24 sierpnia 1979: Piątek przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na piątek 24 sierpnia 1979 r. Dziś warto obejrzeć Międzynarodowy Festiwal Piosenki w Sopocie.

Program 1

15:15 Redakcja szkolna zapowiada

15:30 Nauczycielski Uniwersytet Radiowo-Telewizyjny — nauki polityczne

16:00 „Obiektyw”

16:20 Dziennik Telewizyjny (kolor)

16:30 Kino Najmłodszych: „Kot, który chodzi własnymi drogami” — adaptacja bajki Kiplinga (kolor)

16:50 Magazyn motoryzacyjny — Motoryzacja na wsi (kolor)

17:20 Dzień dobry, w kręgu rodziny — Problemy profilaktyki geriatrycznej (kolor)

17:50 Teatr Telewizji: Jerzy Janicki „Akcja V” — część 4 pt. „Specjalne wigilijne danie”. Reż. – Andrzej Zakrzewski. Występują: Jan Englert, Ryszarda Hanin, Wanda Łuczycka, Aleksandra Zawieruszanka, Henryk Borowski, Igor Śmiałowski, Ignacy Machowski i inni.

18:50 Radzimy rolnikom (kolor)

19:00 Dobranoc (kolor)

19:10 „Siódemka”

19:30 Wieczór z dziennikiem (kolor)

20:15 XIX Międzynarodowy Festiwal Piosenki Sopot ’79 (kolor)

21:25 Dziennik Telewizyjny (kolor)

21:40 XIX Międzynarodowy Festiwal Piosenki Sopot ’79 (kolor)

23:20 „Świat, ludzie, idee” — Sytuacja na Bliskim Wschodzie — program publicystyki międzynarodowej (kolor)

Program 2

17:10 „Wizytówka prosto z Kłaja” – program publicystyki kulturalnej (kolor)

17:25 Poradnik turysty (kolor)

17:55 Poradnik domowy (kolor)

18:25 Klub Jazzowy „Studia Gama” — Sammy Price – król boogie woogie (kolor)

19:10 Wiadomości (Łódź)

19:30 Wieczór z dziennikiem (kolor)

20:15 Teatr Wspomnień: Tadeusz Boy-Żeleński „Obrachunki boyowskie” — cz. 3. Reż. – Adam Hanuszkiewicz. Występują: Zdzisław Mrożewski, Andrzej Szczepkowski, Andrzej Łapicki, Gustaw Holoubek, Igor Śmiałowski, Leszek Ostrowski, Seweryn Butrym.

20:55 „Poradnik zmotoryzowanego turysty” — Motocykl na wsi (kolor)

21:05 „24 godziny” (kolor)

21:15 „Czarny chleb” – odc. 4 pt. „Ojciec Baptysta” – telewizyjny film francuski (kolor)

Wojtek ogląda dziś XIX Międzynarodowy Festiwal Piosenki Sopot 1979

Wieczorem 24 sierpnia 1979 roku na ekranach telewizorów królowała muzyka, a konkretnie XIX Międzynarodowy Festiwal Piosenki w Sopocie, a zarazem III Międzynarodowy Festiwal Interwizji. Scenę Opery Leśnej opanowali artyści z różnych stron świata, a nad całością czuwali Irena Dziedzic i Jacek Bromski. W kategorii oficjalnych zwycięzców nie było niespodzianek. Grand Prix powędrowało do Czesława Niemena za poruszającą piosenkę „Nim przyjdzie wiosna”. Jednak to nie o nagrodzie mówiono potem na korytarzach, w kawiarniach i w domach, a o występie, który za sprawą „skandalu” trafił na usta wszystkich.

Gwiazdy z Zachodu w latach 70. w Sopocie były rzadkością, ale w tym roku pojawiła się formacja, której hity nuciła cała Europa – Boney M. Ich „Daddy Cool”, „Ma Baker” czy „Rivers of Babylon” znało się nawet wtedy, gdy jedynym źródłem zachodnich przebojów było Radio Luksemburg lub magnetofon szwagra marynarza. W 1978 roku zespół wypuścił „Rasputina” – piosenkę taneczną, ale o treści, która w Polsce Ludowej pachniała kłopotami. W PRL-u panowało bowiem przekonanie, że o rosyjskiej historii należy mówić z nabożnym szacunkiem, a nie w rytmie disco. A tu proszę – car, mistyk, uwodziciel i „największy kochanek Rosji” znalazł się w refrenie i to w tonie wyraźnie żartobliwym.

Władze jasno zakomunikowały: „Rasputina” nie wolno wykonywać w Sopocie. Tyle że Boney M. postanowili zrobić po swojemu. W Operze Leśnej, przy pełnej widowni, padły pierwsze dźwięki zakazanego hitu i publiczność oszalała. To był mały akt nieposłuszeństwa w świecie, w którym wszystko było regulowane.

Radio transmitowało festiwal na żywo, więc utwór popłynął w eter, ale telewidzowie mieli pecha. TVP, nadając retransmisję następnego dnia, fragment z „Rasputinem” po prostu wycięła. W efekcie tylko ci, którzy siedzieli wtedy w amfiteatrze lub przy radiu, mogli być świadkami tego drobnego, ale symbolicznego momentu, kiedy na scenie w PRL zachodni zespół zatańczył w rytmie disco z… carem, mistykiem i skandalistą w jednej osobie.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *