10 października 1968: Czwartek przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na czwartek 10 października 1968 r. Dziś warto obejrzeć premierowy odcinek serialu Stawka większa niż życie.

09:00 Dla szkół — Język polski (kl. V) — Maria Konopnicka

09:55 Dla szkół — Historia (kl. VIII) — Pierwsza wojna światowa

10:25 „Opowieść północna” — film fabularny prod. radzieckiej

11:55 Dla szkół — Język polski (kl. VIII) — Władysław Reymont

13:55 „Żywi i martwi” — film fabularny prod. radzieckiej (cz. I)

15:30 Program lokalny

15:40 Politechnika TV — Geometria (I rok) – Elementy przynależne

16:15 Politechnika TV — Chemia (I rok) – Układy wielofazowe

16:45 Wiadomości DTV

16:55 Dla młodych widzów: „Ekran z bratkiem”

18:00 „Na opolskiej ziemi”

18:20 Anegdoty teatralne i filmowe

18:45 „Nad Odrą i Bałtykiem”

19:20 Dobranoc

19:30 Dziennik

20:05 Trybuna TV

20:35 „Wiem, kim jesteś” — film prod. TVP z serii „Stawka większa niż życie” (odc. I). Reż. – Andrzej Konic. Występują: Stanisław Mikulski, Mieczysław Stoor, Krzysztof Chamiec, Janina Borońska, Alicja Zommer, Andrzej May i inni.

21:30 „Horyzonty”

22:00 „Dolnośląskie festiwale muzyczne”

22:30 Dziennik

22:50 Politechnika TV — Geometria (I rok) – Elementy przynależne

23:25 Politechnika TV — Chemia (I rok) – Układy wielofazowe

Wojtek ogląda dziś serial „Stawka większa niż życie”

Jesień 1968 roku nie obfitowała w bogate ramówki. Telewizja w Polsce miała wciąż tylko jeden program, a wybór widza ograniczał się do tego, czy usiąść przed ekranem, czy znaleźć sobie inne zajęcie. Ale właśnie taka sytuacja miała swój urok. Kiedy już w telewizji pojawiało się coś wyjątkowego, stawało się to wydarzeniem na skalę całego kraju.

10 października 1968 roku dzień w telewizji rozpoczął się szkolnymi audycjami – język polski z Marią Konopnicką dla piątoklasistów, historia o I wojnie światowej dla ósmoklasistów czy Reymont w kolejnych zajęciach. Do tego dwa radzieckie filmy fabularne („Opowieść północna” i „Żywi i martwi”), program lokalny i dwa wykłady w ramach „Politechniki TV” (geometria i chemia). W popołudniowym paśmie znalazł się m.in. „Ekran z bratkiem” oraz anegdoty teatralne i filmowe. Wieczór z kolei zaczynał się klasycznie – „Dobranocka”, „Dziennik” i „Trybuna TV”.

A potem, o godzinie 20.35, nastąpiło coś, co przeszło do historii. Telewizja wyemitowała pierwszy odcinek serialu „Stawka większa niż życie” zatytułowany „Wiem, kim jesteś”. W tamtym momencie nikt nie przypuszczał, że Hans Kloss stanie się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej popkultury. Wcielający się w rolę podwójnego agenta Stanisław Mikulski z miejsca podbił serca widzów. Serial łączył sensację z patriotycznym przesłaniem oraz oczywiście z propagandą, a przy tym realizowany był z niezwykłą, jak na owe czasy, starannością.

kadr z serialu Stawka większa niż życie

Stawka większa niż życie

Głównym bohaterem serialu jest Stanisław Kolicki, który jako polski agent J-23 podszywa się pod niemieckiego oficera Abwehry - Hansa Klossa.

Co ciekawe, „Stawka” została tego dnia wciśnięta w ramówkę pomiędzy poważne programy informacyjne i kulturalne. Ale dla milionów widzów, w tym oczywiście i dla Wojtka, najważniejszy był właśnie Kloss. To jego nazwisko, a raczej jego pseudonim, wkrótce zaczęło elektryzować wszystkich i to nie tylko w PRL-u.

Ktoś, kto dziś spojrzy na program telewizyjny z 10 października 1968 roku, mógłby w najlepszym wypadku wzruszyć ramionami w obliczu jego oszczędności. A jednak był to dzień, w którym polska telewizja weszła w zupełnie nowy wymiar. Dla ówczesnych widzów ta ramówka miała jeden jasny punkt, jedno wydarzenie, które przyćmiło całą resztę. Tego dnia narodziła się legenda, która miała na imię „Stawka większa niż życie”. Ale nikt tamtego wieczora nie przypuszczał, że ta legenda przetrwa ponad pół wieku.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *