Program 1
08:30 „Słynne ucieczki” — film prod. francuskiej — odc. pt. „Śledztwo inspektora Lamba”
12:45 Dla szkół: Język polski dla klas II – IV licealnych — Dramat romantyczny (Katowice)
14:00 Matematyka w szkole — Pomiary długości, odcinki (z Krakowa)
16:25 Program dnia
16:30 Dziennik Telewizyjny
16:40 Dla młodych widzów: „Ekran z bratkiem” — w programie m.in. film TVP z serii: „Gruby” – odc. 1 pt. „Zdrajczyk”. Reż. – Wojciech Fiwek. Występują: Stanisław Milski, Mariusz Kozłowski, Arkadiusz Bielawski, Bogdan Kowalczyk.
17:45 Polska Kronika Filmowa
17:55 „ZSRR 50 – Estońska SRR” — program przygotowany przez TV radziecką
19:10 „Byłem naocznym świadkiem” — film dokumentalny
19:20 Dobranoc — Bolek i Lolek
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:00 „Przypominamy, radzimy”
20:05 „Porwanie” — film fabularny prod. włoskiej (dozwolony od 16 lat)
21:45 „W Kalinie i gdzie indziej” — program ekonomiczny
22:15 Ekspres nr 17
22:45 Dziennik Telewizyjny i wiadomości sportowe
23:10 Program na piątek
Program 2
16:45 Program dnia
16:50 Krajobraz Polski
17:20 Spotkanie ze sztuką nowoczesną
17:50 „Człowiek i automaty” — Kolorowe spotkania
18:20 „Gustaw” — węgierski seryjny film animowany
18:25 „Krzesło na tratwie”
18:45 Język angielski w nauce i technice — lekcja 15
19:20 Dobranoc
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:05 „Brazylia” — program muzyczny
20:35 Tańce łotewskie
21:05 Telewizyjny Atlas Świata: „Indie stare i nowe”
21:45 „Perły Czarnego Kontynentu” — film dokumentalny prod. japońskiej
23:10 Język francuski — powtórzenie lekcji 33
23:40 Program na piątek
Wojtek ogląda dziś „Ekran z bratkiem” oraz serial „Gruby”
Czwartkowe popołudnia miały w sobie pewien stały rytuał. Szkoła odrobiona, tornister odstawiony w kąt, a w telewizorze obowiązkowy punkt dnia: „Ekran z bratkiem”. Program, który nie krzyczał, nie pouczał nachalnie, tylko zapraszał młodego widza do wspólnego świata opowieści. I właśnie 11 stycznia 1973 roku w tym świecie pojawił się serial, do którego Wojtek będzie później wracał myślami – „Gruby” i tytułowy bohater Maciek Łazanek.
Na pierwszy rzut oka był to serial młodzieżowy jakich wiele powstało w PRL-u, jak chociażby „Stawiam na Tolka Banana” czy „Wakacje z duchami”. Siedem odcinków, dziecięcy bohaterowie, szkolna codzienność. A jednak „Gruby” miał w sobie coś więcej. Może dlatego, że jego akcję osadzono w niezwykłym momencie historii – lato i jesień 1945 roku, czas tuż po wojnie, gdy wszystko dopiero się układało, a granice, relacje i tożsamości nie były jeszcze do końca ustalone. Dolny Śląsk, Ziemie Odzyskane, miasteczko pełne ludzi przyjezdnych, takich samych jak Maciek i jego rodzina.
Maciek nie miał łatwego startu. Nowa szkoła, nowi koledzy i łatka „Gruby”, która przylgnęła do niego od pierwszych dni. Dziecięca szczerość bywa okrutna, a niewybredne żarty potrafią boleć bardziej niż dorosłe złośliwości. Ten motyw wykluczenia, inności, konieczności odnalezienia swojego miejsca, był pokazany prosto, bez dydaktycznego tonu, ale bardzo prawdziwie. I może właśnie dlatego tak zapadał w pamięć.

Gruby
Serial przedstawia perypetie grupy uczniów siódmej klasy, którzy rozpoczynają naukę w nowo otwartej szkole w małym miasteczku na Ziemiach Odzyskanych.
Drugim bohaterem serialu było tło. Wojna niby się skończyła, ale jej echa wciąż pobrzmiewały: dywersyjne akcje Werwolfu, szabrownicy, niepokój czający się gdzieś obok dziecięcych zabaw. Szczególne miejsce zajmował dawny klasztor zaadaptowany na szkołę, pełen zakamarków, tajemnic i historii, które działały na wyobraźnię. To tam Maciek zaczynał powoli zdobywać szacunek rówieśników, pokazując, że siła nie zawsze tkwi w mięśniach czy sprycie, ale w odwadze i ciekawości świata.
„Gruby” nie był serialem głośnym ani efektownym. Nie epatował sensacją, nie stawiał na szybkie tempo. Za to miał atmosferę – ciepłą, lekko melancholijną, a momentami niepokojącą. Pokazywał, że dorastanie bywa trudne, a akceptacja nie przychodzi od razu. I że nawet w cieniu wielkiej historii najważniejsze są małe, ludzkie sprawy.
Może dlatego Wojtek lubił później do tego serialu wracać. Bo „Gruby” przypominał, że każdy z nas kiedyś był trochę zagubiony, trochę nie na miejscu. I że czasem wystarczy odrobina odwagi, by przestać być „tym z przezwiskiem”, a stać się sobą.
Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!







