Program 1
09:30 Dla II zmiany: „Syn człowieczy” — film obyczajowy prod. CSRS
11:00 Dla szkół — „Wokół nas” (kl. II)
11:55 Dla szkół — Geografia Polski (kl. VI) – Ujście Wisły
12:50 Dla szkół — „Wokół nas” (kl. II)
15:05 „W szkole i w domu”
15:25 Nauczycielski Uniwersytet Radiowo-Telewizyjny — Film i aktor
15:55 Program dnia
16:00 „Ocalić od zapomnienia” — Gościu, siądź pod mym liściem
16:30 Dziennik Telewizyjny
16:40 Dla młodych widzów: Encyklopedia TDC — „Bionika” oraz „Piątek z Pankracym”
17:30 „Tele-gol”
17:55 „Syn człowieczy” — powtórzenie filmu
19:00 Dla dzieci — Dobranoc
19:10 150 lat z „Panem Tadeuszem”
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:00 Monitor Rządowy
20:30 „Pielgrzymka do ojczyzny” — film dokumentalny
21:30 Publicystyka
22:10 Dziennik Telewizyjny
22:40 „Zawsze po 22-giej”
23:15 Dziennik Telewizyjny
Program 2
16:55 Program dnia
17:00 Dziennik Telewizyjny
17:10 „Szach – mat”
17:30 To trzeba wymyślić
18:00 Program filmowy Henryka Kluby
18:30 Kronika (Szczecin, Koszalin, Słupsk i Piła)
19:00 „Skojarzenia” — teleturniej
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:00 „Za kierownicą” — magazyn motoryzacyjny
20:15 Koncert laureatów XX Studenckiego Festiwalu Piosenki
21:15 Dziennik Telewizyjny
21:30 „Za kierownicą” — magazyn motoryzacyjny
22:00 „Prawo i pięść” — film sensacyjny prod. polskiej. Reż. – Edward Skórzewski, Jerzy Hoffman. Występują: Gustaw Holoubek, Jerzy Przybylski, Wiesław Gołas, Zdzisław Maklakiewicz, Ryszard Pietruski i inni.
23:40 Rozmowy intymne — „O tym, czego w drugim człowieku zmieniać nie wolno”
Wojtek ogląda dziś film „Prawo i pięść”
W piątkowy wieczór 15 czerwca 1984 roku w ramówce „Dwójki” ląduje jeden z tych filmów, które nie potrzebują wielkiej promocji. „Prawo i pięść”. Klasyka. Ikona. A jednocześnie gorzka pigułka.
To nie jest zwykły film sensacyjny czy western. Bo choć rekwizyty są swojskie – rozbite miasteczko, powojenny chaos, zdezelowane samochody i zakurzone kufajki zamiast kowbojskich kapeluszy – to napięcie i etyczne rozdroże przypominają najlepsze amerykańskie klasyki gatunku. Z tą różnicą, że w polskim wydaniu boli bardziej.
Gustaw Holoubek jako były więzień obozu, który z wojny wrócił nie tylko wychudzony, ale i wewnętrznie złamany, próbuje odnaleźć w sobie resztki człowieczeństwa, które świat wokół najwyraźniej dawno zgubił. A może po prostu już go to nie obchodzi?
Scena, w której samotnie staje przeciwko bandzie szabrowników to nie tylko hołd dla amerykańskiego „Jeźdźca znikąd” czy „W samo południe”. To symbol czegoś więcej – nawet gdy wszystko wokół rozpadło się na kawałki, czasem jeden człowiek może być granicą między cywilizacją a barbarzyństwem. Nawet jeśli ta granica kosztuje go wszystko.
Nie sposób nie wspomnieć o muzyce Krzysztofa Komedy, której główny motyw – nostalgiczny, cichy, a jednocześnie przejmująco piękny – wbija się w pamięć i zostaje na długo po napisach końcowych. Jest jak echo moralnego dylematu, którego nie da się łatwo rozwiązać.
W roku 1984 taki film wybrzmiewał nie tylko jako opowieść o 1945 roku. On rezonował z teraźniejszością. Z pytaniem, które w różnych wersjach towarzyszyło wielu: czy warto być przyzwoitym, gdy wszyscy wokół postanowili, że łatwiej iść na skróty?
Wojtek tego wieczoru patrzył na ekran, wiedząc, że nie ogląda zwykłego filmu. Wojtek oglądał przypowieść. O godności. O samotności. I o tym, że choć czasem człowiek zostaje sam po stronie dobra, to lepiej być samemu – niż razem z tłumem po stronie zła.
Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!







