Program 1
07:10 Telewizyjne Technikum Rolnicze, Radiowo-Telewizyjna Szkoła Średnia — „Nasze spotkania”
07:30 Alarm przeciwpożarowy trwa
07:40 „Nowoczesność w domu i zagrodzie”
08:10 „Emerytury dla rolników” — poradnia
08:20 „Telewizjada”
08:55 Program dnia
09:00 Dla młodych widzów: „Teleranek” — w programie m.in. odc. filmu z serii „Niedźwiedź pana Adamsa”
10:20 „Antena”
10:45 „Imperium Majów i Tolteków” — odc. III dokumentalnego filmu francuskiej TV z serii „Majowie – 1000 lat niezwykłej kultury”
11:40 Dziennik Telewizyjny
12:00 „Gra o 60 tysięcy” — program rolny
12:30 Koncert fortepianowy nr 5 F-dur, op. 103 Camille Saint Saensa w wykonaniu Bernarda Ringeissena (fortepian) i orkiestry symfonicznej PRiTV w Krakowie
13:05 „Śpiąca królewna” — z cyklu „Bajki pana Perrault”. Wykonawcy: Irena Kwiatkowska, Marta Lipińska i inni.
13:45 „Porywacze” — program reporterów z cyklu „Blisko i daleko”
14:20 Losowanie Toto Lotka
14:40 Telewizyjny koncert życzeń
15:25 Reportaż filmowy
15:50 „Już któryś list” — śpiewa Kazimierz Kowalski
16:25 Sportowa niedziela
17:10 „Pani Marla” — radziecki film fabularny
18:35 W świecie dzikich zwierząt
19:00 Dla dzieci: Wieczorynka
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:10 „Spotkanie” — melodramat prod. angielskiej. Reż. – Alan Bridges. W rolach głównych: Sophia Loren i Richard Burton.
21:55 Sportowa niedziela
22:25 „Ten zegar stary” — program muzyczny z udziałem Bogdana Paprockiego, Antoniego Majaka, Stanisława Szymańskiego i innych
Program 2
10:00 Tylko dla kibiców
10:30 „Życiu przywrócona” — program wojskowy
11:05 Przeboje tygodnia
12:20 „Co ty tu robisz człowieku?” — odc. 1 fabularnego filmu TVP z serii „Dom”
13:40 Jazzowe przeboje
14:30 Popołudnie fauny i flory
15:25 Teatr Telewizji: Edward Redliński „Pustaki”. Reż. – Roman Kłosowski. Występują: Piotr Krukowski, Roman Kłosowski, Leszek Benke, Mirosław Szonert, Jerzy Korsztyn i inni.
17:00 Gwiazdy „Sopotu ’80” — Gloria Gaynor
18:00 „Stereo i w kolorze” — Recital Wandy Wiłkomirskiej
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:15 Sportowa niedziela
21:00 Twórca i jego dzieło – rzeźby Andy Warhola
21:30 „Zanieczyszczona Japonia” — japoński film dokumentalny
22:00 Film fabularny
Wojtek ogląda dziś „Teleranek” i serial „Niedźwiedź Pana Adamsa”
Kolejna niedziela stycznia 1981 roku zaczynała się dokładnie tak samo, jak dziesiątki innych przed nią. Kanapka z masłem i dżemem truskawkowym, do tego kubek kakao, obowiązkowo lekko przestudzonego, bo przecież nikt nie chciał spóźnić się na „Teleranek”. To był niedzielny rytuał każdego dzieciaka, który dorastał w PRL-u. I nigdy nie było nudno.
Tego poranka program zabrał młodych widzów daleko od zimowej, szarej Polski — w góry Ameryki, do świata uciekiniera, który bardziej ufał zwierzętom niż ludziom. W ramach „Teleranka” wyemitowano kolejny odcinek serialu „Niedźwiedź Pana Adamsa”. Serialu spokojnego, ale pełnego napięcia, surowego, a jednocześnie zaskakująco ciepłego.
Głównym bohaterem był Adams — mężczyzna niesłusznie oskarżony o morderstwo, zmuszony porzucić cywilizację i ukryć się w górach. Każdy dzień był dla niego walką o przetrwanie, ale też lekcją pokory wobec natury. Adams miał szczególny dar: potrafił żyć ze zwierzętami w zgodzie, okazywał im szacunek i nigdy nie wchodził im w drogę. Nie próbował rządzić przyrodą — on był jej częścią.

Gdy zabrakło Teleranka. Jak PRL zabrał dzieciom niedzielę
Zniknięcie Teleranka 13 grudnia 1981 było dla dzieci jak koniec świata. Stan wojenny dotknął nawet tych, którzy jeszcze nie rozumieli słowa polityka.
Najsilniejsza więź połączyła go z małym niedźwiadkiem, którego uratował od śmierci. Z czasem niedźwiadek wyrósł na potężnego grizzly i otrzymał imię Benjamin Franklin, w skrócie po prostu Ben. Relacja człowieka i zwierzęcia była sercem tego serialu. Nie było tu patosu, ani tanich wzruszeń. Była autentyczna bliskość, jakiej nie da się udawać.
Adams nie był jednak całkiem sam. Zyskał sympatię dwóch ludzi, którzy — każdy na swój sposób — należeli do gór. Pierwszym był Szalony Jack, klasyczny „człowiek gór”, początkowo nieufny i obojętny wobec nowo przybyłego. Dopiero z czasem zaczął darzyć Adamsa szacunkiem i ostrzegać go przed kolejnymi łowcami nagród. Jack nigdy nie pojawiał się bez swojego upartego muła, zwanego „Numer siedem”.
Drugim przyjacielem Adamsa był Nakoma, członek plemienia Kruków zamieszkującego górskie tereny. Cichy, uważny, zakorzeniony w tradycji i naturze, często okazywał się głosem rozsądku. To właśnie ta trójka — Adams, Jack i Nakoma — próbowała wyjść cało z kolejnych kłopotów, które nieuchronnie przynosiło życie w ukryciu.
Co ciekawe, postać Adamsa nie była całkowitą fikcją. Serial luźno oparto na prawdziwym życiu Jamesa Capena Adamsa (1812–1860), kalifornijskiego „człowieka gór”, który rzeczywiście trenował niedźwiedzia grizzly o imieniu Benjamin Franklin. Prawdziwy Ben uratował Adamsowi życie w 1855 roku, gdy ten został zaatakowany przez niedźwiedzicę grizzly. Strata czteroletniego niedźwiedzia, który zmarł z powodu choroby w 1858 roku, była dla Adamsa ogromnym ciosem.
„Niedźwiedź Pana Adamsa” to nie był serial sensacyjny ani przygodowy w typowym znaczeniu. To była opowieść o lojalności, szacunku do natury i samotności człowieka, który musiał uciec od ludzi, by odnaleźć siebie. To była idealna propozycja na niedzielny poranek w „Teleranku” — cicha, mądra i zostająca w głowie na długo po tym, jak kakao dawno wystygło.
Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!







