Program 1
07:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Biologia (sem III) — Jak powstał człowiek
07:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Język polski (sem III) — Maria Konopnicka „Rota”
08:00 Tydzień na działce
08:20 „Na zdrowie” — program rekreacyjny
08:55 Program dnia
09:00 „Drops” — program dla dzieci i młodzieży oraz „Fragglesi” — serial prod. angielskiej
10:30 DT – Wiadomości
10:40 „Stare, nowe, najnowsze” — program muzyczny
11:25 „Azymut” — wojskowy magazyn publicystyczny
11:55 Wędrówki dalekie i bliskie: „Rzymska Hiszpania” — film dokumentalny prod. belgijskiej
12:35 „Cztery pory roku Józefa Brody, nauczyciela z Istebnej” — film dokumentalny
13:20 Telewizyjny Teatr Prozy: Maria Kuncewiczowa „Tristan 1946”. Reż. – Janusz Majewski. Występują: Zofia Mrozowska, Gustaw Holoubek, Andrzej Seweryn, Małgorzata Braunek, Wiesława Mazurkiewicz i inni.
15:00 Komedie, komedie, komedie…: „Brunet wieczorową porą” — komedia prod. polskiej. Reż. – Stanisław Bareja. Występują: Krzysztof Kowalewski, Wojciech Pokora, Janina Traczykówna, Wiesław Gołas, Bohdan Łazuka, Ryszard Pietruski, Bożena Dykiel, Jan Kobuszewski i inni.
16:35 Losowanie Dużego Lotka
16:45 Flesz
17:15 Teleexpress
17:30 „Adam Rapacki” — film dokumentalny
18:15 Filmowe hity zza oceanu
18:30 „Butik” — program Grażyny Szcześniak
19:00 Dobranoc — „Wielka podróż Bolka i Lolka”
19:10 Z kamerą wśród zwierząt — „Wystawa”
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:05 „Nocny kowboj” — film fabularny prod. USA
21:55 „Tydzień w polityce”
22:05 Telewizyjny przegląd sportowy
22:25 „Obywatel G.C.” — recital Grzegorza Ciechowskiego
23:15 DT – Wiadomości
23:30 Kino Sensacji: „Stan zagrożenia” — film prod. francuskiej
Program 2
14:25 Telewizyjny koncert życzeń
14:55 Powitanie
15:00 „Opowieść o Warudze” (1) — film przyrodniczy prod. angielskiej
15:25 „Spektrum” — magazyn popularnonaukowy
15:40 Meandry architektury: Dachy (2)
16:05 „Cud życia” — film dokumentalny
17:00 Legendy filmu: Robert Redford
18:00 Program lokalny
18:30 „Wielka gra” — teleturniej
19:30 Alfa i omega
20:00 „Nie taki diabeł straszny” — koncert autorski Henryka Czyża
20:45 Studio Sport
21:30 Panorama dnia
21:45 Ankieta Ireny Dziedzic: Stanisław Gebothner
21:55 „Roanoak” (1) — serial prod. angielskiej
22:55 Komentarz dnia
23:00 „W labiryncie” (1) — serial TP
Wojtek ogląda dziś komedię „Bronet wieczorową porą”
Są takie soboty, które w pamięci zapisują się same. 7 stycznia 1989 roku był właśnie takim dniem. W sobotnie popołudnie w cyklu „Komedie, komedie, komedie…” telewizja przypomniała „Bruneta wieczorową porą” i w wielu domach decyzja zapadła natychmiast. Na hasło Stanisław Bareja nie trzeba było niczego tłumaczyć ani powtarzać dwa razy. Po prostu siadało się przed telewizorem.
Bareja miał ten dar, że jego filmy nigdy się nie starzeją. To raczej rzeczywistość wciąż do nich dorasta. „Brunet wieczorową porą” z 1976 roku to komedia satyryczna, która zaczyna się niewinnie, niemal jak żart towarzyski, a kończy klasycznym barejowskim labiryntem absurdu. Główny bohater, Michał Roman, zostaje wplątany w ciąg wydarzeń, nad którymi traci kontrolę w momencie, gdy do jego mieszkania trafia Cyganka z przepowiednią z pozoru groteskową, ale jakże niepokojącą.
Bo gdy kolejne wróżby zaczynają się spełniać, ta jedna — o zabiciu bruneta, który przyjdzie wieczorową porą — przestaje być śmieszna. Michał ucieka z domu, wraca, zaprzecza, racjonalizuje i dokładnie wtedy los, przypadek i sąsiedzki absurd zderzają się ze sobą z całą siłą. Tytułowy brunet pojawia się w najgorszym możliwym momencie, a ciąg dalszy to już esencja kina Barei: nieporozumienia, fałszywe tropy, podejrzenia padające na wszystkich i nikogo jednocześnie.
Kulminacją tej historii jest groteskowy pościg ulicami nocnej Warszawy i finał w lokalu nocnym — scena, która do dziś bawi, choć jednocześnie pokazuje świat, w którym logika przegrywa z rzeczywistością dnia codziennego. Bareja jak nikt inny potrafił opowiadać o strachu, chaosie i absurdzie w sposób lekki, śmieszny i boleśnie trafny.
A nad tym wszystkim unosi się „Cygańska jesień” w wykonaniu Anny Jantar, piosenka, która przewija się przez film niczym melancholijne przypomnienie, że nawet w komedii jest miejsce na zadumę. Muzyka Waldemara Kazaneckiego dodaje tej historii miękkości i nostalgii, której nie sposób pomylić z niczym innym.
W styczniu 1989 roku Polska była już na progu zmian, ale Bareja wciąż pozostawał aktualny. Może dlatego, że jego filmy nie opowiadały tylko o PRL-u. One opowiadały o nas zagubionych w systemie, w którym zdrowy rozsądek często był najbardziej niepraktycznym narzędziem.
Z Bareją nie da się wygrać. Jego filmy zawsze wiedzą o nas coś więcej, niż byśmy chcieli przyznać.
Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!







