy prod. argentyńsko-wenezuelskiej

11:15 7 anten

11:50 DT – Wiadomości

12:00 Poranek symfoniczny WOSPRiTV w Katowicach z okazji 60-lecia Rozgłośni PR i 30-lecia OTV w Katowicach

13:10 Teatr Młodego Widza: Józef I. Kraszewski „Stara baśń” (3-ost)

14:25 Telewizyjny Koncert Życzeń

15:10 DT – Wiadomości

15:20 „Biała broń: Karabela czy husarka” — dokumentalny film TP

16:00 „W rytmie disco” (18) — serial obyczajowy prod. brazylijskiej

17:15 Teleexpress

17:30 Rytm ’87 — turniej tańca towarzyskiego

18:20 „Antena”

19:00 Wieczorynka — „Smurfy”

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Marynia” — polski film fabularny. Reż. – Jan Rybkowski. Występują: Anna Nehrebecka, Andrzej May, Anna Milewska, Joanna Witter, Jan Englert i inni.

21:50 DT – Wiadomości

22:00 „Pegaz” — magazyn aktualności kulturalnych

22:30 Sportowa niedziela

23:05 DT – Wiadomości

Program 2

09:20 Przegląd tygodnia (dla niesłyszących)

09:55 Film dla niesłyszących: „Marynia” — polski film fabularny

11:25 Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Inżynieryjnych — wojskowy program publicystyczny

11:55 Niedziela w Dwójce — powitanie

12:00 Tajemnice starego Gdańska

12:15 Jutro poniedziałek

12:45 Fantazja na smyczki: Rzecz o pianistach — program muzyczny Romana Lasockiego

13:30 Zwierzęta świata: „Podniebni łowcy” (2): Sokoły — film przyrodniczy prod. australijskiej

14:00 Panorama dnia (wydanie specjalne)

14:10 Kalejdoskop filmowy „Kino-Oko”

15:05 Kino familijne: „Niebezpieczna zatoka” (4) — serial prod. kanadyjskiej

15:30 Wideoteka

16:15 Przeboje Bogusława Kaczyńskiego — Lucyna Messal i Krystyna Jamroz

17:05 Wydarzenie: Imię róży — o książce Umberto Ecco

17:30 Jedwabny szlak (8): „Gorący turfan” — film dokumentalny prod. japońsko-chińskiej

18:20 „Ballada o drodze” — program muzyczny

19:00 Państwowy Zespół Pieśni i Tańca Śląsk

19:30 Sztuka japońska w Warszawie

20:00 Studio Sport: Puchar Interwizji w gimnastyce artystycznej

20:55 Moje piosenki — Krzysztof Krawczyk

21:30 Panorama dnia

21:45 Wielkie filmy małego ekranu: „Korzenie” (7) — serial kostiumowy prod. USA

22:35 Ojczyzna-polszczyzna

22:50 Wieczorne Wiadomości

Wojtek ogląda dziś film „Marynia”

Niedzielny wieczór 29 listopada 1987 roku miał w sobie coś z domowego ciepła późnej jesieni. Po „Dzienniku Telewizyjnym”, trochę z ciekawości, a trochę z sentymentu Wojtek postanowił obejrzeć film „Marynia”. Film był pełnometrażową, około 100-minutową wersją zmontowaną z materiałów nakręconych dekadę wcześniej do 7-odcinkowego serialu „Rodzina Połanieckich”. Kto w drugiej połowie lat 70. nie miał okazji obejrzeć całego serialu, mógł wreszcie zanurzyć się w świat Sienkiewiczowskich bohaterów w formie bardziej przystępnej i zwartej.

Telewizja w latach 80. często ratowała się takimi filmowymi kompilacjami. Raz, by przypomnieć widzom starsze seriale, a dwa, bo było to zwyczajnie wygodne programowo. Ale „Marynia” miała coś więcej: klimat epoki, solidne aktorstwo i niespieszną narrację, która dziś kojarzy się nam z nieodwracalnie minioną telewizyjną kulturą.

Historia Stanisława Połanieckiego i Maryni Pławickiej zaczyna się od sprawy bardzo przyziemnej – pieniędzy i hipoteki na majątku Pławickich. Połaniecki, krewny nieżyjącej żony Pławickiego, przyjeżdża do Krzemienia załatwić sprawy finansowe, ale telewidz z 1987 roku bardzo szybko zorientował się, że nie o księgowość tu chodzi. Pierwsze spojrzenia Stacha i Maryni, dyskretne sugestie Emilii, wieczór, podczas którego między dwojgiem młodych wyraźnie coś zaiskrzyło, to był materiał idealny na listopadowy wieczór.

Zresztą Połaniecki, choć początkowo oburzony i rozdrażniony brakiem spłaty długu, szybko przestaje być typowym wierzycielem, a zaczyna być romantycznym bohaterem w tarapatach. Jego przyjaciel, adwokat Maszko, węszący w tej sytuacji szansę na własne małżeństwo z Marynią, tylko dokłada całej historii emocjonalnego fermentu.

Jak to w produkcjach z tamtego czasu bywało, wątków pobocznych jest sporo. Chore dziecko Emilii, Litka, której delikatne, symboliczne pożegnanie z życiem staje się punktem zwrotnym dla Maryni i Stacha. Do tego pojedynki, spory sąsiedzkie i cały wachlarz małych, a jednak znaczących dramatów. W telewizji późnego PRL-u to właśnie te szczegóły sprawiały, że widzowie przenosili się myślami w czasy Sienkiewicza, ale oglądali to trochę jak historię znajomych z sąsiedztwa.

Film prowadzi swoich bohaterów do obowiązkowego happy endu. Ślub w Warszawie, podróż do Wenecji, narodziny syna i odkupienie Krzemienia, tym razem nie po to, by coś egzekwować, ale by oddać Maryni to, co jej się należało z serca. A Maszko? Cóż… jak to u Sienkiewicza i w telewizji lat 80., kariera czarnych charakterów kończy się prędzej czy później źle.

Dla Wojtka „Marynia” była powrotem do telewizji sprzed dekady, a równocześnie miłym przypomnieniem, że nawet w trudnych czasach PRL-u telewizja potrafiła zauroczyć widza prostą, klasyczną historią o miłości, honorze i odpowiedzialności.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *