13 czerwca 1973: Środa przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na środę 13 czerwca 1973 r. Dziś warto obejrzeć serial angielski z Rogerem Moorem – Święty.

Program 1

09:25 „Chłopcy” — film TVP (kolor)

10:55 Historia dla kl. V — Zabytki naszej kultury

11:25 „Dacia opus 1300” — film dokumentalny prod. rumuńskiej

12:45 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Zoologia (lekcja 15)

13:25 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Hodowla zwierząt (lekcja 13)

14:00 Z cyklu: „Wybieramy zawód” (Katowice)

15:20 Politechnika Telewizyjna — Matematyka – kurs przygotowawczy

15:55 Politechnika Telewizyjna — Matematyka – kurs przygotowawczy

16:25 Program dnia

16:30 Dziennik Telewizyjny

16:40 Dla młodych widzów: „Polonezem dookoła świata” — rejs widziany z lądu — cz. I pt. „Wywrotki” (Szczecin)

17:10 Dla dzieci: „Małe kino”

17:35 Informacje, towary, propozycje

17:55 „Sylwetki X Muzy” — Andrzej Szalawski (Poznań)

18:25 Telewizyjny Kurier Warszawski

18:45 „Perspektywy techniki” — reportaż z Międzynarodowych Targów Poznańskich

19:20 Dobranoc: „Leśna gazetka” (kolor)

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:15 „Czas śmierci” — film prod. angielskiej z serii: „Święty” (kolor)

21:05 „Świat i Polska” — program Mieczysława F. Rakowskiego

21:45 Z cyklu: „Balet” — odc. IX „Od Odetty do Odetty”

22:25 Dziennik Telewizyjny

22:40 Dzień Olimpijczyka — Międzynarodowy miting LA i Wiadomości Sportowe (z Berlina)

23:15 Program na czwartek

23:20 Politechnika Telewizyjna — Matematyka – kurs przygotowawczy

23:55 Politechnika Telewizyjna — Matematyka – kurs przygotowawczy

Program 2

16:40 Program dnia

16:45 „Nasze recenzje”

17:00 Świat w kamerze naszych reporterów

17:30 „Motoryzacja po polsku” — Reporterski Klub Czterech (Wrocław)

18:00 „Najmłodsi wykonawcy muzyki współczesnej”

18:45 Język francuski — lekcja 44 (cz. II)

19:20 Dobranoc (kolor)

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:15 „A la Espanola” — program TV hiszpańskiej

21:10 24 godziny (kolor)

21:20 Teatr „Kobra” — Francis Durbridge „Harry Brent” (odc. II)

22:25 Język rosyjski — powtórzenie lekcji 35

22:55 Program na czwartek

Wojtek ogląda dziś serial „Święty”

Środa, 13 czerwca 1973 roku. Dzień jak co dzień — sklepy puste, kolejki długie, a „Trybuna Ludu” pełna zapewnień, że wszystko zmierza ku lepszemu. Ale kiedy w telewizorze po „Dzienniku Telewizyjnym” pojawia się znajoma sylwetka z aureolą rzeczywistość na moment robi się mniej duszna.

Simon Templar, czyli „Święty”, znowu wkracza do akcji, tym razem w odcinku zatytułowanym „Czas śmierci”. Już sam tytuł podpowiada, że będzie mrocznie, być może nawet poważniej niż zwykle. Ale niezależnie od tego, czy chodzi o zagadkowe morderstwo, czy wyrafinowaną intrygę, można być pewnym, że Templar poradzi sobie z wdziękiem godnym gentlemana i ironią, której w PRL-u często nam brakowało.

Wojtek, jak co tydzień, siada przed telewizorem z nadzieją, że przynajmniej tu, na ekranie, sprawiedliwość zatriumfuje. Że nie wygra ani partyjny beton, ani tępy urzędnik, tylko ktoś, kto ma odwagę i styl. A Simon Templar taki właśnie był: odważny, niezależny i piekielnie inteligentny. Dla chłopaka z bloku na osiedlu, który znał świat głównie z mapy w szkolnej klasie i okładki „Ekranu”, Templar był namiastką Zachodu — nie tego plastikowego, lecz tego z klasą.

Gdy „Święty” pojawiał się na ekranie przez chwilę rzeczywistość PRL-u robiła krok w tył. Na te czterdzieści pięć minut PRL zamieniał się w Londyn, Paryż albo Rzym.

Odcinek „Czas śmierci” nie był tylko opowieścią o zbrodni. Był też przypomnieniem, że czas mija, że życie ma swoje granice, i że warto w tym wszystkim zachować twarz. A może nawet — jak Święty — mieć własny kodeks.

Po napisach końcowych znów zapadła cisza. Wojtek został z myślą, że choć „Czas śmierci” dobiegł końca, to wciąż jest czas, by żyć po swojemu. Choćby w granicach PRL-u. Choćby między jednym odcinkiem „Świętego” a drugim.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *