Program 1
08:25 Program dnia
08:30 Tydzień na działce
09:00 Kino Teleferii — „Domek na prerii” — serial prod. USA
09:45 Film dokumentalny
10:30 DT – wiadomości
10:40 „Stare, nowe, najnowsze” — program muzyczny
12:10 „Bariery” — program publicystyczny
12:40 „Królowie mórz” – „Portugalczycy” — telewizyjny film dokumentalny
13:05 Telewizyjny Koncert Życzeń
13:35 „Opowieści biblijne” (13) — „Kościoły pierwszych wieków”
13:50 „Z potrzeby serca” — widowisko publicystyczne
14:30 „Bojowe współdziałanie” — wojskowy program dokumentalny
15:00 DT – wiadomości
15:05 Antologia dramatu powszechnego — Eugene O’Neill „Pożądanie w cieniu wiązów”
16:50 „Kram” — magazyn konsumenta
17:30 Losowanie Dużego Lotka
18:30 Telewizyjny Klub Młodych — „Promocje”
19:00 Dobranoc
19:10 Z kamerą wśród zwierząt — „Goście i mieszkańcy”
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:00 „Dzień gniewu” — film prod. radzieckiej
21:20 „Czas” — program publicystyczny
21:50 „Siedem dni na świecie”
22:00 DT – wiadomości
22:05 Wiadomości sportowe
22:25 Bez próby — turniej tańca towarzyskiego — Rytm ’85
23:00 Kino Nocne: „Zabójstwo na ulicy” — film prod. USA
Program 2
16:15 Program dnia
16:20 Kurs pływania na desce — Żagiel twój wróg (5)
16:30 „Cafe pod Minogą” — film prod. polskiej. Reż. – Bronisław Brok. Występują: Adolf Dymsza, Wacław Jankowski, Włodzimierz Skoczylas, Feliks Chmurkowski, Stefania Górska, Krystyna Kołodziejczyk, Jerzy Duszyński, Bolesław Płotnicki i inni.
18:00 Gość „Dwójki”
18:30 Program lokalny
19:00 „Spektrum” — program popularnonaukowy
19:30 Dziennik Telewizyjny (dla niesłyszących)
20:00 Wielkie mecze
21:00 Góralskie tańce
21:30 Tydzień w polityce — komentuje Karol Szyndzielorz
21:40 Opowieści o miłości: „Czuła jest noc” (6) — serial filmowy prod. angielskiej
22:35 Studio hi-fi
23:05 Wieczorne wiadomości
Wojtek ogląda dziś film „Cafe pod Minogą”
Wolna sobota. Dla jednych czas na porządki, dla innych – na działkę i mycie „malucha”, który po tygodniu jazdy do pracy zasługiwał na szmatkę i odrobinę wody. Ale dla Wojtka (i pewnie dla wielu innych) sobotnie popołudnie to także okazja, by rozsiąść się wygodnie w fotelu i dać się porwać telewizji.
W sobotę 9 sierpnia 1986 roku wyemitowano film, który niby był już wiekowy, bo od jego premiery minęło wtedy niemal trzy dekady, a jednak wciąż miał w sobie świeżość, której mogły pozazdrościć niejedne nowości. „Café pod Minogą” – komedia wojenna, obyczajowa, ale tak naprawdę to coś więcej niż tylko kolejny film o Warszawie z czasów okupacji. To ukłon w stronę humoru z czasów, kiedy trzeba było śmiać się, żeby nie zwariować.
Dla Wojtka to był pierwszy raz. Nie mógł widzieć filmu w kinie w latach 50., bo zwyczajnie nie było go jeszcze wtedy na świecie. I właśnie dlatego powtórki w telewizji miały taką moc – nie były tylko retransmisjami. One otwierały drzwi do przeszłości. Do świata, którego się nie znało, ale który poprzez czarno-biały ekran stawał się na chwilę bliski.
Adolf Dymsza jako Maniuś Kitajec – legenda warszawskiej ulicy i polskiego kina. Był w tym filmie jak żywa pocztówka z innego świata: z jednej strony rubaszny i lekko przerysowany, z drugiej – prawdziwy do szpiku kości. Towarzyszyli mu barwni bohaterowie – bracia Piskorscy, państwo Aniołkowie i nieoceniony Jumbo w przebraniu wdowy Emilii Czarnomordzik. Poczucie humoru tętniło w każdym dialogu, a za tym humorem kryła się prawda o ludziach, którzy potrafili kombinować, śmiać się i walczyć – czasem wszystkim naraz.
Ten film to również szacunek. Dla tych, którzy w okupowanej Warszawie robili, co mogli, by przetrwać. Którzy potrafili wśród trupich masek i niemieckich mundurów ukrywać nie tylko kasety z pieniędzmi, ale i resztki godności. I chociaż finał historii to znalezienie banknotów bez żadnej wartości, to właśnie to jest w tym wszystkim najpiękniejsze. Bo śmiech, który zostaje, ma wartość bezcenną.
Telewizja lat 80. miała swoje tempo. Nie goniła za sensacją. Miała czas na to, by zatrzymać się przy takich perełkach. Film „Café pod Minogą” był przypomnieniem, że nawet wojna nie może zabić warszawskiego ducha. A jeśli ktoś myśli, że to tylko stara komedia, niech spróbuje dziś znaleźć coś, co tak ciepło i z humorem opowiada o najciemniejszych czasach. Powodzenia.
Wojtek obejrzał. Zaśmiał się kilka razy. Ale w sercu zostało coś więcej niż tylko uśmiech. Został obraz miasta, które mimo gruzów i okupantów potrafiło żyć. I śmiać się. Z godnością.
Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!







