Program 1
07:50 Telewizyjny Kurs Rolniczy — Pytania i odpowiedzi
08:25 Przypominamy, radzimy…
08:35 Nowoczesność w domu i zagrodzie
09:00 Dla młodych widzów — Telewizyjny Klub Śmiałych
10:15 „Świat, który nie może zaginąć” — film angielski „Wiatr na wrzosowisku”
10:40 Program filmowy
11:00 W starym kinie
12:00 Dziennik
12:25 „Świebodzice – Prema” — reportaż z campingu
12:35 „Na olimpijskim szlaku” — teleturniej
13:45 „Przemiany”
14:15 Muzyka z sal zamkowych z Łańcuta (kolor)
14:55 Dla dzieci: Krakowski Teatr Baśni — Maria Kann „Syn Faraona”
15:55 „Bonanza” — serial prod. USA
16:45 „Stadion” — program publicystyczny
16:55 O mistrzostwo I ligi — sprawozdanie z meczu piłki nożnej Gwardia Warszawa – Odra Opole (II połowa)
17:50 Polska Kronika Filmowa
18:00 Teatr Rozrywki — Antoni Czechow „Dzieła sztuki”
18:35 „Tele-Echo”
19:20 Dobranoc
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:05 „Obrazy Tornbulla” — odc. filmu francuskiego z serii „Arsen Lupin” (kolor)
20:35 „Z wizytą u Was” — kwiaty i piosenki dla polskiej chemii
22:15 Magazyn sportowy
22:45 Estrada Literacka — Ireneusz Iredyński „Niebo z blachy fałdowanej”
23:30 Wiadomości sportowe TV Katowice
Program 2
16:40 „Wśród krokodyli i wędrujących drzew” — film dokumentalny
17:00 „Garden party” (Divertimento)
17:55 „W ogrodzie botanicznym” — „Z syreną w herbie” (kolor)
18:25 „Upadek Edwarda Barnarda” — film angielski
19:20 Dobranoc
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:05 „Nad Adriatykiem” – Dubrownik — reportaż filmowy
20:25 Międzynarodowy Konkurs Tańca Towarzyskiego z Monachium (cz. II)
21:10 „Przysięga” — opowiadania Leonida Andrejewa pt. „Chrześcijanie”
Wojtek ogląda dziś serial „Bonanza”
Niedzielny obiad już za nami. W kuchni wciąż unosi się zapach rosołu i kotleta mielonego, a na stole stygnie kompot z rabarbaru. Mama zdejmuje fartuch, tata poprawia spodnie od garnituru, w których był na mszy, a Wojtek – jak co tydzień – zajmuję pozycję frontową przed telewizorem. Na ekranie zaraz rozpocznie się kolejny odcinek „Bonanzy”, a to oznacza jedno – przez najbliższe kilkadziesiąt minut świat zatrzyma się w miejscu.
To był taki rytuał. Połowa Polski wpatrzona w czarno-biały ekran, gdzie wśród amerykańskich prerii rządzi rodzina Cartwrightów. Ojciec Ben i jego trzej synowie – Adam, Hoss i Mały Joe – uczyli nas, że w każdej sytuacji trzeba trzymać się zasad. Nawet jeśli człowiek nosi rewolwer przy pasie. Choć akcja działa się gdzieś daleko na Dzikim Zachodzie, to wartości, które przekazywała „Bonanza”, były bliskie każdemu, kto w PRL-u wierzył jeszcze w sprawiedliwość, honor i rodzinę.
Nie było wtedy Internetu, nie było pilotów do telewizorów. Były za to momenty, kiedy całe rodziny potrafiły zasiąść razem i chłonąć opowieść z odległego świata. I nie chodziło tylko o western – chodziło o wspólne przeżywanie. O rozmowy po programie: „Czy Hoss dobrze zrobił?”, „Co byś zrobił na jego miejscu?”, „A ten szeryf to chyba nieuczciwy był…”. Te pytania padały częściej niż dziś, kiedy wszystko mamy na wyciągnięcie ręki, ale coraz rzadziej z kimś o tym rozmawiamy.
W tamtą czerwcową niedzielę nikt nie pędził do galerii handlowej, nikt nie przeglądał Facebooka w trakcie emisji. „Bonanza” była wydarzeniem. Takim prawdziwym, rodzinnym. I może właśnie dlatego tak dobrze Wojtek ją pamięta. Bo kojarzy się nie tylko z serialem, ale z czasem, kiedy świat zwalniał na chwilę, byśmy mogli być razem.
Gdy dziś Wojtek przypomina sobie tamto popołudnie sprzed ponad pięćdziesięciu lat, ma przed oczami nie tylko Cartwrightów na Ponderosie, ale i nas – w naszym mieszkaniu, z anteną z drutu za telewizorem, z kanapkami z szynką na kolację i z tą cichą, bezcenną radością wspólnego bycia.
Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!







