12 lipca 1986: Sobota przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na sobotę 12 lipca 1986 r. Dziś warto obejrzeć amerykański serial telewizyjny – Domek na prerii.

Program 1

08:25 Program dnia

08:30 Tydzień na działce

09:00 Kino Teleferii — „Domek na prerii” — film fabularny prod. USA. Reż. – Michael Landon. Występują: Michael Landon, Karen Grassle, Melissa Gilbert, Melissa Sue Anderson.

09:45 „Piłkarska kadra czeka”

10:30 DT – wiadomości

10:40 „Stare, nowe, najnowsze” — program muzyczny

12:05 „Bariery” — program publicystyczny

12.35 „Królowie mórz” — telewizyjny film dokumentalny

13:00 Telewizyjny Koncert Życzeń dla Honorowych Krwiodawców

13:30 Opowieści biblijne — „Według nowego testamentu”

13:50 „Morze wokół nas” — program publicystyczny

14:30 „Militaria, obronność, nowoczesność” — wojskowy program publicystyczny

15:00 DT – wiadomości

15:05 Antologia Dramatu Powszechnego — Wiliam Szekspir „Poskromienie złośnicy”

16:35 „Kram” — magazyn konsumenta

17:15 Losowanie Dużego Lotka

17:25 Studio Sport

18:30 Telewizyjny Klub Młodych — „Promocje”

19:00 Dobranoc — „Przygody Bolka i Lolka”

19:10 Z kamerą wśród zwierząt — „Symbol mądrości”

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 XX Festiwal Piosenki Żołnierskiej — Kołobrzeg ’86

22:00 Czas

22:55 Siedem dni na świecie

23:05 DT – wiadomości

23:10 Studio Sport

00:30 Kino nocne

Program 2

16:25 Program dnia

16:30 Komedie siedmiu stolic — „Dzięcioł” — polski film fabularny. Reż. – Jerzy Gruza. Występują: Wiesław Gołas, Alina Janowska, Roman Mosior, Edward Dziewoński, Joanna Jędryka, Zdzisław Maklakiewicz, Violetta Villas i inni.

18:00 XXV Festiwal Moniuszkowski Kudowa Zdrój

18:30 Program lokalny

19:00 „Spektrum” — program popularnonaukowy

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Czy nas jeszcze pamiętasz?” — cz. I

21:00 Wielkie mecze

21:30 „Tydzień w polityce” — komentuje Karol Szyndzielorz

21:40 Opowieści o miłości: „Czuła jest noc” — angielski film fabularny

22:40 „Czy nas jeszcze pamiętasz?” — cz. II

23:15 Anegdoty o Wieniawskim — „Opowiadanie pierwsze”

Wojtek ogląda dziś serial „Domek na prerii”

W sobotnie poranki lat 80. telewizja miała do zaoferowania młodym widzom coś, co sprawiało, że zasiadało się przed ekranem z ciekawością. Cykl „Kino Teleferii” potrafił naprawdę zaskoczyć. Czasem puszczali jakiś dramat społeczny z NRD, czasem kino familijne z Włoch, a innym razem – jak właśnie 12 lipca 1986 roku – pojawiał się serial „Domek na prerii”.

Wojtek nie był fanem westernów. Nie przepadał za pojedynkami na rewolwery, pustynnym kurzem i umoralniającymi „kazaniami” szeryfa. Ale „Domek na prerii” był inny. Ten serial miał coś, co trudno dziś uchwycić – niesamowity klimat spokoju. Było w nim ciepło, serdeczność i rytm codzienności, który koił.

Historia rodziny Ingallsów żyjących w Walnut Grove na amerykańskim Dzikim Zachodzie, toczyła się powoli, ale w tym właśnie tkwił urok tego filmu. Każdy odcinek był jak łyk ciepłego mleka z miodem – nic spektakularnego, ale zostawał w człowieku na długo. I chociaż krajobrazy były odległe, a realia zupełnie inne niż w peerelowskiej rzeczywistości, to emocje, rodzicielskie troski, dziecięce radości i sąsiedzkie więzi były zaskakująco bliskie.

Może dlatego Wojtek zapamiętał ten poranek tak dobrze. Bo nie chodziło o samą fabułę. Chodziło o nastrojowy letni poranek, ciszę za oknem, zapach jaśminu i to dziwne uczucie, że świat może być prosty i można żyć bez pośpiechu. A takich chwil w świecie dorastania w latach 80. nie było znowu tak wiele.

Dziś niewielu pamięta serial „Dom na prerii”. Ale dla Wojtka to był jeden z tych seriali, które zostają w sercu na zawsze.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *