19 stycznia 1975: Niedziela przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na niedzielę 19 stycznia 1975 r. Dziś warto obejrzeć komedię Janusza Morgensterna – Jutro premiera.

Program 1

06:20 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Fizyka

06:50 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Mechanizacja rolnictwa

07:20 Telewizyjny Kurs Rolniczy

07:55 „Przypominamy, radzimy”

08:05 Alarm pożarowy trwa

08:15 Nowoczesność w domu i zagrodzie

08:40 Bieg po zdrowie

09:00 Dla młodych widzów: „Teleranek” — Z księgi zawodów, Galeria, Telewizyjny Klub Śmiałych oraz film z serii „Czterej pancerni i pies” – „Rozstajne drogi”

10:30 Antena

10:50 „Kalendarz Warszawski” — polski film dokumentalny

12:25 Dziennik

12:45 Spotkanie w Łowiczu

13:00 „Radar” — wojskowy magazyn filmowy

13:10 „Piórkiem i węglem”

13:35 „Nie tylko dla pań”

14:05 IV Telewizyjny Festiwal Widowisk Lalkowych dla Dzieci

15:15 Losowanie Toto-Lotka

15:30 Lektury „Pegaza”

15:45 Panorama 30-lecia — Olsztyn-Warszawa

16:50 Refleksje obywatelskie

17:05 „Za wolność Waszą i Naszą”

18:00 Sprawozdawczy magazyn sportowy

19:15 Wieczorynka

19:30 Dziennik

20:20 Bajka dla dorosłych — „Skąd się to wzięło”

20:25 „Droga” — film TVP — odc. pt. „Pasażer z nożem w kieszeni”. Reż. – Sylwester Chęciński. Występują: Wiesław Gołas, Teresa Szmigielówna, Bronisław Pawlik, Mieczysław Hryniewicz i inni.

21:15 „Uśmiech Warszawy” — program rozrywkowy. Scenariusz i reżyseria: Kazimierz Krukowski. Wykonawcy: Ilona Kuśmierska, Rena Rolska, Lidia Korsakówna, Damian Damięcki, Kazimierz Brusikiewicz, Kazimierz Krukowski, Jerzy Bielenia i inni.

22:15 Informacyjny magazyn sportowy

Program 2

12:00 Telewizyjny mecz w akrobatyce sportowej Polska – ZSRR – Bułgaria

12:30 „Gospodarność i ja” — Czas inżyniera

13:45 „Morze sprzyja talentom” — o twórczości amatorskiej ludzi morza

14:15 Szkice wielkomiejskie

14:45 Teleteka melomana

15:10 „Bitwy, kampanie, dowódcy”

15:40 Dla młodych widzów: „Ekran przyjaźni”

16:40 Estrada Poetycka: Stanisław Ryszard Dobrowolski „O sobie samym”

17:15 „Świat, obyczaje, polityka”

17:45 Filmy Janusza Morgensterna: „Jutro premiera” — komedia obyczajowa. Występują: Kalina Jędrusik, Tadeusz Janczar, Gustaw Holoubek, Irena Malkiewicz, Wieńczysław Gliński, Aleksander Bardini i inni.

19:15 Wieczorynka

19:30 Dziennik

20:20 Gra Orkiestra Estradowa Azerbejdżańskiego Radia i TV ZSRR

21:35 „Fala” — japoński film baletowy

22:35 Z serii: Pamiętnik wychowawcy — „Młodość bez słońca” — film włoski

Wojtek ogląda dziś film „Jutro premiera”

Niedzielny wieczór 19 stycznia 1975 roku na „Dwójce” przyniósł widzom film, który z dzisiejszej perspektywy można uznać za jeden z najbardziej autoironicznych i przewrotnych obrazów o świecie kultury, jakie powstały w PRL. „Jutro premiera”, jeden z pierwszych filmów Janusza Morgensterna, to komedia satyryczna, która z lekkością, humorem i sporą dawką goryczy zagląda za kulisy teatru. A to, co tam Wojtek zobaczył, okazało się zaskakująco aktualne.

Morgenstern nie opowiada historii wielkich dramatów scenicznych ani artystycznych uniesień. Jego bohaterem jest młody dramaturg Zenon Wiewiórski, człowiek z marzeniami, ambicjami i rękopisem sztuki pod pachą. Przychodzi do teatru, siada w foyer i czeka. Czeka na dyrektora, który „za dwa tygodnie” miał przeczytać tekst. To czekanie – znajome każdemu, kto kiedykolwiek próbował przebić się ze swoim pomysłem – staje się pretekstem do całej opowieści.

Świat teatru pokazany w filmie „Jutro premiera” jest barwny, głośny, pełen kaprysów, protekcji i małych interesików. Wielka aktorka Janina Radwańska, dyrektor Zakrzewski, reżyser Kuryłło, debiutanci, protegowani i ci, którzy zawsze stoją w cieniu – wszyscy krążą wokół siebie, uwikłani w ambicje, romanse i drobne intrygi. Sztuka Wiewiórskiego szybko przestaje być jego sztuką. Zmienia się epoka, obsada, sens. Autor patrzy bezradnie, jak jego „Trzeci dzwonek” staje się cudzym przedstawieniem.

To właśnie w tym krzywym zwierciadle Morgenstern trafia w sedno. Teatr jest tu miniaturą świata: liczą się układy, nazwiska, wiek, pozycja i to, kto komu zawdzięcza swoje miejsce. A jednocześnie – paradoksalnie – prawdziwy talent objawia się tam, gdzie nikt go nie szuka.

Finał, w którym cała historia okazuje się snem młodego dramaturga drzemiącego w teatralnym foyer, jest jednocześnie zabawny i gorzki. Bo kiedy Wiewiórski się budzi, rzeczywistość wraca do normy: dyrektor nie przeczytał sztuki i każe przyjść „za dwa tygodnie”. Teatr znów jest teatrem, a marzenia – marzeniami.

Ten film oglądany w styczniowy wieczór 1975 roku musiał bawić, ale i lekko uwierać. Dziś widać w nim elegancką, inteligentną satyrę na mechanizmy, które wcale się nie zestarzały.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *