Polska Kronika Filmowa i propaganda PRL-u

Polska Kronika Filmowa – nie tylko propaganda PRL, ale także kronika życia codziennego. Jak kształtowała widzów i dlaczego do dziś wzbudza sentyment?

Polska Kronika Filmowa (PKF) to jedno z najbardziej rozpoznawalnych źródeł informacji w czasach PRL. Przez kilkadziesiąt lat jej charakterystyczna czołówka i głos lektora towarzyszyły kinowym seansom, dostarczając widzom skrótów najważniejszych wydarzeń z kraju i świata. Choć była narzędziem propagandy, dla wielu stanowiła też okno na świat i źródło wiedzy o codziennym życiu w PRL.

Historia i znaczenie PKF

Polska Kronika Filmowa powstała w 1944 roku i przez dekady była emitowana przed każdym seansem filmowym w kinach. Pierwsze wydanie Polskiej Kroniki Filmowej zrealizowano w Lublinie, gdzie zorganizowano redakcję po wojnie. Inauguracja miała miejsce w kinie „Apollo”, a pierwszym redaktorem naczelnym został Jerzy Bossak. Kronika była tworzona przez profesjonalnych dziennikarzy i filmowców, którzy dokumentowali bieżące wydarzenia – zarówno te polityczne, jak i społeczne czy kulturalne.

Operator staje się nie tylko mechanicznym kronikarzem, lecz współtwórcą tej nowej, lepszej rzeczywistości. Propaganda natomiast przekształca się w wychowanie społeczne, krzewi optymizm, bez którego nie można żyć i zmieniać rzeczy złych na dobre, a dobrych na lepsze. W tym sensie rozumiana praca propagandowa pozwala na filmowanie spraw najbardziej drastycznych, ale tylko
wówczas, gdy ukazujemy je pod kątem życiowego optymizmu, gdy wskazujemy drogi i sposoby przezwyciężania zła.

— Jerzy Bossak – pierwszy redaktor naczelny PKF (źródło: Marek Cieśliński „Piękniej niż w życiu”, Wydawnictwo TRIO

W czasach, gdy telewizja dopiero raczkowała, kronika pełniła rolę ważnego źródła informacji, kształtując świadomość społeczną milionów Polaków. W latach 60. Polską Kronikę Filmową zaczęto również wyświetlać na antenie Telewizji Polskiej, co dodatkowo zwiększyło jej zasięg i wpływ na odbiorców. Dzięki temu widzowie, którzy nie chodzili regularnie do kin, również mogli zapoznawać się z materiałami redakcji PKF. Każde wydanie Polskiej Kroniki Filmowej trwało około 10 minut i składało się zazwyczaj z kilku tematów prezentowanych w blokach.

Kronika miała jednak swoje ograniczenia – była ściśle kontrolowana przez władze, a jej materiały często podlegały cenzurze. Mimo to, niektórzy dziennikarze starali się przemycać między wierszami treści bardziej niezależne lub ukazujące rzeczywistość PRL w nieco innym świetle.

Twórcy i lektorzy PKF

Kompozytorem sygnału używanego w czołówce Polskiej Kroniki Filmowej był Władysław Szpilman. Oprócz Szpilmana przy produkcji PKF uczestniczyli także inni kompozytorzy, którzy tworzyli muzykę ilustracyjną do poszczególnych odcinków. Wśród nich byli: Waldemar Parzyński, którego utwory często towarzyszyły relacjom sportowym oraz wydarzeniom gospodarczym, a także Krzysztof Sadowski i Jan „Ptaszyn” Wróblewski, którzy tworzyli jazzowe podkłady muzyczne wykorzystywane w różnych odcinkach PKF. Muzyka w PKF odgrywała istotną rolę, uzupełniając obraz i nadając mu emocjonalny ładunek.

Polska Kronika Filmowa była znana nie tylko ze swojego znaczenia dokumentalnego, ale także z wybitnych lektorów. Na przestrzeni lat swego głosu w Kronice udzielali m.in.: Andrzej Łapicki, Jeremi Przybora, Lucjan Szołajski, Jerzy Rosołowski, Piotr Fronczewski, Tadeusz Sznuk i Marek Gajewski.

Wpływ na widzów

Dla wielu Polaków PKF była jednym z niewielu obrazowych źródeł informacji o świecie. W czasach ograniczonego dostępu do zagranicznych mediów widzowie mogli zobaczyć relacje z wielkich wydarzeń, takich jak lądowanie człowieka na Księżycu, igrzyska olimpijskie czy wizyty zagranicznych polityków.

Ciekawostką jest, że w latach 70. i 80. Kroniki często przedstawiały życie codzienne w Polsce w przesadnie optymistycznym świetle. Pokazywano wzrost produkcji, rozwój gospodarki i sukcesy sportowe, co budowało narrację o stabilności systemu. Jednak widzowie szybko nauczyli się czytać między wierszami – ironiczne komentarze lektora czy nieco absurdalne zestawienia obrazów sprawiały, że Kronika bywała odbierana z przymrużeniem oka.

Mimo propagandowego charakteru, PKF dostarczała też wartościowych treści kulturalnych i edukacyjnych. Dzięki niej widzowie mogli zobaczyć archiwalne nagrania wielkich postaci, relacje z festiwali filmowych czy reportaże o nowych wynalazkach technicznych.

Upadek i dziedzictwo

Po transformacji ustrojowej w 1989 roku Polska Kronika Filmowa straciła na znaczeniu. W 1994 roku zakończono jej regularną produkcję, choć do dziś zachowały się jej bogate archiwa. Materiały PKF są obecnie cennym źródłem historycznym, dostępnym w internecie, a ich specyficzny styl wciąż budzi sentyment u starszych widzów i fascynację u młodszych.

PKF to nie tylko dokument epoki, ale i świadectwo tego, jak władza próbowała kształtować narrację i jak społeczeństwo nauczyło się tę narrację interpretować na własny sposób.

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *