09:00 „Moskiewski Kreml wczoraj i dziś” — program z Moskwy
09:55 Defilada wojskowa państw Układu Warszawskiego z okazji zakończenia wspólnych manewrów — transmisja z Erfurtu
11:00 „W poszukiwaniu piosenek” — dla dzieci
11:45 Wiadomości
11:55 Program sportowy
13:45 Kino przygoda: „Kala Nag” — film prod. angielskiej dla młodych widzów
15:10 „Jedziemy na łów” — reportaż
15:25 Dla dzieci: „Rozbrykane kamienie” — z cyklu „Ula z II B”
15:45 Dla dzieci: „Zielony liść” — telezabawa
16:30 „Świat, obyczaje, polityka”
16:50 „Niebezpieczny upadek” — film z serii „Bonanza”
17:35 „Lokomotywa” — z cyklu „Ludzie i zdarzenia”
17:50 „Spotkanie z aktorem” — Zofia Rysiówna
18:30 Jubileusz „Chłopskiej drogi” — spotkanie korespondentów pisma z I sekretarzem KC PZPR Władysławem Gomułką — relacja filmowa
18:45 „Życie ciężkie jest” — film telewizyjny prod. polskiej z serii „Wojna domowa” (odcinek I). Reż. – Jerzy Gruza. Występują: Alina Janowska, Andrzej Szczepkowski, Irena Kwiatkowska, Kazimierz Rudzki, Krzysztof Musiał i inni.
19:15 TV słownik wyrazów obcych
19:30 Dziennik Telewizyjny
19:50 Dobranoc
20:00 Film krótkometrażowy
20:25 Niedziela sportowa
20:45 „Portret” — film prod. polskiej
21:00 Uroczysty koncert z okazji XX-lecia Organizacji Narodów Zjednoczonych — transmisja z Paryża
22:05 „Spóźnieni przechodnie” — program rozrywkowy. Reż. – Jerzy Gruza.
Wojtek ogląda dziś serial „Wojna domowa”
Kiedy dziś zerkamy na ramówki z połowy lat sześćdziesiątych, trudno oprzeć się wrażeniu, że telewizja tamtego czasu była skromna do bólu. Jeden kanał, kilka pozycji dziennie i przerwy techniczne. A jednak w tych prostych ramówkach kryły się perły, te nieliczne chwile, dla których ludzie siadali przed ekranami. Bo przecież nawet w czarno-białej rzeczywistości potrafił błysnąć kolor, nie na ekranie, ale w emocjach.
Tak właśnie było, gdy wieczorem 24 października 1965 roku po raz pierwszy wyemitowany został serial „Wojna domowa” Jerzego Gruzy. Niczym powiew świeżego powietrza serial ten wdarł się w telewizyjny świat pełen pompatycznych widowisk i patosu. Zamiast wielkich słów była codzienność. Zamiast bohaterów wojennych – zwykła rodzina, w której matka, ojciec i dorastające dzieci nie zawsze potrafili się porozumieć. Niby zwyczajna historia, a jakże prawdziwa.

Wojna domowa
Serial przedstawia codzienne życie dwóch rodzin borykających się z problemami dorastających dzieci – Jankowskich i ich syna Pawła, oraz Kamińskich i Anuli.
„Wojna domowa” była pierwszym serialem, w którym Polacy zobaczyli samych siebie z małymi śmiesznostkami, konfliktami pokoleń i charakterystycznym humorem, który nie wymagał wielkich efektów, by bawić. To był świat, gdzie młodzież słuchała „nowoczesnej” muzyki, rodzice wspominali przedwojenny porządek, a wszyscy próbowali jakoś żyć razem w jednym, często za ciasnym, mieszkaniu. Każdy, kto przeżył tamte czasy, wiedział, że w tej „wojnie” nie było zwycięzców, ale był śmiech, zrozumienie i ciepło, które sprawiało, że widzowie wracali przed telewizory co tydzień.
Z perspektywy lat widać, że „Wojna domowa” była czymś więcej niż komedią obyczajową. To był portret pokolenia, zderzenie świata rodziców wychowanych na przedwojennych zasadach z nową, powojenną młodzieżą, dla której Beatlesi byli ważniejsi niż Lenin. Serial ten nie tylko bawił, ale i oswajał nową rzeczywistość, ucząc dystansu i wzajemnego zrozumienia.
Dziś, gdy mamy setki kanałów i tysiące produkcji na wyciągnięcie pilota, trudno wyobrazić sobie, że kiedyś cała Polska oglądała to samo. A jednak to właśnie ta wspólnota przeżyć, śmiech w tym samym momencie, komentarze na drugi dzień w pracy czy w szkole, tworzyły coś bezcennego. Może dlatego, mimo upływu lat „Wojna domowa” nadal pozostaje jednym z tych tytułów, które przywołują uśmiech i ciepło w sercu.
Bo w końcu – czy można było lepiej pokazać, że nawet w szarości PRL-u potrafiło być kolorowo?
Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!







