21 czerwca 1981: Niedziela przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na niedzielę 21 czerwca 1981 r. Dziś w Kinie Teleranka warto obejrzeć serial dla młodzieży pt. Kłusownik.

Program 1

06:55 Telewizyjne Technikum Rolnicze, Radiowo-Telewizyjna Szkoła Średnia

07:15 „Nowoczesność w domu i zagrodzie”

07:45 „Alarm przeciwpożarowy trwa”

07:55 „Tydzień” — magazyn Redakcji Rolnej

08:55 Program dnia

09:00 „Telewizjada”

09:30 Kino Teleranka: „Kłusownik” (1) — polski film seryjny. Reż. Janusz Łęski. Występują: Bronisław Pawlik, Stanisław Niwiński, Bogusz Bilewski, Barbara Krafftówna, Alina Janowska.

10:30 Antena

11:00 „Z kamerą wśród zwierząt” — „Niemy świat”

11:25 „Dlaczego” — program Redakcji Rolnej

11:55 Tylko w niedzielę

12:05 Dziennik Telewizyjny

12:50 Raport o stanie rewaloryzacji Krakowa

13:10 Z Krzysztofem Pendereckim kameralnie

13:40 Myśli o państwie (1)

13:55 Powroty do Krakowa — Czesław Miłosz

14:15 „Przygody Sindbada”

14:50 Losowanie Dużego Lotka

15:05 Reportaż z krakowskiego rynku

15:10 „Wawelska Nekropolia” — film dokumentalny o grobach królewskich

15:35 Myśli o państwie (2)

15:45 Powroty do Krakowa (2) — „Karol Wojtyła” — reportaż

16:05 Reportaż z krakowskiego Rynku

16:15 „Zdaniem Kuźnicy” — program publicystyczny o rozwoju kultury w świetle dokumentów na IX Zjazd partii

16:40 Myśli o państwie (3)

16:50 Wspomnienia liryczne krakowskich „Spotkań z Balladą”

17:20 „Umarła klasa” Tadeusza Kantora

17:50 „Lajkonik” — reportaż z tradycyjnego krakowskiego obrzędu

18:15 Kronika krakowska

18:40 Myśli o państwie (4)

18:50 Reportaż z krakowskiego Rynku

19:05 Wieczorynka

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:05 „Buddenbrookowie” (9)

21:15 „Kabareton” na cześć „Piwnicy pod Baranami”

22:05 Sportowa niedziela

22:35 Godzina z Maciejem Szumowskim

23:25 „Hamlet na Wawelu” — relacja z prób spektaklu w reż. Andrzeja Wajdy

23:35 Powroty do Krakowa (3)

23:55 Pożegnanie z Krakowem — Hejnał o północy

Program 2

10:20 Program dnia

10:25 „Krótkofalowcy” — program wojskowy

10:55 „Przeboje tygodnia”

11:55 „Przez Andaluzję — Z biegiem Gwadalkiwiru” — hiszpański film dokumentalny

12:55 Teatr Telewizji — Aleksander Suchowo-Kobylin „Śmierć Tarełkina”

14:50 „Odrodzona ziemia” — radziecki film dokumentalny

15:45 „Wielka gra” — teleturniej

16:45 „Uśmiech spod parasola”

17:15 „Popołudnie fauny i flory”

18:00 „Stereo i w kolorze”

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Telewizyjny Music-Hall”

21:00 Filmoteka Narodowa: filmy Kazimierza Kutza — „Ktokolwiek wie”

Wojtek ogląda dziś serial „Kłusownik”

W niedzielny poranek 21 czerwca 1981 roku Wojtek włączał telewizor z uczuciem, które dziś nazwałby czymś między ekscytacją a niepokojem. Jakie filmy dziś pokażą? Czy znów coś dla dzieci, ale tak naprawdę dla dorosłych? Kino „Teleranka” – jak to dumnie brzmiało – zapowiadało przygodę, ale niekoniecznie bajkową.

Tego dnia telewizja wyemitowała premierowy odcinek serialu „Kłusownik” – opowieść, która od razu biła po oczach swoją surowością. Nie była to historia o pięknie lasu czy o sarenkach skubiących trawę w promieniach słońca. To była baśń bez baśniowości, przypowieść o człowieku i jego moralności, osadzona w świecie, gdzie natura jest ofiarą, a instynkt – nie zawsze zwierzęcy.

W tamtych czasach słowo „kłusownik” miało moc – brzmiało złowrogo, ale też tajemniczo. Serial pokazywał człowieka, który z premedytacją wchodzi w konflikt z naturą, z prawem, a czasem i z samym sobą. W tle był las – mroczny, tajemniczy, bez uśmiechów rysunkowych zwierzątek. Dorośli szeptali coś o moralnym przesłaniu, o tym, że to serial dla myślących, nie dla tych, co oczekują happy endu. Wojtek czuł, że ogląda coś, co nie do końca jest dla dzieci.

„Kłusownik” to przykład na to, że telewizja PRL potrafiła wstrząsnąć bez krzyku, że potrafiła mówić o trudnych sprawach w sposób prosty, ale nie prostacki. Dziś takich seriali się już nie kręci. Nie dlatego, że nie ma problemów, ale dlatego, że widz nie ma cierpliwości do niedopowiedzeń. A przecież to one najbardziej zostają w głowie.

Z dzisiejszej perspektywy „Kłusownik” wydaje się być lekcją. Bo to była lekcja. O przyrodzie, o odpowiedzialności, o tym, że nie każdy dorosły ma rację tylko dlatego, że jest dorosły. I że czasem trzeba się postawić, nawet jeśli to oznacza, że nikt nie będzie klaskał.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *