4 kwietnia 1980: Piątek przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na piątek 4 kwietnia 1980 r. Dziś warto obejrzeć Teleferie oraz film Panienka z okienka.

Program 1

06:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze, Radiowo-Telewizyjna Szkoła Średnia — Hodowla zwierząt (sem. 2)

06:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze, Radiowo-Telewizyjna Szkoła Średnia — Uprawa roślin (sem. 2)

12:30 Redakcja szkolna zapowiada

12:45 Teleferie — „Panienka z okienka” — polski film fabularny

15:20 Program dnia

15:25 Nauczycielski Uniwersytet Radiowo-Telewizyjny — Filozofia

15:55 Obiektyw

16:15 Dziennik

16:30 Dla dzieci — „Piątek z Pankracym”

16:55 Studio Telewizji Młodych

17:10 „Dzień dobry w kręgu rodziny”

17:50 „Czterdziestolatek” — odc. 9 pt. „Rodzina czyli obcy w domu” — film fabularny TP

18:40 Wystąpienie ambasadora Węgierskiej Republiki Ludowej w Polsce

18:50 Dobranoc

19:00 „Pierwszy rejs”

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:10 „Partita na instrument drewniany” — film fabularny prod. polskiej

21:45 „Stabat Mater” Gioacchino Rossiniego — koncert oratoryjny

23:00 Dziennik

Program 2

14:50 „Pegaz” (powt.)

15:35 Przewodnik muzyczny (powt.)

16:00 „Czerwone Berety” — reportaż wojskowy (powt.)

16:25 Program dnia

16:30 Język francuski — kurs podstawowy lekcja 23

16:55 „Poradnik działkowca” — Prace kwietniowe w ogródku

17:25 Dla młodych widzów: „Sekrety kina”

17:55 „Informator turystyczny”

18:25 Klub Jazzowy Studia Gama — Vademecum

19:10 Panorama — magazyn informacyjny

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:10 Teatr wspomnień: 1969 — Cyprian Kamil Norwid „Szkice do portretu”

21:15 24 godziny

21:25 „Przyjacielskie spotkania” — reportaż

22:00 Premiera w „Dwójce”— „Telefon Butterfield 8” — amerykański film fabularny

Wojtek ogląda dziś „Teleferie” i film „Panienka z okienka”

Początek kwietnia 1980 roku, piątek przypadający na czas wiosennej przerwy świątecznej, która obejmowała okres od Wielkiego Czwartku do wtorku po Wielkanocy. To był czas, kiedy uczniowie odpoczywali od szkoły, a Telewizja Polska często przygotowywała „Teleferie”, specjalne pasmo programów skierowanych do młodszej widowni. W ramach tego programu na antenie pojawiła się prawdziwa perła – film „Panienka z okienka” z urzekającą Polą Raksą w roli głównej.

Ekranowa adaptacja powieści Jadwigi Łuszczewskiej (Deotymy) przenosiła widzów do barwnego XVII-wiecznego Gdańska – miasta kupców, żeglarzy i romantycznych historii. Pola Raksa, którą już wtedy uważano za jedną z najpiękniejszych polskich aktorek, wcielała się w postać Hedwigi – dziewczyny, której losy splatały się z przygodami i intrygami żeglarzy oraz szlachetnie urodzonych panów.

W czasach, gdy telewizja była medium gromadzącym całe rodziny przed odbiornikami, „Panienka z okienka” była okazją do wspólnego seansu. Dla najmłodszych – przygoda i tajemnica, dla dorosłych – sentymentalna podróż w świat dawnych romansów. W tamtych latach każdy film z Polą Raksą był wydarzeniem. Jej rola w „Czterech pancernych” sprawiła, że stała się ikoną, ale „Panienka z okienka” ukazywała ją w zupełnie innej odsłonie – delikatnej, eterycznej, jakby wyjętej z barokowego obrazu.

Ten piątek w telewizji był wyjątkowo udany. Już o 16:30 na antenie pojawił się program „Piątek z Pankracym”, czyli uwielbiane przez Wojtka spotkanie z sympatycznym psem i jego panem. Zaś o 17:50 Wojtek mógł śledzić perypetie inżyniera Karwowskiego w kolejnym odcinku kultowego „Czterdziestolatka”. Tego dnia w programie znaleźli coś dla siebie i młodsi, i starsi.

Patrząc dzisiaj na tamte programy telewizyjne nie sposób nie poczuć nostalgii. Była to epoka, w której nie tylko liczyło się co obejrzeć, ale kiedy to zrobić – bo powtórki, choć były, nie były zjawiskiem powszechnym. Dzisiaj możemy w każdej chwili odpalić film na platformie VOD, ale czy to ta sama magia telewizji?

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *