16 marca 1970: Poniedziałek przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na poniedziałek 16 marca 1970 r. Dziś warto obejrzeć Dziewczęta z Nowolipek w Teatrze Telewizji.

14:25 Politechnika TV — Fizyka (kurs przyg.): Indukcja elektromagnetyczna — doc. dr O. Gzowski

15:00 Politechnika TV — Fizyka (kurs przyg.): Indukcja własna i wzajemna — doc. dr O. Gzowski

15:30 Przerwa

16:35 Program dnia

16:40 Dziennik Telewizyjny

16:50 Dla dzieci — „Zwierzyniec”. W programie m.in. film „Przygody dziwnego psa Huckleberry”. Tematem spotkania są ptasie podróże – sprawa na progu wiosny nadzwyczaj aktualna. W programie znajduje się w związku z tym film o wędrówkach ptaków, gawęda o ptakach, które zawsze powracają do tych samych miejsc i do starych gniazd oraz omówienie problemu czy ptaki mają zmysł orientacji. Program prowadzi Michał Sumiński, redaguje Jadwiga Baranowa.

17:35 Echo stadionu

18:00 Pod sztandarami Lenina (Moskwa)

18:45 Kino Filmów Animowanych

19:20 Dobranoc — „Miś z okienka”

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:05 „Gwardziści” — program z cyklu: „Drogi zwycięstwa”

20:35 Teatr Telewizji — Pola Gojawiczyńska „Dziewczęta z Nowolipek” — cz. I „Frania”. Scenariusz – Irena Bołtuć. Reż. – Stanisław Wohl, Scenogr. – Xymena Zaniewska i Mariusz Chwedczuk, Reż. tv – Barbara Borys-Damięcka. Obsada: Elżbieta Kępińska (Frania), Mieczysław Milecki (Profesor), Emilia Krakowska (Kwiryna), Zofia Kucówna (Bronka), Ewa Wiśniewska (Amelka).

21:35 „Gdy wiosna nadchodzi” — muzyka i liryka bułgarska

22:05 Kontakty

22:35 Dziennik Telewizyjny

22:50 Program na jutro

22:55 Politechnika TV — Fizyka (kurs przyg.): Indukcja elektromagnetyczna — doc. dr O. Gzowski

23:30 Politechnika TV — Fizyka (kurs przyg.): Indukcja własna i wzajemna — doc. dr O. Gzowski

Wojtek ogląda dziś Teatr Telewizji

Gdy opadł już pył po politycznych kronikach, sportowych migawkach i obowiązkowych programach publicystycznych, na ekranie pojawił się Teatr Telewizji. Tego dnia widzowie mogli obejrzeć pierwszą część adaptacji powieści Poli Gojawiczyńskiej „Dziewczęta z Nowolipek” – historię kobiet uwikłanych w realia przedwojennej Warszawy.

Teatr Telewizji od zawsze pełnił w polskim eterze rolę wyjątkową. Dla wielu widzów poniedziałkowe spektakle były jedyną możliwością obcowania z wielką literaturą i teatrem. W czasach, gdy bilety do teatrów nie zawsze były dostępne, a prowincjonalne miejscowości nie miały swoich scen, telewizor stawał się magicznym portalem do innego świata. Wystarczyło włączyć odbiornik, by na własnym ekranie zobaczyć największych aktorów tamtych lat: Aleksandrę Śląską, Gustawa Holoubka, Tadeusza Łomnickiego czy Kalinę Jędrusik.

Nie był to teatr w pełni „na żywo”, ale miał niepowtarzalną atmosferę – skrupulatnie inscenizowane wnętrza, wyraziste charaktery i przejmujące dialogi przenosiły widza do innego wymiaru. Sztuki Szekspira, Moliera, Czechowa czy Wyspiańskiego wchodziły pod dachy zwykłych domów i mieszkań, ucząc i wzruszając.

Choć wydawać by się mogło, że z czasem Teatr Telewizji ustąpi miejsca dynamicznym serialom i pełnym akcji widowiskom, w rzeczywistości do dziś zachowuje swój prestiż. Oczywiście, zmieniła się estetyka, pojawiły się nowe techniki realizacyjne, ale istota pozostała ta sama – wciąż jest to miejsce, gdzie słowo, gest i emocje są najważniejsze.

W roku 1970 Teatr Telewizji był jednym z najlepszych punktów w dość skromnej ramówce tylko jednego programu. W świecie, w którym telewizja wciąż pozostawała w cieniu kina i radia, poniedziałkowy wieczór zawsze był wyjątkowy. To był moment, gdy nawet ci, którzy na co dzień nie mieli czasu lub możliwości, mogli na chwilę zanurzyć się w literackiej rzeczywistości.

Dziś, z perspektywy czasu, Teatr Telewizji jawi się jako fenomen, którego nie zastąpią żadne efekty specjalne ani dynamiczny montaż. Był i jest to teatr, który przychodził do widza, a nie odwrotnie – i może właśnie w tym tkwi jego niezwykła siła.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *