11 lutego 1989: Sobota przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na sobotę 11lutego 1989 r. Dziś warto obejrzeć program Tony Halika i Elżbiety Dzikowskiej – Pieprz i wanilia.

Program 1

07:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Matematyka (sem. IV) — Ciągi

07:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Język polski (sem. IV) — Symbolika Młodej Polski

08:00 „Tydzień na działce”

08:20 „Na zdrowie”

08:55 Program dnia

09:00 Kino „Teleferii”: „Wybuch będzie o piątej” — film fab. prod. CSRS

10:30 Dziennik Telewizyjny

10:15 „Kłamczucha i inni” — wiersze dla dzieci

10:40 „Stare, nowe, najnowsze” — program muzyczny

11:25 „Bellona” — wojskowy magazyn pulicystyczny

11:55 Telewizyjny Koncert Życzeń

12:25 „Wędrówki dalekie i bliskie” — „Stare zegary” — film dokumentalny

12:50 „Telewizja prowincja”

13:20 Telewizyjny Teatr Prozy: Antoni Czechow „Trzy opowiadania”. Reż. – Georgij Towstanogow. Występują: Tadeusz łomnicki. Mieczysław Pawlikowski, Andrzej Szenajch.

14:15 „Pieprz i wanilia” — „Nieznany kraj – tam gdzie rosną sekwoje”

14:55 Komedie, komedie, komedie: „Sublokator” — filmprod. polskiej. Reż. – Janusz Majewski. Występują: Jan Machulski, Barbara Ludwiżanka, Katarzyna Łaniewska, Magdalena Zawadzka i inni.

16:35 Losowanie Dużego Lotka

16:45 „Butik” — program Grażyny Szcześniak

17:15 Teleexpress

17:30 „Ja, który mam podwójne życie… czyli dylemat Josepha Conrada” (2) — film fabularno-dokumentalny

18:40 „Flesz”

19:05 Dobranoc — „Wielka podróż Bolka i Lolka”

19:10 „Z kamerą wśród zwierząt” — „Dzioby” (cz. 1)

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:05 Sobotni seans filmowy: „Łowcy skalpów” — western prod. amerykańskiej. Reż. – Sydney Pollack. Występują: Burt Lancaster, Shelley Winters, Telly Savalas i inni.

21:45 „Wokół okrągłego stołu”

22:20 „Tydzień w polityce” — komentuje Karol Szyndzielorz

22:30 Telewizyjny przegląd sportowy

22:50 „Od Broadwayu do Champs Elysees” — program baletowy

23:15 Dziennik Telewizyjny

23:50 Klub filmowy: „Nosferatu wampir” — film fabularny prod francusko-zachodnioniemieckiej. Reż. – Werner Herzog. Występują: Klaus Kinsky, Isabelle Adjani, Bruno Ganz, Roland Topora i inni.

Program 2

14:55 Program dnia

15:00 Małe kino: „Krab Alexander Prinz zu Hohenlohe” — film dokumentalny

15:30 Studio Sport — Halowe mistrzostwa Polski w tenisie ziemnym

16:20 Zespól Adwokacki Dyskrecja — „Żywica powietrza” — program kabaretowy

16:55 Legendy filmu: „Klan Douglasów”

18:00 „Telerama”

18:30 „Wielka gra” — teleturniej

19:10 „Jazz niekonwencjonalny” — Adam Kawończyk i Krzysztof Ścierański

19:30 „Tańczyć może każdy”

20:00 „Opowieści o symfonii” Andra Praviroi — Piotr Czajkowski

21:30 Panorama dnia

21:45 „Raj odłożony na później” (3) — „Titmusowie” — serial angielski

22:40 Komentarz dnia

22:45 „W labiryncie” (6) – „Ciąża” — serial TP. Reż. – Paweł Karpiński. Występują: Agnieszka Michalska, Marek Kondrat, Piotr Skarga, Sławomira Łozińska, Renata Pękul, Wiesław Drzewicz, Małgorzata Lorentowicz, Piotr Pawłowski, Jan Jankowski, Marta Klubowicz-Różycka, Dariusz Kordek i inni.

Wojtek ogląda dziś program „Pieprz i wanilia”

W sobotnie popołudnie 11 lutego 1989 roku telewizja zaproponowała widzom coś, co od lat działało jak cichy kontrapunkt wobec całej oficjalnej narracji świata podzielonego żelazną kurtyną. Program „Pieprz i wanilia” znów zabrał widzów w drogę. Bez brawury, bez zadęcia, bez telewizyjnej egzaltacji.

W epoce, gdy zagranica była dla większości Polaków pojęciem abstrakcyjnym, Elżbieta Dzikowska i Tony Halik pokazywali świat nie jako katalog cudów, lecz jako przestrzeń zamieszkaną przez ludzi bardzo do nas podobnych. Ich opowieści pozbawione były kolonialnego tonu, tak częstego w zachodnich produkcjach. Zamiast „patrzcie, jacy oni są inni”, było raczej: „zobaczcie, jak bardzo są tacy sami”.

Siłą „Pieprzu i wanilii” była zwyczajność. Brak reporterskiego pośpiechu, brak sensacyjnych point, brak potrzeby nieustannego zachwycania widza. Kamera zatrzymywała się na twarzach, gestach, codziennych rytuałach. Dzikowska mówiła spokojnie, z empatią, Halik opowiadał anegdoty bez gwiazdorskiej maniery. To był program, który ufał inteligencji widza, a to w telewizji PRL wcale nie było oczywiste.

W lutym 1989 roku świat za oknem zaczynał już pękać w szwach. Zbliżały się zmiany, których skali nikt jeszcze nie potrafił przewidzieć. Tym bardziej znaczące wydaje się, że właśnie takie programy budowały w widzach wewnętrzną gotowość na różnorodność, na świat bez podziałów. „Pieprz i wanilia” nie uczył geografii. Uczył ciekawości i szacunku.

Dziś, z perspektywy czasu, łatwo dostrzec, że był to jeden z tych telewizyjnych fenomenów, które wykraczały poza zwykłą ramówkę. Program, który nie starzał się wraz z kolejnymi emisjami, bo opierał się na uniwersalnym doświadczeniu spotkania z drugim człowiekiem. I może właśnie dlatego tak wielu widzów do dziś pamięta nie konkretne odcinki, lecz nastrój, jaki po nich zostawał.

W sobotnie popołudnie 11 lutego 1989 roku „Pieprz i wanilia” znów zrobił swoje – cicho, bez fanfar, bez ideologii. Po prostu otworzył okno. A to czasem znaczy więcej niż cały program dnia.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *