18 stycznia 1981: Niedziela przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na niedzielę 18 stycznia 1981 r. Dziś warto obejrzeć Teleranek oraz amerykański serial – Niedźwiedź Pana Adamsa.

Program 1

07:10 Telewizyjne Technikum Rolnicze, Radiowo-Telewizyjna Szkoła Średnia — „Nasze spotkania”

07:30 Alarm przeciwpożarowy trwa

07:40 „Nowoczesność w domu i zagrodzie”

08:10 „Emerytury dla rolników” — poradnia

08:20 „Telewizjada”

08:55 Program dnia

09:00 Dla młodych widzów: „Teleranek” — w programie m.in. odc. filmu z serii „Niedźwiedź pana Adamsa”

10:20 „Antena”

10:45 „Imperium Majów i Tolteków” — odc. III dokumentalnego filmu francuskiej TV z serii „Majowie – 1000 lat niezwykłej kultury”

11:40 Dziennik Telewizyjny

12:00 „Gra o 60 tysięcy” — program rolny

12:30 Koncert fortepianowy nr 5 F-dur, op. 103 Camille Saint Saensa w wykonaniu Bernarda Ringeissena (fortepian) i orkiestry symfonicznej PRiTV w Krakowie

13:05 „Śpiąca królewna” — z cyklu „Bajki pana Perrault”. Wykonawcy: Irena Kwiatkowska, Marta Lipińska i inni.

13:45 „Porywacze” — program reporterów z cyklu „Blisko i daleko”

14:20 Losowanie Toto Lotka

14:40 Telewizyjny koncert życzeń

15:25 Reportaż filmowy

15:50 „Już któryś list” — śpiewa Kazimierz Kowalski

16:25 Sportowa niedziela

17:10 „Pani Marla” — radziecki film fabularny

18:35 W świecie dzikich zwierząt

19:00 Dla dzieci: Wieczorynka

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:10 „Spotkanie” — melodramat prod. angielskiej. Reż. – Alan Bridges. W rolach głównych: Sophia Loren i Richard Burton.

21:55 Sportowa niedziela

22:25 „Ten zegar stary” — program muzyczny z udziałem Bogdana Paprockiego, Antoniego Majaka, Stanisława Szymańskiego i innych

Program 2

10:00 Tylko dla kibiców

10:30 „Życiu przywrócona” — program wojskowy

11:05 Przeboje tygodnia

12:20 „Co ty tu robisz człowieku?” — odc. 1 fabularnego filmu TVP z serii „Dom”

13:40 Jazzowe przeboje

14:30 Popołudnie fauny i flory

15:25 Teatr Telewizji: Edward Redliński „Pustaki”. Reż. – Roman Kłosowski. Występują: Piotr Krukowski, Roman Kłosowski, Leszek Benke, Mirosław Szonert, Jerzy Korsztyn i inni.

17:00 Gwiazdy „Sopotu ’80” — Gloria Gaynor

18:00 „Stereo i w kolorze” — Recital Wandy Wiłkomirskiej

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:15 Sportowa niedziela

21:00 Twórca i jego dzieło – rzeźby Andy Warhola

21:30 „Zanieczyszczona Japonia” — japoński film dokumentalny

22:00 Film fabularny

Wojtek ogląda dziś „Teleranek” i serial „Niedźwiedź Pana Adamsa”

Kolejna niedziela stycznia 1981 roku zaczynała się dokładnie tak samo, jak dziesiątki innych przed nią. Kanapka z masłem i dżemem truskawkowym, do tego kubek kakao, obowiązkowo lekko przestudzonego, bo przecież nikt nie chciał spóźnić się na „Teleranek”. To był niedzielny rytuał każdego dzieciaka, który dorastał w PRL-u. I nigdy nie było nudno.

Tego poranka program zabrał młodych widzów daleko od zimowej, szarej Polski — w góry Ameryki, do świata uciekiniera, który bardziej ufał zwierzętom niż ludziom. W ramach „Teleranka” wyemitowano kolejny odcinek serialu „Niedźwiedź Pana Adamsa”. Serialu spokojnego, ale pełnego napięcia, surowego, a jednocześnie zaskakująco ciepłego.

Głównym bohaterem był Adams — mężczyzna niesłusznie oskarżony o morderstwo, zmuszony porzucić cywilizację i ukryć się w górach. Każdy dzień był dla niego walką o przetrwanie, ale też lekcją pokory wobec natury. Adams miał szczególny dar: potrafił żyć ze zwierzętami w zgodzie, okazywał im szacunek i nigdy nie wchodził im w drogę. Nie próbował rządzić przyrodą — on był jej częścią.

Najsilniejsza więź połączyła go z małym niedźwiadkiem, którego uratował od śmierci. Z czasem niedźwiadek wyrósł na potężnego grizzly i otrzymał imię Benjamin Franklin, w skrócie po prostu Ben. Relacja człowieka i zwierzęcia była sercem tego serialu. Nie było tu patosu, ani tanich wzruszeń. Była autentyczna bliskość, jakiej nie da się udawać.

Adams nie był jednak całkiem sam. Zyskał sympatię dwóch ludzi, którzy — każdy na swój sposób — należeli do gór. Pierwszym był Szalony Jack, klasyczny „człowiek gór”, początkowo nieufny i obojętny wobec nowo przybyłego. Dopiero z czasem zaczął darzyć Adamsa szacunkiem i ostrzegać go przed kolejnymi łowcami nagród. Jack nigdy nie pojawiał się bez swojego upartego muła, zwanego „Numer siedem”.

Drugim przyjacielem Adamsa był Nakoma, członek plemienia Kruków zamieszkującego górskie tereny. Cichy, uważny, zakorzeniony w tradycji i naturze, często okazywał się głosem rozsądku. To właśnie ta trójka — Adams, Jack i Nakoma — próbowała wyjść cało z kolejnych kłopotów, które nieuchronnie przynosiło życie w ukryciu.

Co ciekawe, postać Adamsa nie była całkowitą fikcją. Serial luźno oparto na prawdziwym życiu Jamesa Capena Adamsa (1812–1860), kalifornijskiego „człowieka gór”, który rzeczywiście trenował niedźwiedzia grizzly o imieniu Benjamin Franklin. Prawdziwy Ben uratował Adamsowi życie w 1855 roku, gdy ten został zaatakowany przez niedźwiedzicę grizzly. Strata czteroletniego niedźwiedzia, który zmarł z powodu choroby w 1858 roku, była dla Adamsa ogromnym ciosem.

„Niedźwiedź Pana Adamsa” to nie był serial sensacyjny ani przygodowy w typowym znaczeniu. To była opowieść o lojalności, szacunku do natury i samotności człowieka, który musiał uciec od ludzi, by odnaleźć siebie. To była idealna propozycja na niedzielny poranek w „Teleranku” — cicha, mądra i zostająca w głowie na długo po tym, jak kakao dawno wystygło.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *