Janosik – ludowa opowieść o polskim Robin Hoodzie

Janosik to kultowy serial o legendarnym zbójniku, który wciąż inspiruje pokolenia. Poznaj kulisy produkcji, historię Janosika i fenomen serialu.

Serial telewizyjny „Janosik” wyreżyserowany przez Jerzego Passendorfera zadebiutował na ekranach w 1974 roku i niemal od razu zyskał status ikony polskiej kultury masowej. Jego premiera zapoczątkowała fenomen, który trwa do dziś. Serial pozostaje rozpoznawalny i uwielbiany przez kolejne pokolenia widzów.

Ogromna popularność „Janosika” wynika z unikalnego połączenia przygody, humoru i romantycznej wizji legendarnego tatrzańskiego zbójnika. Regularne powtórki w telewizji publicznej, a także obecność wszystkich odcinków na platformie TVP VOD, niezmiennie potwierdzają jego miejsce w kanonie polskiej rozrywki.

Janosik – kulisy powstania serialu

Realizacja serialu „Janosik” była przedsięwzięciem na dużą skalę wymagającym znacznych zasobów i ogromnego zaangażowania. Zdjęcia rozpoczęły się w maju 1972 roku i trwały do marca 1973, pochłaniając imponujące 80 kilometrów taśmy filmowej. Reżyser Jerzy Passendorfer, mający już na koncie filmy fabularne i doświadczenie jako operator Polskiej Kroniki Filmowej, podjął się tego zadania z entuzjazmem, choć określał je jako jedno z najtrudniejszych wyzwań w swojej karierze.

Passendorfer podszedł do legendy o Janosiku z lekkością i humorem. Celowo zrezygnował z poważnego tonu, charakterystycznego dla dramatów historycznych, na rzecz przygodowej komedii osadzonej w górskim folklorze. Priorytetem była rozrywka – dynamiczne sekwencje akcji, widowiskowe walki, szaleńcze jazdy konne, a nawet efektowne upadki ze skał. To pragmatyczne podejście do opowiadania historii sprawiło, że „Janosik” stał się uniwersalnie przystępny i zdobył ogromną popularność, mimo pewnych początkowych zastrzeżeń ze strony krytyków.

Serial składa się z 13 odcinków, trwających po 45–58 minut każdy. Choć każdy epizod stanowi zamkniętą historię, razem tworzą spójną opowieść o przygodach zbójnickiej kompanii Janosika.

Zdjęcia realizowano w malowniczych plenerach Polski i Słowacji. Wśród lokacji znalazły się m.in. rezerwat „Białka” w okolicach Nowej Białej, Dolina Chochołowska (gdzie nakręcono scenę ślubu Janosika i Maryny), Zamek w Pieskowej Skale (siedziba Hrabiego Horvatha), Zamek Ogrodzieniec w Podzamczu oraz Dębno Podhalańskie. Ekipa zawitała także na Słowację – do Zamku Orawskiego w miejscowości Oravský Podzámok.

Jako ciekawostkę warto dodać, że na potrzeby sceny ślubu Janosika z Maryną wybudowano kaplicę na Polanie Chochołowskiej. Po zakończeniu zdjęć zdecydowano, że nie zostanie ona rozebrana. Drewniana kapliczka została poświęcona, otrzymała imię św. Jana Chrzciciela i do dziś pełni funkcję sakralną. Często nazywana jest Kapliczką Maryny i Janosika.

Wybór malowniczych i różnorodnych lokacji wzbogacony o starannie przygotowane scenografie studyjne odegrał kluczową rolę w budowie sugestywnego, pełnego uroku świata przedstawionego w serialu. W przeciwieństwie do wielu produkcji ograniczonych do przestarzałych dekoracji, „Janosik” zachwyca wizualnie nawet współczesnych widzów. To właśnie bogactwo estetyczne sprawia, że serial nie zestarzał się wizualnie i wciąż przyciąga uwagę.

Kulisy produkcji „Janosika” obfitują w barwne anegdoty, które z czasem stały się częścią jego legendy. Choć realizacja była pełna wyzwań, atmosfera na planie bywała swobodna i pełna humoru. Aktorzy, zwłaszcza Bogusz Bilewski, słynęli z hucznych biesiad i zabaw po godzinach, a zdarzały się nawet bójki z góralami.

Marek Perepeczko, odtwórca tytułowej roli, musiał zmierzyć się z presją i bronić swojej wizji postaci. Dzięki wsparciu Jerzego Passendorfera pozostał w obsadzie, co było decyzją kluczową dla sukcesu serialu.

Na początku były jakieś problemy. Chyba po trzech odcinkach pojawił się między nim a reżyserem poważny konflikt. Nie wchodziłem w to, bo mnie to nie interesowało, ale ponoć Passendorfer był bliski tego, żeby z Marka zrezygnować. W końcu się na to nie zdobył. Na szczęście dla Marka Perepeczki, i dla filmu też.

Witold Pyrkosz “Podwójnie urodzony” – Wydawnictwo Literackie 2009

Anegdoty z planu, zamiast obniżać wartość produkcji, tylko wzmocniły jej kultowy status i zbudowały jeszcze silniejszą więź emocjonalną z widzami.

Historia tatrzańskiego zbójnika, czyli fabuła serialu „Janosik”

Fabuła „Janosika” to romantyczna, epizodyczna adaptacja karpackiej legendy zbójnickiej, luźno inspirowana postacią Juraja Jánošíka. Opowieść rozpoczyna się w młodości głównego bohatera – sieroty wychowanego przez pustelnika w górach, który pewnego dnia wyrusza w świat. Gdy staje w obronie chłopa bitego przez żołnierzy, trafia do lochów hrabiego Horvatha. Tam poznaje potężnego górala Kwiczoła. Obaj podejmują próbę ucieczki, w czym pomagają im zbójnicy z kompanii Harnasia Jakubka. Janosik i Kwiczoł dołączają do grupy, a wkrótce, zgodnie ze zbójeckim prawem, Janosik staje do pojedynku z Jakubkiem i zostaje nowym harnasiem.

Janosik

Bohaterem serialu jest Janosik, którego postać jest inspirowana legendą tatrzańskiego zbójnika Juraja Jánošíka, w którego wcielił się Marek Perepeczko.

Zobacz więcej ➞

Kolejne odcinki przedstawiają rozmaite perypetie Janosika i jego kompanów. W jednym z epizodów udaremnia on plany murgrabiego, który podszywa się pod zbójników, by napaść na kupców. Janosik przejmuje towary „z rozkazu hrabiego” i rozdaje je chłopom. W innych odcinkach pomaga ludności obciążonej nowymi podatkami, zmusza wojsko austriackie do odwrotu, wymienia schwytanego generała na pojmanych słowackich zbójników, czy też ingeruje w pobór do wojska, porywając szlacheckich pachołków i uwalniając biednych chłopów.

Ostatni odcinek to kulminacja serialu – ślub Janosika z Maryną zostaje przerwany przez pojawienie się wojska. Zbójnicy zostają schwytani, a serial kończy się symboliczną egzekucją bohaterów.

Obsada aktorska i główni bohaterowie „Janosika”

Główne role w serialu zagrali wybitni aktorzy, których kreacje w dużej mierze przyczyniły się do sukcesu produkcji. Ich późniejsze kariery tylko wzmocniły wpływ „Janosika” na polską kulturę, czyniąc serial kamieniem milowym w historii telewizji i w ich osobistym dorobku artystycznym.

Janosik – Marek Perepeczko

Tytułowego bohatera zagrał Marek Perepeczko, obdarzony odpowiednią charyzmą i warunkami fizycznymi – mierzył 190 cm wzrostu, miał 122 cm w klatce piersiowej i 43 cm w bicepsie. Jego Janosik to silny, szlachetny i sprawiedliwy przywódca zbójników, a jednocześnie postać romantyczna i tragiczna. Rola zapewniła aktorowi ogólnopolską rozpoznawalność, ale też na długo go zaszufladkowała.

Maryna – Ewa Lemańska

Maryna to ukochana Janosika – piękna, dumna i silna góralka. Kreacja Ewy Lemańskiej była tak sugestywna, że aktorka przez długi czas nie otrzymywała innych propozycji ról. Postać Maryny do dziś kojarzona jest właśnie z nią.

Kwiczoł – Bogusz Bilewski oraz Pyzdra – Witold Pyrkosz

Kwiczoł i Pyzdra to wierni, choć często komiczni towarzysze Janosika. Ich przyjaźń i ekranowa chemia miały źródło również w życiu prywatnym – Bilewski i Pyrkosz przyjaźnili się poza planem. Obie postacie zyskały sympatię widzów dzięki swojemu charakterystycznemu usposobieniu i lekko satyrycznemu ujęciu.

Murgrabia – Marian Kociniak

Murgrabia to nieudolny i przerysowany zarządca hrabiego Horvatha, który często wpada w tarapaty. Jego relacja z hrabią dostarczała wielu komicznych scen. Marian Kociniak stworzył postać wyrazistą i zapadającą w pamięć.

Hrabia Horvath – Mieczysław Czechowicz

Antagonista Janosika – bezwzględny, ale i groteskowy pan ziemski, którego działania wymuszają interwencje zbójników. Czechowicz po raz kolejny udowodnił swoją klasę, tworząc postać wyraźnie przerysowaną, a jednocześnie autentycznie budzącą niechęć.

Hrabianka Klarysa – Anna Dymna

Córka hrabiego, początkowo zafascynowana Janosikiem. Była to jedna z pierwszych dużych ról Anny Dymnej, która – jak wspominała – wiele nauczyła się na planie, słuchając wskazówek reżysera i bardziej doświadczonych aktorów.

Byłam na trzecim roku w PWST. Miałam 20 lat. Wchodziłam dopiero w magiczny świat filmu. Równocześnie miałam zdjęcia w filmie niemieckim… moje życie nabierało straszliwego pędu. Wszystko było dla mnie olśnieniem, zdumieniem. Na planie chłonęłam każdą uwagę reżysera, partnerów. Jak takie dziecko pełne ufności i radości. A otaczali mnie wielcy, znani aktorzy.

Anna Dymna w rozmowie z portalem Fakt.pl – 03.02.2020 — Anna Dymna o kulisach pracy na planie „Janosika”. „Sypiałam w kilkuosobowych pokojach bez łazienki”

Dla wielu odtwórców ról „Janosik” okazał się przełomowy – szczególnie dla Marka Perepeczki, który już zawsze był kojarzony z postacią góralskiego harnasia. Choć rola przyniosła mu sławę, z czasem ograniczyła jego zawodowe możliwości.

Z kolei Ewa Lemańska, mimo ogromnej popularności, zmagała się z brakiem nowych ról, co skłoniło ją do wyjazdu z Polski. Witold Pyrkosz i Marian Kociniak kontynuowali natomiast bardzo udane kariery, występując w wielu kultowych produkcjach telewizyjnych i filmowych. Dla Anny Dymnej udział w serialu był początkiem błyskotliwej i niezwykle różnorodnej kariery aktorskiej, która trwa do dziś.

Kultowa muzyka Jerzego Matuszkiewicza

Za warstwę muzyczną „Janosika” odpowiadał Jerzy „Duduś” Matuszkiewicz, legenda polskiej muzyki filmowej, znany z niezrównanego wyczucia nastroju. To on stworzył nie tylko ścieżkę dźwiękową, ale prawdziwe dźwiękowe tło serialu.

Motyw przewodni „Janosika” jest dynamiczny, mocno osadzony w folklorze, a jednocześnie na wskroś filmowy. Matuszkiewicz wzbogacił go o chór, dźwięki kościelnych dzwonów i organów, tworząc utwór pełen majestatu i emocji. Tak jak sam „Janosik” balansował między legendą a rzeczywistością, tak muzyka poruszała się między sacrum a dramatem, między góralską nutą a uniwersalnym językiem emocji.

Niektórzy widzowie i krytycy zauważyli w niej echa twórczości Ennio Morricone – zwłaszcza w wykorzystaniu bezsłownego wokalu, gwizdania i dramatycznych pauz. Czy była to świadoma inspiracja, czy raczej duch czasu? Trudno powiedzieć. Ale jedno jest pewne: „Janosik” dzięki tej muzyce nabrał filmowego rozmachu, który mógłby bez wstydu zaistnieć także poza granicami PRL.

Ta muzyka potrafi poruszyć nawet najtwardszego widza. I nie przesadzę pisząc, że w finale serialu niejeden twardziel – przynajmniej w duchu – uronił łzę.

Janosik – między historią a legendą

Choć „Janosik” Jerzego Passendorfera na stałe wpisał się w kanon polskiej popkultury, jego korzenie sięgają znacznie głębiej – aż do słowackich gór i legendy Juraja Jánošíka. A ta legenda, jak to zwykle bywa, ma niewiele wspólnego z faktami.

Juraj Jánošík urodził się około 1688 roku w Terchovej na Słowacji. Zanim trafił na karty ludowych opowieści był żołnierzem kuruców, a potem strażnikiem więziennym. To właśnie wtedy poznał Tomáša Uhorčíka – zbójnika, któremu pomógł w ucieczce i którego bandę później przejął. Działał na pograniczu słowacko-polskim na przełomie XVII i XVIII wieku. Jego działalność – według źródeł historycznych – nie była tak szlachetna, jak chcielibyśmy wierzyć. Choć napadał głównie na bogatych kupców, to romantyczna wizja rozdzielania łupów biednym była raczej wyjątkiem niż regułą. Jánošík został schwytany w 1713 roku, poddany torturom i skazany na brutalną śmierć przez powieszenie na haku wbitym w żebro, karę zarezerwowaną dla hersztów band.

Tymczasem serialowy Janosik to zupełnie inna historia. Passendorfer przeniósł akcję do pierwszej połowy XIX wieku, tworząc postać bardziej z ducha romantyzmu niż kronik sądowych. Janosik z serialu to nie krwawy zbójca, ale szlachetny buntownik – polski Robin Hood, który bierze od bogatych, by dać biednym. Mądry, przystojny, dowcipny. Idealny materiał na bohatera narodowego.

Zabieg ten pozwolił nam uniknąć ewentualnych kolizji z ludowym bohaterem Słowaków, a zarazem sprzyjał podjęciu konwencji komediowej. Umieszczenie bohatera w Polsce porozbiorowej pozwoliło na wprowadzenie dodatkowych konfliktów dramatycznych i umożliwiło wykorzystanie elementów ośmieszających austro-węgierskiego zaborcę.

Jerzy Passendorfer w rozmowie z „Filmowym Serwisem Prasowym”

Trzeba przyznać, że była to świadoma decyzja. Twórcy serialu celowo odcięli się od faktografii, stawiając na uniwersalny mit. Z jednej strony była to artystyczna polonizacja legendy – zrobiono z Janosika bohatera bliskiego polskiemu sercu. Z drugiej – zabieg ten niósł subtelne, ale wyraźne przesłanie. Przedstawiając go jako symbol oporu przeciw uciskowi, twórcy serialu stworzyli opowieść, która mogła rezonować z polskim doświadczeniem historycznym: rozbiorami, utratą niepodległości, walką z obcym panowaniem.

W ten sposób Janosik stał się czymś więcej niż tylko przygodową opowieścią. Był jak bajka z podtekstem – lekko opowiedziana, ale ciężka od znaczeń. Dla młodego widza był to ekscytujący serial z bijatykami i ciupagami. Dla starszego – opowieść o dumie, buncie i niezłomności.

Legenda została dopasowana do naszych potrzeb. I może właśnie dlatego tak dobrze się u nas zadomowiła.

Krytyka i popularność serialu

Gdy „Janosik” zadebiutował na antenie w 1974 roku, z miejsca podbił serca widzów – ale nie recenzentów. Publiczność była zachwycona. Krytyka? Zdecydowanie mniej.

Recenzenci zarzucali serialowi „brak poezji”, „eklektyzm”, a nawet „niezdecydowaną koncepcję”. Niektórzy dostrzegali w Janosiku bohatera „biernego i osowiałego”, a nie inspirującego lidera zbójników. Dochodziły do tego anegdoty z góralskich miejscowości, gdzie dzieci ponoć płakały podczas seansów kinowej wersji „Janosika”, nie mogąc zrozumieć stylizowanej gwary, którą posługiwały się postacie. Brzmiało to dla nich obco i niezrozumiale.

Mimo tych zarzutów, serial odniósł olbrzymi sukces. Miliony widzów śledziły losy Janosika i jego kompanii. Bohater grany przez Marka Perepeczkę szybko zdobył status kultowego – jego sylwetka, powiedzonka i czarne spojrzenie spod zbójeckiej czapki weszły na stałe do zbiorowej wyobraźni.

Serial stał się hitem nie tylko w Polsce. W Niemczech emitowano go jako „Janosik – Held der Berge” (Bohater Gór), a pod koniec lat 80. zdubbingowano nawet na… język mongolski. Trudno o bardziej wymowny przykład siły popkulturowego fenomenu.

Nie bez znaczenia była też pełnometrażowa wersja „Janosika”, która trafiła do kin w 1974 roku. Była to skrócona kompilacja scen z serialu, zmontowana w dynamiczną, zwartą opowieść przygodową. Dla tych, którzy nie oglądali serialu w telewizji, był to sposób na poznanie losów zbójnika na dużym ekranie.

„Janosik” okazał się produktem skrojonym idealnie pod potrzeby szerokiej publiczności. Nie był dziełem historycznym, nie próbował być filmem politycznym – był przygodą. I to właśnie ta przygoda zapewniła mu miejsce w sercach widzów na dekady.

Ponadczasowa siła legendy

„Janosik” w reżyserii Jerzego Passendorfera pozostaje jednym z filarów polskiej telewizji – serialem, który na stałe zapisał się w historii rodzimej popkultury. Jego fenomen nie słabnie mimo upływu lat, a tajemnica tej trwałej popularności tkwi w doskonałym połączeniu wartkiej narracji, charyzmatycznych bohaterów, wybitnej obsady, poruszającej muzyki i malowniczych plenerów Podhala.

To właśnie ta mieszanka sprawia, że kolejne pokolenia widzów sięgają po „Janosika” – jedni z nostalgią, inni z ciekawości, ale wszyscy z podobnym zachwytem. Serial nie tylko bawi, ale też daje poczucie sprawiedliwości i bohaterstwa w świecie, który często bywa od nich daleki.

Sekret jego uniwersalności leży w prostocie i sile przekazu: dobro wygrywa, a zwykli ludzie – choćby przez chwilę – mogą poczuć, że mają swojego obrońcę. To bajka dla dorosłych, opowiedziana z humorem, lekkością i wizualnym rozmachem. Głęboko zakorzeniona w polskim folklorze, a jednocześnie zrozumiała dla każdego, kto potrzebuje historii z jasnym podziałem na dobro i zło.

Dla wielu z nas „Janosik” to wspomnienie dzieciństwa, zapach niedzielnego obiadu, echo melodyjnej czołówki, która uruchamia lawinę obrazów z przeszłości. I choć świat się zmienia, tatrzański zbójnik wciąż kłania się widzom z ekranu – tak samo dumny, tak samo ludzki, tak samo nasz.

Okiem autora

W czasach dzieciństwa „Janosik” nie był dla mnie żadnym politycznym symbolem ani artystyczną interpretacją legendy. Był po prostu bohaterem. Walczył z niesprawiedliwością, miał dobrych towarzyszy, śmiałych wrogów i góralską charyzmę, która robiła na mnie ogromne wrażenie.

Nie dostrzegałem wtedy ideologicznego przesłania, nie analizowałem różnic między historycznym Jurajem Jánošíkiem a Janosikiem z twarzą Marka Perepeczki. Za to bez końca mogłem oglądać, jak spada z drzewa prosto na plecy zbója lub wymierza sprawiedliwość możnym. To była moja bajka – tylko że opowiedziana nie przez babcię, a przez telewizję.

Z perspektywy czasu widzę, jak silnie ten serial wpłynął na moje dziecięce wyobrażenia o szlachetności, odwadze i walce z opresją. I choć dzisiaj patrzę na niego z większym dystansem i świadomością jego uproszczeń, jedno pozostało niezmienne – za każdym razem, gdy słyszę muzykę z czołówki, wracam myślami w tamte czasy. Do świata, w którym każdy chciał mieć ciupagę, wierzyć w sprawiedliwość… i przynajmniej raz w życiu być jak Janosik.

Reżyseria

Jerzy Passendorfer

Scenariusz

Tadeusz Kwiatkowskiz

Rok produkcji

1974

Data premiery

26 lipca 1974

Liczba odcinków

13

Obsada

Marek Perepeczko (Janosik), Ewa Lemańska (Maryna), Bogusz Bilewski (Kwiczoł), Witold Pyrkosz (Pyzdra), Marian Kociniak (murgrabia), Mieczysław Czechowicz (hrabia Horvath)

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *