30 listopada 1986: Niedziela przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na niedzielę 30 listopada 1986 r. Dziś warto obejrzeć angielski serial telewizyjny – Saga rodu Forsythe'ów.

Program 1

07:25 Program dnia

07:30 Wszechnica Rodziny Wiejskiej

07:55 „Po gospodarsku” — magazyn spraw wiejskich

08:20 „Tydzień” — magazyn rolniczy

09:00 Dla młodych widzów: „Teleranek” i film z serii „Koralowa wyspa” (3)

10:30 DT – Wiadomości

10:35 „Tajemnice ludzkiego ciała” (9) — film dokumentalny prod. USA

11:25 „Przyłbice i kaptury” (2) — serial TP. Reż. – Marek Piestrak. Występują: Roch Siemianowski, Marek Frąckowiak, Marta Klubowicz, Bożena Krzyżanowska, Maciej Kozłowski, Arkadiusz Bazak i inni.

12:25 7 anten

13:10 Telewizyjny Koncert Życzeń

13:55 Kraj za miastem

14:20 „Wszystko albo nic” (1) — teleturniej wiedzy o reformie gospodarczej

15:00 DT – Wiadomości

15:05 Teatr dla dzieci: Hana Doskocilova „Od przysłowia do przysłowia”

15:35 „Wszystko albo nic” (2) — teleturniej wiedzy o reformie gospodarczej

16:15 Sprawozdanie z obrad Kongresu Polskich Odrodzonych Związków Zawodowych

17:05 „Jabłonna VI” — program publicystyczny

17:45 „Warszawa, lata 1900-1907” — dokumentalny film TP

18:25 Antena

19:00 Wieczorynka — „Dzieciństwo Muppetów”

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Alternatywy 4” (1) — serial TP. Reż. – Stanisław Bareja. Występują: Jerzy Bończak, Stanisława Celińska, Zofia Czerwińska, Bożena Dykiel, Wiesław Gołas, Kazimierz Kaczor, Bronisław Pawlik, Bolesław Płotnicki, Wojciech Pokora, Witold Pyrkosz, Mieczysław Voit, Roman Wilhelmi, Hanna Bieniuszewicz, Jerzy Kryszak, Barbara Rachwalska.

21:00 „Pegaz” — magazyn aktualności kulturalnych

21:50 Sportowa niedziela

22:25 Kabaret „Publiczność” Olgi Lipińskiej

23:05 DT – Wiadomości

Program 2

10:30 Film dla niesłyszących: „Alternatywy 4” (1) — serial TP

11:30-13:55 Przerwa

13:55 „Krótkofalowcy” — wojskowy program publicystyczny

14:25 Powitanie

14:30 „Kwadrans z hejnałem”

14:45 Jutro poniedziałek

15:15 Wideoteka

16:00 Kino familijne: „Robin z Sherwood” (26-ost.) — serial prod. angielskiej

17:00 Zwierzęta świata: „Ostatni władcy stepów” — film przyrodniczy prod. francuskiej

17:30 Poznań na antenie Programu II: Super duo — Cezary Raj i Piotr Soszyński

17:55 „Kino-Oko” — kalejdoskop filmowy

18:30 Poznań na antenie Programu II: Koncert jesienny

19:30 Dziennik Telewizyjny (dla niesłyszących)

20:00 Stereo i w kolorze: Gra laureat I nagrody IX Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego Jewgienij Buszkow (ZSRR)

21:00 Studio Sport

21:40 Wielkie filmy małego ekranu: „Saga rodu Forsythów” (11): „Nadal w matni” — serial prod. angielskiej

22:30 Exlibris Dwójki

22:55 DT – Wiadomości

23:00 Studio Międzynarodowych Spotkań Teatralnych

Wojtek ogląda dziś serial „Saga rodu Forsythe’ów”

Niedzielny wieczór 30 listopada 1986 roku miał w sobie coś z przedwojennej elegancji, przynajmniej na ekranie. Po całym tygodniu Wojtek zdecydował się zasiąść spokojnie przed telewizorem i wejść w świat angielskiej arystokracji, którą Telewizja Polska serwowała widzom w serialu „Saga rodu Forsythe’ów”. Była to produkcja, która przyciągała nie szybką akcją, lecz atmosferą, niepowtarzalną mieszanką dostojeństwa, skrywanych emocji i hermetycznych zasad klasy wyższej.

Dla polskiego widza połowy lat 80. była to wyprawa w inną rzeczywistość: eleganckie rezydencje, dystyngowane damskie stroje, nieuleganie emocjom – przynajmniej na zewnątrz. W tym świecie niewiele wypowiadano wprost, a wszystko działo się „pomiędzy”. I być może właśnie to tak fascynowało. Angielska powściągliwość stanowiła ciekawy kontrast dla polskiej codzienności, gdzie ludzie bardziej niż gracjami życia salonowego zajmowali się polowaniem na cytryny i karpia.

Telewizja zadbała też o coś, czego w dzisiejszej erze lektorów prawie nie doświadczamy – dubbing. I to dubbing na poziomie absolutnie mistrzowskim. Postacie przemawiały głosami naszych najlepszych aktorów: Romana Wilhelmiego, Jana Englerta, Zdzisława Tobiasza, Barbary Wrzesińskiej czy Andrzeja Seweryna. Każdy z nich wnosił do roli nie tylko brzmienie, ale i charakter. Czasami miało się wrażenie, że ogląda się nie obcych, tylko własnych, dobrze znanych aktorów. Wojtek szczególnie cenił ten kunszt. Nie było tu miejsca na sztuczność czy przesadę. To był dubbing, który dodawał głębi, a nie ją odbierał.

„Saga rodu Forsythe’ów” nie była propozycją dla spragnionych szybkich zwrotów akcji. Najbardziej wciągało poczucie obcowania z czymś innym, eleganckim, lekko odległym, a jednak zaskakująco ludzkim. Bo choć Forsythe’owie mieli swoje rezydencje i wielkie fortuny, to ich rodzinne dramaty były skrojone z tych samych emocji, które poruszają ludzi zawsze i wszędzie. A w 1986 roku takie historie smakowały jeszcze pełniej. Były odskocznią. I to odskocznią z klasą.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *