1 kwietnia 1987: Środa przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na środę 1 kwietnia 1987 r. Dziś warto obejrzeć kultową dobranockę PRL – Zaczarowany ołówek.

Program 1

08:10 Geografia (kl. V) — Podróż z misiem koala

09:00 Historia (kl. I lic.) — Państwo Kazimierza Wielkiego

09:30 Domator

09:35 Domowe przedszkole

10:00 Dziennik Telewizyjny

10:10 Film dla II zmiany: „Moralność Ruth Halbfass” — film obyczajowy prod. RFN. Reż. Volker Schlondorff, W rolach głównych: Senta Berger i Helmut Griem.

11:35 Przyjemne z pożytecznym

12:00 Biologia z higieną (kl. VII) — Kobieta – matka

12:50 Język polski (kl. VII) — Poezja krajowa XIX wieku

13:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Chemia (sem. II) — Aldehydy, ketony, kwasy karboksylowe

14:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Produkcja zwierzęca (sem. II) — Użytkowanie mleczne krów

14:50 Powtórka przed maturą — Historia

15:50 Nauczycielski Uniwersytet Radiowo-Telewizyjny — Kształcenie równoległe

16:20 Program dnia i Dziennik Telewizyjny

16:25 Dla młodych widzów: „Krąg” — magazyn harcerzy

16:50 Dla dzieci: „Tik-Tak”

17:15 Teleexpress

17:30 Studio Sport — I liga piłki nożnej

18:20 Losowanie Express Lotka i Super Lotka

18:30 „Archiwum XX wieku” — Javier Perez de Cuellar

18:50 Dobranoc: „Zaczarowany ołówek”

19:00 Program publicystyczny

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Moralność Ruth Halbfass” — film obyczajowy prod. RFN. Reż. – Volker Schlondorff, W rolach głównych: Senta Berger i Helmut Griem.

21:30 „Żywioły” — program rozrywkowy. Wykonawcy: Czesław Niemen, zespół Vox, Zbigniew Wodecki, Hanna Banaszak, Ewa Kuklińska i inni.

22:40 DT – komentarze

23:00 Język rosyjski (lekcja 24)

Program 2

16:55 Program dnia

17:00 Język rosyjski (lekcja 24)

17:30 „Pół godziny dla rodziny” — Poradnik Kliniki Zdrowego Człowieka

18:00 Program lokalny

18:30 „Kosmiczny test” — teleturniej

19:00 Przeboje „Dwójki”

19:30 „Dookoła świata” — W Etiopii

20:15 Studio Sport — finał Pucharu Europy w koszykówce

21:30 Panorama dnia

21:45 „Osądźmy sami” — program publicystyczny

22:30 Auto-moto fan klub

23:00 Wieczorne wiadomości

Wojtek ogląda dziś „Zaczarowany ołówek”

Jest środa, 1 kwietnia 1987 roku. Wiosna powoli budzi się do życia, ale wiele dzieci nie myśli jeszcze o zabawach na podwórku. O godzinie 18:50 siadają przed telewizorami, by obejrzeć dobranockę – kolejny odcinek „Zaczarowanego ołówka”. Niezapomniana melodia, znajomy chłopiec z niezwykłym ołówkiem, który spełniał marzenia – to było wszystko, czego potrzeba było do szczęścia dzieciakom z PRL-u.

„Zaczarowany ołówek” to animacja, która miała w sobie to, co najlepsze w polskich bajkach tamtych lat – prostotę, pomysłowość i nutkę magii, która nie wymagała wielkich efektów specjalnych. Było w niej coś więcej niż tylko przygody Piotrka i jego pieska Pimpka. Było marzenie o możliwości zmiany rzeczywistości jednym ruchem ręki. W PRL-u, gdzie wszystkiego brakowało, a dzieci dobrze znały smak kolejek i pustych półek w sklepach, taki ołówek byłby prawdziwym skarbem.

Każde dziecko z tamtego okresu oglądając tą dobranockę miało w głowie pytanie: co narysowałbym, gdybym miał zaczarowany ołówek? Może rower Wigry 3? Może klocki Lego, które rzadko pojawiały się w Pewexie? A może paczkę gum Turbo, żeby cała klasa patrzyła z zazdrością?

Dobranocki PRL-u miały w sobie urok, który trudno porównać do dzisiejszych animacji. Były spokojniejsze, często bez dialogów, ale miały duszę. Były jak małe okienko do innego świata – może nie zawsze kolorowego, ale pełnego ciepła i fantazji. Gdy gasł ekran, dzieci kładły się do łóżek, a w ich głowach pojawiały się sny o tym, jak cudownie by było mieć taki ołówek. I choć Piotrek rysował nim domy, samochody i zwierzęta, dla najmłodszych miał on jeszcze jedną magiczną właściwość – pozwalał dzieciństwu pozostać w tamtych latach na zawsze.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojciech Płusa

Wojciech Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *