27 września 1987: Niedziela przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na niedzielę 27 września 1987 r. Dziś warto obejrzeć popularne widowisko plenerowe – Turniej Miast.

Program 1

07:20 Program dnia

07:25 Wszechnica Rodziny Wiejskiej

07:50 „Po gospodarsku”

08:20 „Tydzień”

09:00 Dla młodych widzów — „Teleranek” oraz serial „Silas” (4)

10:30 DT – wiadomości

10:35 „Serce smoka” (5) — „Chińska kuchnia” — serial prod. angielsko-kanadyjskiej

11:25 „Siedem anten”

12:10 Telewizyjny Koncert Życzeń

12:55 Teatr dla dzieci: „Fasola”

13:45 „Kraj za miastem” — Chmielaki

14:15 „Czary mary” — program rozrywkowy

15:05 „W rytmie disco” (9) — serial prod. brazylijskiej

16:30 Spotkanie z Bułatem Okudżawą

17:15 Teleexpress

17:30 Studio Sport

18:20 „Antena”

19:00 Wieczorynka — „Marzenia Janosza”

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Żony Hollywoodu” (4) — serial prod. amerykańskiej

20:50 „Pegaz” — magazyn aktualności kulturalnych

21:30 „Loża” — program kabaretowy

21:40 Sportowa niedziela

22:25 Wyniki totalizatora

22:30 „Klub Międzynarodowy”

23:00 DT – wiadomości

Program 2

08:35 Przegląd tygodnia (dla niesłyszących)

09:10 Film dla niesłyszących: „Żony Hollywoodu” (4) — serial prod. amerykańskiej

10:00 „Krótkofalowcy” — wojskowy program publicystyczny

10:30 Lokalny koncert życzeń

Niedziela w „Dwójce”

10:55 Powitanie

11:00 „Jutro poniedziałek” — magazyn rodzinny

11:30 Turniej Miast: Lubartów – Wągrowiec (1)

12:30 Zwierzęta świata: „Prywatne życie danieli” — film dokumentalny prod. francuskiej

13:00 Turniej Miast: Lubartów – Wągrowiec (2)

14:00 Kino familijne: „O Dorocie, która tańczyła na linie” — serial prod. francuskiej

14:50 Turniej Miast: Lubartów – Wągrowiec (3)

15:50 „Wideoteka”

16:30 Turniej Miast: Lubartów – Wągrowiec (4)

17:20 „Kino-Oko” — kalejdoskop filmowy

18:10 Turniej Miast: Lubartów – Wągrowiec (5)

19:00 Wywiady Ireny Dziedzic

19:30 Ekran szczerości

20:00 XXX Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej „Warszawska Jesień ’87” — koncert finałowy

Wojtek ogląda dziś „Turniej Miast”

Niedzielne popołudnia w drugiej połowie lat 80. miały swój niepowtarzalny rytuał. 27 września 1987 roku „Dwójka” znów zaserwowała widzom widowisko, które przez lata gromadziło przed telewizorami całe rodziny – „Turniej Miast”. Dla Wojtka był to program wyjątkowy, jeden z ulubionych. Nic dziwnego, bo emocje były tu jak w sporcie, a jednocześnie bliskie zwykłemu człowiekowi.

Formuła była prosta, ale nośna: dwa miasta, dwa sztaby uczestników i seria konkurencji, które potrafiły rozgrzać publiczność do czerwoności. Od wyścigów na traktorach, przez sztafety hulajnóg, aż po artystyczne popisy zespołów pieśni i tańca. Do tego lokalne specjały, rękodzieło, orkiestry dęte i obowiązkowa prezentacja atutów własnego miasta. Czasem bywało zabawnie, kiedy maszynistki rywalizowały w szybkości przepisywania tekstu, a czasem naprawdę widowiskowo, gdy do akcji wjeżdżały samochody czy orkiestry w pełnym składzie.

Tamtego dnia naprzeciw siebie stanęły Wągrowiec i Lubartów. Według lokalnych źródeł to Wągrowiec zwyciężył w tym pojedynku, zdobywając przewagę w większości konkurencji. Przygotowania do programu w Wągrowcu były imponujące – remonty elewacji, dekoracje, drobne modernizacje ulic i placów, wszystko po to, by miasto prezentowało się jak najlepiej przed całą Polską. Dla obu miejscowości udział w turnieju był nie tylko możliwością pokazania się w telewizji, ale też sposobem na podniesienie lokalnej dumy i integrację społeczności.

Za sukcesem programu stali nie tylko uczestnicy, ale i prowadzący, twarze dobrze znane z ekranów telewizorów. Eugeniusz Pach, Zygmunt Chajzer, Irena Dziedzic czy Tadeusz Sznuk potrafili zbudować atmosferę sportowej rywalizacji, a jednocześnie niedzielnej biesiady. Jurorzy dodawali programowi prestiżu – Jerzy Waldorff w roli arbitra muzycznego albo Sobiesław Zasada oceniający konkurencje sprawnościowe to był znak, że sprawa jest poważna.

„Turniej Miast” miał jeszcze jedną wartość, która w PRL-u brzmiała szczególnie: integracja. Na ekranie widać było, że całe miasto od władz po szkoły i zakłady pracy potrafiło się zmobilizować dla wspólnego celu. Zbiórki pieniędzy, surowców wtórnych, akcje społeczne, wszystko to sprawiało, że rywalizacja wykraczała poza telewizję i stawała się ważnym lokalnym wydarzeniem.

Dziś może trudno uwierzyć, że tak prosta formuła mogła angażować miliony widzów. A jednak. Niedzielne popołudnie z „Turniejem Miast” miało swój urok. Była w tym radość, energia i poczucie, że telewizja potrafiła łączyć ludzi, zamiast ich dzielić.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *