Program 1
13:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Chemia (sem. 1) — Budowa atomu a właściwości chemiczne pierwiastków
14:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Historia (sem. 1) — Polska Kazimierza Wielkiego
14:30 Telewizyjny kurs rolniczy — Jęczmień browarny
15:50 Nauczycielski Uniwersytet Radiowo-Telewizyjny — Sprawy ludzkie
16:20 Program dnia oraz DT – wiadomości
16:25 „Latający Holender” oraz film „Wszystkie żagle w górę” (5)
17:15 Teleexpress
17:30 „Dni Szecheny’ego” (2) — serial prod. węgierskiej
18:30 „Laboratorium” — Energia gwiazd
18:50 Dobranoc — „Doktor Ojboli”
19:00 „Echa stadionów”
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:00 Teatr Telewizji na świecie — Fiodor Burłacki „Dwa spojrzenia z jednego gabinetu”
21:05 Jak jest — jak może być (jak być powinno)
21:35 „Przedłużyć życie” — film dokumentalny
22:40 DT — komentarze
23:00 Język niemiecki (6)
Program 2
16:55 Język niemiecki (6)
17:25 Program dnia
17:30 Magazyn „102”
18:00 Program lokalny
18:30 „Sponsor” — teleturniej
19:00 „National Gallery w Londynie” (9) — „Od El Greca do Goi”
19:30 Dni Muzyki Radzieckiej — Maksym Wangerow i Wadim Riepin
20:35 „Naczelna zasada – nie walczyć” — reportaż
21:00 „Znajda” — film dokumentalny
21:30 Panorama dnia
21:45 „Andre Malraux” — film prod. francuskiej
23:15 Wieczorne wiadomości
Wojtek ogląda dziś program „Latający Holender”
W poniedziałkowe popołudnie 9 listopada 1987 roku na ekranie Telewizji Polskiej pojawił się program, który przez całe lata rozpalał wyobraźnię tysięcy młodych widzów. „Latający Holender” był żeglarskim magazynem realizowanym przez gdański ośrodek TVP. Prowadził go Bohdan Sienkiewicz i jego goście. To było coś znacznie więcej niż tylko program edukacyjny. To był telewizyjny rejs marzeń, w którym każdy mógł zostać majtkiem, bosmanem albo kapitanem, choćby tylko przed ekranem telewizora.
Dziś trudno uwierzyć, że w epoce bez internetu, komputerów i smartfonów dzieciaki z całej Polski śledziły z zapartym tchem relacje z rejsów, wypraw i żeglarskich przygód. Ale wtedy, w latach 70. i 80., to właśnie telewizja była oknem na świat. „Latający Holender” otwierał je szeroko. Pokazywał nie tylko błękit oceanów, ale i niezwykłych ludzi, którzy potrafili marzenia przekuwać w czyny. Krzysztof Baranowski, Krystyna Chojnowska-Liskiewicz, Zbigniew Puchalski – te nazwiska znali wszyscy, którzy choć raz zasiedli przed telewizorem.
Program miał w sobie coś z romantycznego wychowania morskiego. Uczył dyscypliny, odwagi, ale i wrażliwości. W epoce, gdy granice Polski kończyły się na mapie, „Latający Holender” pozwalał przekraczać je w wyobraźni. Każdy odcinek programu był jak maleńka wyprawa w świat wolności.
Wojtek pamięta, jak siedział wtedy na dywanie przed telewizorem i patrzył, jak bohaterowie programu opowiadają o sztormach, oceanach i dalekich portach. Wtedy Wojtek nie rozumiał wszystkich terminów nawigacyjnych, ale czuł, że za tą migającą niebieską poświatą kryje się coś większego – zapach wolności i przygody. Przez chwilę wydawało się, że nawet z małego, szarego miasteczka można wypłynąć w świat, jeśli tylko człowiek ma w sobie odwagę i marzenie.
Bohdan Sienkiewicz potrafił mówić do młodych ludzi tak, jakby rozumiał ich lepiej niż niejeden wychowawca czy nauczyciel. Z uśmiechem, bez patosu, ale z autentycznym żarem. Dlatego ten program przetrwał prawie trzy dekady. A w jego ślady poszły pokolenia młodych żeglarzy, którzy po raz pierwszy zobaczyli morze właśnie w telewizji, w „Latającym Holendrze”.
Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!







