6 maja 1989: Sobota przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na sobotę 6 maja 1989 r. Dziś warto obejrzeć kultową komedię Tadeusza Chmielewskiego – Pieczone gołąbki.

Program 1

07:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Matematyka (sem. IV) — Interpretacja fizyczna i geometryczna pochodnej

07:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Język polski (sem. IV) — Stefan Żeromski „Ludzie bezdomni”

08:00 „Tydzień na działce”

08:20 „Na zdrowie” — program rekreacyjny

08:55 Program dnia

09:00 „Drops” — magazyn dla dzieci i młodzieży oraz film z serii „Fragglesi” (3)

10:30 DT – wiadomości

10:40 „Stare, nowe, najnowsze” — program muzyczny

11:25 „Azymut” — magazyn wojskowy

11:55 Telewizyjny Koncert Życzeń

12:25 Wędrówki dalekie i bliskie: „Witajcie w Babilonie” — film dokumentalny

13:30 Telewizyjny Teatr Prozy — Jerzy Krzysztoń „Panna radosna”. Reż. – Andrzej Zakrzewski. Występują: Tadeusz Janczar, Jan Swiderski, Pola Raksa. Andrzej Antkowiak, Zofia Rysiówna.

15:00 Komedie, komedie, komedie… — „Pieczone gołąbki” — komedia polska w reż. Tadeusza Chmielewskiego. Występują: Krzysztof Litwin, Magdalena Zawadzka, Adam Mularczyk.

16:35 Losowanie Dużego Lotka

16:45 Relacja z obrad Krajowej Konferencji Delegatów PZPR

17:15 Teleexpress

17:30 „Premie i premiery” — program rozrywkowy

18:30 „Butik”

19:00 Dobranoc — „Podróże kapitana Klipera”

19:10 Z kamerą wśród zwierząt — „Poczta zoo”

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:05 „Popierajcie swego szeryfa” — western prod. amerykańskiej. Reż. – Burt Kennedy. Występują: James Garner, Joan Hackett, Harry Morgon, Jack Elam.

21:45 „Tydzień w polityce”

21:55 Telewizyjny przegląd sportowy

22:35 „Naftalinowy świat” — recital zespołu „Pod Budą”

23:10 „Szkoła mistrzów” — Jerzy Kawalerowicz

23:30 DT – wiadomości

23:40 Kino sensacji: „Mściciele” — „Cień przeszłości” — film japoński

Program 2

14:50 „Bariery”

15:10 Program dnia

15:15 Małe kino: „S.O.S.” — film dokumentalny

15:30 „5–10–15” — program dla dzieci i młodzieży

17:00 „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy” (1) — „Pułkownik cesarza” — serial prod. polskiej. Reż. – Jerzy Sztwiertnia. Występują: Marek Siudym, Krzysztof Kolberger, Joanna Żółkowska.

18:00 Telerama

18:30 „Wielka gra” — teleturniej

19:30 „Galeria 37 milionów” — malarstwo Henryka Cześnika

20:00 Wielki Yo Yo Ma w Filharmonii Narodowej w Warszawie

20:30 Studio Sport — Puchar Davisa: Polska – Grecja

21:30 Panorama dnia

21:45 „Ucieczka w kajdanach” — film sensacyjny prod. USA. Reż. – Stanley Kramer. Występują: Tony Curtis, Sidney Poitier, Theodore Bike, Charles McGraw.

23:20 Komentarz dnia

23:25 „W labiryncie” — serial TP (powtórzenie)

23:55 Program na niedzielę

Wojtek ogląda dziś komedię „Pieczone gołąbki”

Sobotnie popołudnie w PRL-u miało swój niepowtarzalny klimat. Dzień wolny od pracy dla większości społeczeństwa, wiosenne słońce za oknem, a w telewizji – idealny repertuar na odprężenie po całym tygodniu. 6 maja 1989 roku na „jedynce” TVP serwowała widzom prawdziwą filmową ucztę – komedię „Pieczone gołąbki” w reżyserii Tadeusza Chmielewskiego.

Czy może być coś lepszego niż film Chmielewskiego w sobotnie popołudnie? Ten mistrz komedii, znany przede wszystkim z „Jak rozpętałem drugą wojnę światową” czy „Nie lubię poniedziałku”, i tym razem dostarczył widzom humoru z nutą absurdu, który w czasach PRL-u trafiał na podatny grunt.

„Pieczone gołąbki” to satyra na marzenia o wielkiej karierze. Film opowiada o Leopoldzie Górskim (w tej roli Krzysztof Litwin), młodym poecie i piosenkarzu, który dojeżdża do pracy spod Warszawy. Wynajmuje pokój w domku usytuowanym tuż przy torach kolejowych. Przejeżdżające pociągi nieustannie trzęsą budynkiem doprowadzając go do rozstroju nerwowego. Marząc o własnym mieszkaniu, pracuje w warszawskiej stacji pomp „Gruba Kaśka”, gdzie umila życie kolegom swoim śpiewem. Pewnego dnia dostaje specjalne zadanie – ma uzdrowić sytuację w brygadzie majstra Wierzchowskiego, gdzie szerzą się nieróbstwo, łapówkarstwo i inne plagi. Dzięki jego staraniom brygada przekształca się we wzorcową, a Leopold spełnia swoje marzenie o własnym mieszkaniu. Na dodatek jego miłość do uroczej Kasi zostaje odwzajemniona.

W rzeczywistości, w której wielu Polaków zmagało się z szarą codziennością, taka fabuła działała jak lekka, odświeżająca bryza. Takie seanse były namiastką kinowego doświadczenia, wspólną chwilą dla całej rodziny. Bo przecież nie od dziś wiadomo, że komedie najlepiej smakują w towarzystwie.

Tego dnia w telewizji było wiele innych interesujących propozycji, ale „Pieczone gołąbki” sprawiły, że widz zapominał na chwilę o pustych półkach w sklepach czy kolejkach po szynkę. I choć czasy się zmieniły, sobotnie popołudnie nadal pozostaje najlepszym momentem na dobrą komedię – może warto wrócić do klasyków?

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *